W mediach nieprzeciętnie inteligentni ludzie kreowani są często na półbogów – celebrytów, albo dziwnych, ale  w gruncie rzeczy sympatycznych i śmiesznych geeków. Niektórzy zazdroszczą im możliwości, jakie otwiera przed nimi umysł. Tej mocy obliczeniowej, biegłości w rozwiązywaniu skomplikowanych problemów, wysokich zarobków, a co za tym idzie – na pewno dużo łatwiejszego życia.

Być może takie przekonania biorą się stąd, że niewiele osób było na tyle blisko nich, by zobaczyć, jak wielkim ciężarem staje się czasem ta nieustannie analizująca, licząca, wszystko widząca głowa.

Czy na pewno chciałbyś być bardziej inteligentny, wiedząc, że…


IM BARDZIEJ JESTEŚ INTELIGENTNY, TYM WIĘKSZĄ ODCZUWASZ PRESJĘ SUKCESU

presja sukcesu inteligencja

Jeśli w szkole radziłeś sobie dużo lepiej niż inni, a nauka przychodziła ci z łatwością, inni (rodzice, nauczyciele) mogą oczekiwać, że na kolejnych etapach i we wszystkich tematach, za jakie się zabierzesz, będziesz powtarzał te sukcesy. A jeśli popełnisz jakiś błąd, stanie się on przeraźliwie jaskrawy i nieprzyjemnie zaskakujący dla innych.

Niestety, sama inteligencja nie wystarczy, by odnieść sukces w dorosłości, zwłaszcza jeśli podszyta jest lękiem przed jakąkolwiek porażką i tym samym – rozczarowaniem otoczenia.

Wyzwaniem dla inteligentnych ludzi, którzy mieli takie doświadczenia, jest odkrycie wewnętrznej, nie zewnętrznej motywacji do działania. Albo przyzwolenie sobie na odnoszenie porażek i bycie przeciętnym czy wręcz słabym w jakiejś dziedzinie.


NIE JESTEŚ PRZYZWYCZAJONY DO CIĘŻKIEJ PRACY

Przez lata uczenia się bez wysiłku (albo z dużo mniejszym wysiłkiem niż rówieśnicy), nie wyrabiasz w sobie przyzwyczajenia i motywacji do ciężkiej pracy, która w wielu dziedzinach jest jedyną drogą do sukcesu.

Dodatkowo, wysoka inteligencja idzie często w parze z lenistwem, w sensie fizycznym. Odwlekasz więc sprzątanie, skoszenie ogródka, trudno zabrać ci się do ćwiczeń, bo dużo bardziej pociągające jest… leżenie i myślenie. I myślenie. I myślenie… [1]


CIĄGŁE ANALIZOWANIE SPRAWIA, ŻE NIE MOŻESZ PODJĄĆ DECYZJI

nadmierne-analizowanie-inteligencja

Jedno z największych przekleństw bardzo inteligentnych ludzi: nadmierne analizowanie.

Pod ich czaszkami toczy się nieustający wyścig myśli. Ciągła dostawa nowych bodźców, rzeczy do przemyślenia, aspektów każdej sprawy… nie wiadomo, za co zabrać się najpierw, a chciałoby się złapać je wszystkie. To może powodować paraliż decyzyjny. Zwłaszcza jeśli nie daje się sobie przyzwolenia na pomyłkę, bo… patrz 2 punkty wyżej.

Tendencja do nadmiernego analizowania przynosi wiele rozczarowań. Kiedy każdemu wydarzeniu, każdej rzeczy chce nadać się jakiś sens, znaczenie, ubrać ją w jakąś własną definicję, można czuć się zawiedzionym, że to co dzieje się w życiu często jest dosyć… przypadkowe i nie do ogarnięcia regułami.

I jeszcze jeden problem: natłok procesów myślowych sprawia, że takie osoby mogą być mniej komunikatywne. Zanim zdołają wybrać właściwe słowa do określenia swoich myśli, częściej w ogóle rezygnują z ich wypowiedzenia. Unikają też jednoznacznego określania się na wiele tematów, przez co rozmowa z nimi bywa niezbyt treściwa.


Z WYŻSZYM IQ TRUDNIEJ ZNALEŹĆ CI PRZYJACIÓŁ

Na przyjaciół najczęściej wybieramy takie osoby, które mają podobne do nas zainteresowania, ale i zbliżony poziom inteligencji – to zakłada, że będzie nam łatwiej się porozumieć.

Ponieważ osób z bardzo wysoką inteligencją jest w społeczeństwie dość mało, może im być trudniej trafić na ‚swoich’. Lądują więc w relacjach z tymi o niższym IQ, a to bywa wyzwaniem dla obu stron. Jedna może czuć się niezrozumiana, druga – popadać w kompleksy czy negatywne dla niej porównania. Osoby o przeciętnej inteligencji często postrzegają te o wyższej jako przemądrzałe, czy skłonne do przechwalania (podczas gdy te zwyczajnie mówią o tym, co dla nich jest oczywiste, chcą pochwalić się tym, co odkryły, albo poprawić czyjąś pomyłkę ze szczerej intencji pomocy).

Pewnym sposobem dla wysoko inteligentnych, próbujących znaleźć przyjaciół, może być skupianie się na innych ludzkich wartościach/umiejętnościach, niż inteligencji. Każdy człowiek ma w sobie coś, co czyni go wyjątkowym, coś, w czym jest szczególnie dobry. [2] Może to być np. umiejętność szybkiego nawiązywania kontaktów. Wtedy towarzystwo takiej osoby pomoże wysoko inteligentnemu w uczeniu się komunikacji i poznawaniu kolejnych znajomych.

Z drugiej strony: osoby pragnące nawiązać bliższy kontakt z wysoko inteligentnymi  znajomymi, powinny spojrzeć na nich jako na coś więcej, niż numerek przy IQ i doceniać ich inne, bardziej przyziemne cechy, np. gust muzyczny. Mogą też zachęcać ich do wspólnego odkrywania prostych przyjemności, jak sport czy taniec (osoby wysoko inteligentne mają tendencję do unikania ruchu, więc to na pewno wyjdzie im na dobre).


LUDZIE POSTRZEGAJĄ CIĘ JAKO EKSCENTRYCZNEGO LUB DZIWNEGO

ekscentrycznosc-inteligencja

Osoby wysoko inteligentne bywają tak pochłonięte (czy nawet przytłoczone) tym co dzieje się w ich umysłach, że na zewnątrz mogą sprawiać wrażenie niezainteresowanych nikim, poza sobą, swoją pracą czy nauką. Nie pomaga im to, że mają tendencję do trochę autystycznego zastygania w różnych pozach, niepatrzenia w oczy rozmówcom albo wręcz przeciwnie – nazbyt natarczywego przyglądania się ich twarzom. Czasem wygląda to tak, jakby uznawali drugą osobę za nudną lub dziwną, ale w rzeczywistości te zachowania pomagają im bardziej skupić się na tym, co ona do nich mówi.

Dodajmy do tego jeszcze często niezręczne, sztywne ruchy, napięcie malujące się na twarzy i nieprzykładanie specjalnej uwagi do stroju/chodzenie ciągle w tym samym…  i mamy obraz  ekscentryka, którym można straszyć dzieci.


JESTEŚ INTELEKTUALNIE SAMOTNY

Wielkim bólem osób o wybitnym intelekcie jest samotność. Niekoniecznie wyrażająca się brakiem ludzi i relacji z nimi, ale niemożnością podzielenia się wszystkimi swoimi myślami, wizjami, odkryciami. Inni po prostu części z nich nie zrozumieją. A nawet jeśli by zrozumieli, nie zawsze będą chcieli je poznać, bo te mogą być dla nich zbyt śmiałe, rujnujące podstawy ich światopoglądu, albo zbyt szczere. A szczerość boli. Kończy się więc na milczeniu.

Podobnie jest z inteligentnym poczuciem humoru – mało kto za nim nadąży, a nawet jeśli będzie się śmiał, to pewnie nie uchwyci wszystkich zawartych w dowcipach niuansów i nawiązań.


MASZ WIĘKSZĄ SKŁONNOŚĆ DO LĘKÓW I NIEPOKOJU

leki-inteligencja

Wysoka inteligencja jest często powiązana z zaburzeniami lękowymi, skłonnościami do niepokoju i częstszego martwienia się. To ewolucyjne powiązanie. Najbardziej inteligentne jednostki były też najbardziej czujne (lękliwe), co pozwalało im w zamierzchłych czasach szybko wyczuć niebezpieczeństwo. [3] 

Ta cenna kiedyś umiejętność dziś owocuje co najwyżej drażliwością,  bólami brzucha lub kręgosłupa, czy sięganiem po używki i inne szkodliwe sposoby na zmniejszenie napięcia.


WIĘKSZA ŚWIADOMOŚĆ WŁASNYCH OGRANICZEŃ, NIŻSZE POCZUCIE WARTOŚCI

Wraz ze wzrostem inteligencji zwykle wzrasta też świadomość swoich… intelektualnych ograniczeń. Im więcej się wie, tym bardziej się dostrzega, jak wiele się jeszcze nie wie – i być może nigdy nie dowie, co może rodzić frustrację.

Sokrates chyba znał to uczucie, skoro bez fałszywej skromności deklarował „wiem, że nic nie wiem”.

Wiedza o swoich intelektualnych limitach oraz bolesna świadomość każdego błędu, który się popełnia, może obniżać poczucie własnej wartości. I jeszcze bardziej zwiększać izolację, bo społeczeństwo przepełniają niekompetentne osoby, którym wydaje się, że wiedzą wystarczająco dużo, by rządzić innymi lub okazywać im swoją wyższość. [4]

„To smutne, że głupcy są tak pewni siebie, a ludzie rozsądni pełni wątpliwości“ – to z kolei powiedział Bertrand Russell.


TRUDNIEJ ZNALEŹĆ CI MIŁOŚĆ I UTRZYMAĆ ZWIĄZEK

samotnosc-inteligencja

Tendencja do nadmiernego analizowania rzuca kłody pod nogi jeszcze przed rozpoczęciem relacji: wysoko inteligentna osoba widzi często wszystkie trudności, jakie mogą wystąpić w związku z daną osobą. Czasami nadmiernie skupia się na pierwszych sygnałach potencjalnych kłopotów. Przez to może szybciej rezygnować z kontynuacji związku, w obawie przed powtórzeniem błędów z przeszłości (zwłaszcza jeśli ma problem z pozwoleniem sobie na porażki).

Jeszcze na etapie poszukiwań, może jej być trudno otworzyć się na drugą osobę. Zbyt dobrze pamięta wszystkie zranienia, które nastąpiły, kiedy tak robiła.

Już w związku, wysoko inteligenta osoba wybiera często bardzo szczerą komunikację, otwarcie konfrontuje się z problemami, mając pewność swojej racji (w końcu ma niezły wgląd w rzeczywistość). A większość ludzi tego nie lubi, więcej – czuje się tym zraniona.



* * *


Wymienione wyżej punkty dotyczą nie tylko osób, które bez problemu zdałyby do MENSY. Inteligencja ma wiele wymiarów. Podobnych problemów mogą doświadczać ludzie o nieprzeciętnej samoświadomości, kreatywności czy intensywnie rozwijające się duchowo.

Biorąc to wszystko pod uwagę, zgodzę się z tym, że ignorancja jest błogosławieństwem. Szkoda tylko, że niektórym nie było dane samodzielnie zadecydować o połknięciu czerwonej pigułki. Ciekawe jak wiele osób świadomie by z niej zrezygnowało, wiedząc, jakie niesie z sobą skutki.

 



[1] – Źródło: http://hpq.sagepub.com/content/21/8/1750
[2] – Ładnie w słowa ubrał to Einstein, mówiąc, że „każdy jest geniuszem. Ale jeśli zaczniesz oceniać rybę przez pryzmat jej zdolności do wspinania się na drzewa, przez całe życie będzie myślała, że jest głupia”.
[3] – Źródło: http://journal.frontiersin.org/article/10.3389/fnevo.2011.00008/full
[4] – To zjawisko opisane zostało jako efekt Krugera-Dunninga.