Dlaczego zamiast listy rzeczy, które chcesz zrobić, powinieneś zacząć tworzyć listę rzeczy, których boisz się zrobić.   

Idea tworzenia bucket lists, czyli list rzeczy do zrobienia przed śmiercią, obiegła już chyba cały świat. W ogóle coraz bardziej lubimy robić listy i nie ma w tym nic dziwnego – w tej zagonionej rzeczywistości łatwo zapomnieć nawet o tym, czego bardzo chcemy. Jeszcze łatwiej jest przestać myśleć o tych rzeczach, których się boimy, a których zrobienie mogłoby sprawić, że jako ludzie urośniemy – za cenę zmierzenia się z wielkim dyskomfortem.

Właśnie dlatego chciałam cię namówić do zrobienia (i wiadomo – późniejszego realizowania!) własnej listy strachów. Jest ku temu przynajmniej kilka dobrych powodów:

 

1. Czujesz się lżej

lista strachów - lżej

Życie ze strachem, nawet dobrze oswojonym, może jest wygodne, ale niekoniecznie zdrowe. W wielu przypadkach utrudnia lub spowalnia osiągnięcie celów, nie mówiąc o tym, że uniemożliwia poczucie pełni swoich możliwości.

Ja myślę o tych rzeczach, których się boję, jak o ukrytych skarbach, które – jeśli zdecyduję się odkopać i potraktować jak drogowskazy – mogą nadać mojemu życiu blasku i wartości. Ale zakopane pod warstwą ‚może jednak nie’, ‚to niebezpieczne’ i ‚boję się’, stają się tylko ciężarem. A z każdym ciężarem idzie się przez życie nieco trudniej.

 

2. Zyskujesz więcej zadowolenia z życia

Pokonywanie strachów nie tylko wzmacnia pewność siebie, wewnętrzną siłę i odporność, ale daje też satysfakcję, która całkiem zauważalnie podnosi poziom codziennego zadowolenia z życia. Patrzysz w lustro i wiesz, że chociaż dzisiaj miałeś słaby dzień, to przecież nadal jesteś tą osobą, która zrobiła to, i to, i to. I nagle prostujesz się, zamiast garbić pod wpływem gorszych chwil. Albo przynajmniej unosisz podbródek.

 

3. Dowiadujesz się, co jest realnym zagrożeniem, a co wymyślonym

lista strachów - zagrożenie w twojej głowie

Kiedy podejmujesz ryzyko zmierzenia się z tym, czego się boisz, może okazać się, że bardzo się rozczarujesz… bo coś, co karmiłeś w swojej głowie, tak, że urosło do monstrualnych rozmiarów, okaże się dużo mniej groźne, niż sobie wyobrażałeś. Potem zostajesz z mieszanką euforii, zdziwienia i… zawodu, że traciłeś tyle czasu unikając czegoś, co było w zasięgu twojej ręki. Mówił o tym m.in. Mark Twain: Miałem w życiu wiele zmartwień, z czego większość nigdy się nie wydarzyła.”

 

4. Strach pomaga ci się lepiej przygotować

lista strachów przygotowanie

Oczywiście nie wszystko czego się boimy jest naszym wymysłem – bywa, że scenariusze,  na myśl o których oblatuje nas strach, mogłyby być naprawdę groźne w skutkach. Ale dzięki temu, że otwarcie je zdefiniujemy, jesteśmy w stanie dużo lepiej się przygotować, stworzyć cały plan, który nie dopuści do powstania szkody i przy okazji zyskać sporo wiedzy. Przypomina to trochę podejście preppersów, a nawet ludzi, którzy zbierają zapasy i broń na wypadek apokalipsy zombie… tyle że w bardziej realistycznym wydaniu.

 

5. Bez strachu nie ma odwagi

Jaka jest definicja człowieka odważnego? Wielu powie, że to taki, który nie czuje strachu. Ja mówię, że to raczej ten, który się boi, ale i tak decyduje się coś zrobić. Odwagą można się wykazać tylko MIMO strachu, nie bez niego!

Z odwagą się nie rodzimy, nie wypracowujemy jej też z kanapy. Jeśli uda nam się pokonać jakiś strach, znamy przerażenie przed, ale i satysfakcję po, dzięki czemu z każdym kolejnym wyzwaniem będzie nieco łatwiej. Jak to powiedział Steve Maraboli: “Życie nie staje się prostsze i łatwiejsze; to my stajemy się silniejsi i odporni”.

 

6. Uczysz się empatii

lista strachów empatia

Zmaganie się ze strachem pomaga poczuć empatię wobec ludzi, którzy przeżywają podobne sytuacje. Po swoich doświadczeniach (z reguły) mamy wobec nich więcej cierpliwości i zrozumienia, a do tego jesteśmy w stanie pomóc im w pokonywaniu ich lęków, bo kiedyś chodziliśmy w tych samych butach. Podwójna wygrana!

 

7. Nie tracisz z oczu sukcesów

lista strachów lista sukcesów

…co jest bardzo ważne, kiedy mamy gorszy dzień i musimy przypomnieć sobie, że wcale nie jesteśmy tacy beznadziejni. Zanim nie stworzyłam swojej listy ‚before i die’ i listy strachów, trudno było mi mierzyć sukcesy i osiągnięcia. O niektórych z nich potrafiłam zupełnie zapomnieć. A tymczasem nic tak nie uświadamia skąd startowaliśmy i gdzie na drodze do celu jesteśmy, jak lista przeszkód, które zdołaliśmy już pokonać. Spojrzenie na nią od czasu do czasu błyskawicznie poprawia humor, motywuje, żeby robić to dalej, a w chwilach zwątpienia przekonuje – robiłam takie rzeczy już kilka razy, więc oczywiście, że to też zrobię!

 

Nie wiesz od czego zacząć? Już wkrótce post o tym, jak zajrzeć w głąb siebie i stworzyć listę strachów z prawdziwym potencjałem rozwojowym.