Co jakiś czas dostaję podobne do siebie maile i wiadomości. Autorkami są dziewczyny i dorosłe kobiety, których głównym problemem jest to, że ON spędza więcej czasu z kolegami, niż nimi samymi.

Trafiają do mnie często przez post, który traktuje o kobietach-bluszczach, nie umiejących znaleźć sobie miejsca, spokoju ani zajęcia, kiedy ich facet wyjdzie z domu.

I odzywają się, bo mój tekst jednak nie do końca odpowiada ich sytuacji. One utknęły gdzieś po drugiej stronie medalu.

To kobiety, które mimo całej swej atrakcyjności, pasji i luzu nie potrafią zachęcić mężczyzny, by spędził z nimi więcej czasu. To dziewczyny chłopaków, którzy w ciągu tygodnia 4 wieczory spędzają ze znajomymi, a z nimi tylko się mijają gdzieś między pracą a snem. To żony mężów, którzy nawet po urodzeniu dziecka prowadzą intensywne życie towarzyskie, zostawiając domowe sprawy żonie.

Co wtedy robić – pytają. I pewnie zapytają mnie jeszcze nie raz, dlatego wszystkie swoje przemyślenia i niektóre z odpowiedzi postanowiłam zebrać w jedno miejsce.



DLACZEGO ON SPĘDZA AŻ TYLE CZASU ZE ZNAJOMYMI?

Pierwszym krokiem do rozwiązania każdego problemu jest znalezienie jego przyczyny. Magiczne pytanie: dlaczego tak się dzieje? Z tego co widzę, wiele osób zaczyna pracę nad problemami w związku bardziej od wyrażenia tego, jak bardzo są z czegoś niezadowolone. I wymuszania reakcji. A ta zwykle mija się z ich oczekiwaniami. To sprawia, że już na starcie ostrzeliwują partnera pretensjami, zamiast spróbować go zrozumieć, poznać jego wersję i dopiero wtedy szukać rozwiązania i kompromisu.

Zanim więc postawisz swojego partnera w stan oskarżenia (bo w dojrzałym związku stosujemy zasadę domniemania niewinności!), przyjrzyj się kilku potencjalnym przyczynom, dla których on może wybierać znajomych częściej, niż Ciebie.


1. Jest bardzo towarzyski, bardziej niż Ty

Zdarza się, zwłaszcza w przypadku związków jesteś introwertyczek – domowniczek, z ekstrawertykami, urodzonymi zwierzętami stadnymi. Jeśli on od zawsze brylował wśród ludzi i spotykał się z nimi regularnie, może czuć jakbyś kazała mu zrezygnować z części siebie, kiedy prosisz go o więcej czasu tylko we dwoje.

Pytanie do Ciebie: czy potrafisz jasno stwierdzić, czy Twój partner jest ekstrawertykiem i jakie miał przyzwyczajenia towarzyskie, zanim Cię poznał? Czy znasz jego znajomych? Na ile jesteś gotowa mu towarzyszyć w jego wyjściach i imprezach?


2. Boi się opinii pantofla

Bywa, że mężczyzna buduje swoje poczucie wartości na przynależności do paczki i zdanie jego kolegów staje się dla niego bardzo ważne. Jeśli koledzy nie są jeszcze w stałych związkach, mogą zarzucać świeżo poślubionemu lub mieszkającemu z dziewczyną bycie pantoflem. Nie każda samoocena jest w stanie to udźwignąć, stąd chęć dorównania kolegom w częstotliwości wyjść.

Pytanie do Ciebie: czy znasz jego kolegów, ich statusy związków i podejście do relacji damsko – męskich? Czy wiesz, jakie miejsce w hierarchii tej paczki zajmuje Twój mężczyzna?


3. Chce żyć starymi, dobrymi czasami

To mężczyźni, którzy przez dłuższy czas byli sami, mieszkali sami, prowadzili kawalerski tryb życia. Albo ci, których do bycia mężem zmusiła sytuacja (wpadka i ślub z przyzwoitości…). Oni nawet po wejściu w związek mogą zachowywać się tak, jakby niewiele zmieniło to w ich życiu. Chcą mieć ciastko i zjeść ciastko – zachować związek i przyzwyczajenia ze starych czasów, kiedy mieszkali w akademiku, ciągle włóczyli się z kolegami i nikt nie miał do nich o to pretensji. Może im być trudno porzucić ten styl życia nawet dla Ciebie.

Pytanie do Ciebie: czy wiesz, jak wyglądało jego życie, zanim Cię poznał, jak długo był wcześniej sam i czy ma za sobą jakieś poważne związki? Jaki jest główny motyw, dla którego jesteście razem? Jak oceniasz jego dojrzałość do związku?


4. Chce uciec od tego, z czym mu się kojarzysz

Zabrzmi boleśnie, ale mogą to być na przykład ciągłe wymówki, prośby o to, żeby coś zrobił w domu,  czy zwyczajnie… nuda (jeśli nie wypracowaliście zbyt ciekawych sposobów spędzania wspólnie czasu).

Pytanie do Ciebie: czym najczęściej witasz swojego partnera, kiedy wraca do domu? Jak spędzacie potem razem czas? Kiedy ostatnio zaproponowałaś mu jakąś wspólną rozrywkę (poza domem i poza wizytą u rodziny)?


5. Boi się przywiązania i emocjonalnej bliskości

Paradoks: zdarzają się mężczyźni, którzy wchodzą w stały związek z kobietą, deklarują, że kochają, a jednocześnie tak boją się bliskości i przywiązania, że starają się go unikać, choćby uciekając do kolegów. To może być oznaką nierozwiązanego konfliktu jeszcze z okresu dzieciństwa lub poważnego zranienia w którymś z poprzednich związków.

Pytanie do Ciebie: czy wiesz, jak traktowali go rodzice jako dziecko, jak blisko jest z nimi dzisiaj, jak zakończyły się jego poprzednie związki?


6. Wzór związku wyniósł z domu 

Związek naszych rodziców jest dla nas pierwszym wzorem związku w ogóle. I choćbyśmy nawet go nie aprobowali, czasem łapiemy się na powtarzaniu sposobu komunikacji, zwyczajów rodziców razem z partnerem. Tak też może robić Twój mężczyzna, jeśli przez lata patrzył na mamę siedzącą w domu i tatę ciągle będącego poza nim.

Pytanie do Ciebie: czy wiesz jak wygląda małżeństwo jego rodziców, jaki model związku tworzy teść i teściowa?


7. Nie jest skłonny do kompromisów i pracy nad związkiem

Bywają przypadki niemal nieuleczalne, z którymi trudno jest pójść na jakikolwiek kompromis. Są mężczyźni, którzy w związku widzą się w roli macho, dla których potrzeby kobiety schodzą gdzieś na dalszy plan. Są tacy, którzy odmawiając spędzania razem czasu, czują, że zdobywają władzę nad proszącą o to partnerką. Są też tacy, którzy bez żadnej filozofii po prostu odpuszczają walkę o związek, przenosząc ciężar tego zadania na drugą osobę.

Pytanie do Ciebie: czy czujesz się szanowana w tym związku? Czy możesz liczyć na zrozumienie i kompromis, czy zawsze jest z tym problem? Jak się z tym czujesz i jak wyobrażasz sobie Wasze życie za 5 lat przy takim stanie rzeczy?


 

KONFRONTACJA

 

Jeśli już zastanowiłaś się, czy nie masz czasem współudziału w tej zbrodni, możesz przejść do przesłuchania… żartuję. Żadnego przesłuchania! Mówię oczywiści o partnerskiej, spokojnej rozmowie, nastawionej przede wszystkim na słuchanie. Zadbaj o przyjazne okoliczności i zapytaj, jeśli nie robiłaś tego do tej pory: jaka jest jego idealna wersja związku? Ile czasu spędzonego z Tobą go satysfakcjonuje, w jaki sposób chciałby go spędzać. Jakich pomysłów na wspólny czas nie lubi. 

Posłuchaj o jego potrzebach i oczekiwaniach. Bądź cierpliwa, nie przerywaj i nie oceniaj. Możliwe, że on już od dawna czuł, że te jego potrzeby nie są spełniane, tylko nie potrafił Ci tego zakomunikować, bo nie jest rozmowny, albo nie lubi wyrażać swoich uczuć.

Powiedz mu jak się z tym czujesz. Nie próbuj go przekonać krzykiem, agresją, szantażem. Jeśli jesteś emocjonalna i boisz się, że w trakcie rozmowy wpadniesz w nerwy lub płacz, przetrenuj ją wcześniej lub wypisz gdzieś swoje emocje.  Wyraź to jak brakuje Ci jego towarzystwa, jak cenisz jego obecność i że jest Ci smutno, że spędzacie razem tak mało czasu.

Potem czas na największe wyzwanie:  czy jesteście w stanie wypracować kompromis między jego a Twoimi potrzebami i czy on będzie w ogóle skłonny do tych kompromisów. 

Jeśli tak, postaraj się co jakiś czas podkreślić, jak lubisz jego towarzystwo, jak dobrym jest kompanem do różnych zajęć. Postaraj się też szczerze zainteresować tym, na co on przeznacza swój wolny czas (jeśli ma jakieś hobby).

Jeśli jednak znowu skończy się na tym, że to Ty będziesz proponować atrakcyjne sposoby spędzania wspólnie czasu; to Ty będziesz zapraszać go tu i tam; to Ty będziesz musiała się prosić, żeby zmienił Cię przy domowych obowiązkach, żebyś czasem mogła gdzieś wyjść; jeśli on po krótkim czasie poprawy wróci do starych nawyków… być może trzeba będzie postawić sprawę na ostrzu noża.

I wiedzieć, kiedy zrezygnować z tych starań na dobre, tak by nie stracić w końcu szacunku do samej siebie. 




PS – A do Was mam pytanie, które może pomoże dziewczynom, trafiającym tu z podobnym problemem: ile spotkań ze znajomymi w miesiącu lub tygodniu uznajecie za normę dla osoby w stałym związku? 



19
Dodaj komentarz

avatar
11 Comment threads
8 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
12 Comment authors
dzoanaCharmantWTORLINKI #68 - POKUSY, KRYTYKA I OBSESJE - Króliczek DoświadczalnyNatalia GorzołkaKróliczek Doświadczalny Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Aniaaa
Gość
Aniaaa

Czytałam przed chwilą Twój poprzedni post dot. tej sytuacji, potem odświeżyłam stronę i akurat trafiłam na nowy, napisany dzisiaj :) ostatnio do mojego chłopaka przyjechał jego przyjaciel i dużo czasu poświęcał na siedzenie z nim, (jeden dzień spotykał się ze mną, drugi poświęcał jemu, z tym że do mnie często przychodził wieczorami bez sił na jakiekolwiek wyjście). Wkurzałam się i czułam lekko odrzucona (po przeczytaniu tego posta podejrzewam, że być może przez to, że nie potrafiłam znaleźć sobie zajęcia..). Jednak teraz musiałam wrócić do swojego domu rodzinnego na kilka tygodni. Jest jedno ale. Odkąd wróciłam dzwoni do mnie zazwyczaj raz… Czytaj więcej »

Justyna
Gość

A jak Twój luby podchodzi do rozmów przez telefon w innych sytuacjach? Bo może, i mówię to na własnym przykładzie, po prostu nie lubi rozmawiać przez telefon? Bo ja na przykład nie cierpię i nawet rozmowy z chłopakiem czy przyjaciółkami są przez to krótkie i dość wymęczone niezależnie od tego jak za sobą tęsknimy :)

Króliczek Doświadczalny
Gość

Justyna niżej napisała dość cenną uwagę na temat lubienia/nielubienia rozmów telefonicznych w ogóle, żeby ocenić dobrze sytuację, powinno poznać się podejście drugiej strony nawet do takich drobiazgów jak ten, bo na drobiazgach czasem się rozmywa cała komunikacja. Ciekawi mnie też czemu Twój chłopak nie chciał żebyś szła z nim na imprezę, czy to zdarza się częściej, czy wie że byś się tam nudziła, czy może ma jakieś jeszcze powody? A może to właśnie przyzwyczajenie z poprzedniego związku. Jest więcej takich rzeczy, które wyniósł z tamtych czasów? Każdy związek to nowa historia i nowe zwyczaje, niektóre trzeba zbudować całkiem na nowo… Czytaj więcej »

Alex Ross
Gość
Alex Ross

Z perspektywy kogoś kto ani specjalnie lwem imprezowym nie jest ani też jakimś wielkim domatorem raz na tydzień czy raz na dwa tygodnie jeśli się np. razem mieszka, ale to najbardziej zależy od indywidualnych preferencji, umiejętności komunikowania w związku i konkretnej sytuacji. Czy w grę wchodzi związek na odległość, wspólne mieszkanie czy stopień zaangażowania/zaawansowania związku (nie wiem czy dobra nazwa z punktu widzenia psychologii :P).

Króliczek Doświadczalny
Gość

Zaangażowania czy zaawansowania – w każdym razie wiadomo o co chodzi :) i zwróciłaś uwagę na ważną rzecz. Trochę inne wymagania możemy mieć wobec kogoś, z kim spotykamy się luźno od 3 miesięcy, a inne wobec narzeczonego czy męża.

Gender Gosposia
Gość
Gender Gosposia

2-3 razy w tygodniu. Częstotliwosć zalezy od formy spotkania. W naszej branży takie wypady to zwykła burza mózgów poza godzinami i poza biurem. Z kolegami, na takie typowe spotkania to chadzam raz, dwa razy w miesiącu. Najczęściej wychodzimy razem. Mimo, że to ja jestem bardziej towarzyski.

Króliczek Doświadczalny
Gość

Dzięki za komentarz, wypowiedź mężczyzny w tym temacie jest bardzo w cenie :)

Ania Kalemba
Gość

We wszystkim trzeba zachować umiar :) Nie wyobrażam sobie nie mieć jakiejś tam prywatnej przestrzeni w związku, ale oczywiście bez przesady :))

Marta Maksylewicz
Gość
Marta Maksylewicz

Ciężko odpowiedzieć na to pytanie postawione w postscriptum… Razem z moim mężem spotykamy się wspólnie z naszymi znajomymi, a częstotliwość zależy od okazji – czasem 1-2 razy w tygodniu, czasem raz na dwa tygodnie… Rzadko zdarza się, żeby druga połówka została w domu. Mój mąż chyba nigdy nie zostawił mnie samej na wieczór, prędzej spotka się z kimś kiedy siedzę do późna w pracy… Ja sama wybywam z domu średnio raz na dwa miesiące, choć są oczywiście okoliczności, które zwiększają tą szaloną częstotliwość ;) Chyba byłoby mi bardzo przykro, gdyby coś zmieniło się w kwestii samotnego wybywania z domu. Mąż… Czytaj więcej »

Dominika lemessoss
Gość

Mój facet wychodzi na spotkania z kolegami raz, dwa razy w tygodniu, ale bywają okresy że przez miesiąc nie wychodzi wcale i to ja go wręcz wyganiam, bo bardzo lubię spędzać czas sama ze sobą i potrafi mi tego brakować:)

Polecam znaleść jakieś wspólne zajęcie, może nawet trochę zmusić do czegoś partnera – tak jak ja mojego wrobiłam we wspólną siłownię kupując nam karnet dla par. Na początku nie był zachwycony, ale po miesiącu przyznał mi że to był super pomysł, bo nie tylko robimy coś razem, ale w dodatku coś pozytywnego i na wzajem się motywujemy do zdowszego trybu życia.

Króliczek Doświadczalny
Gość

To jest świetny pomysł, właściwie to muszę go dopisać do posta :)

Patryk Wójcik
Gość

Mam podobne wnioski, pracując z takimi problemami. Po pierwsze kwestia dopasowania, jest szalenie istotna, jednak wiele osób, próbuje zacisnąć zęby i na początku związku mówi sobie: „jakoś to będzie, jakoś się ułoży”. Tylko, że z doświadczenia wynika, że później jest coraz gorzej. Brak dopasowania partnerów, prędzej czy później da o sobie znać. Jeżeli Ty jako kobieta lubisz spotkania towarzyskie, a Twój partner woli sklejać modele z samolotów, w przyszłości spodziewaj się zgrzytu. Jeżeli Twój partner ma cały wianuszek znajomych, a Ty wolisz wieczory przy kominku z książką i kakao, możesz być pewna, że kiedyś pojawi się zgrzyt. Jednak nie warto… Czytaj więcej »

Króliczek Doświadczalny
Gość

Dzięki za tak obszerny komentarz i wartościowe uzupełnienie dla wpisu!

Natalia Gorzołka
Gość

Myślę, że w kwestiach damsko-męskich pomocna jest po prostu rozmowa. Oczywiście nie jedna, bo czasem ciężko się jest otworzyć. Ważne, żeby w ogóle rozmawiać. Bo czy problem „jego znikania” nie wiążę się właśnie z brakiem rozmowy?

Króliczek Doświadczalny
Gość

W przypadku tych osób, które do mnie o tym pisały, jakieś rozmowy już były, problem w tym, że nieskuteczne. Prawdopodobnie było w nich za dużo skupienia na negatywach, a za mało chęci budowania pozytywnej zmiany. Być może dziewczyny źle dobierały też czas i miejsce na taką rozmowę.

Natalia Gorzołka
Gość

Czasem bywa również tak, że kobieta przestaje być atrakcyjna dla partnera ze względu na brak własnych pasji, zainteresowań, wspomnianego wychodzenia z domu np. z koleżankami, czegoś oprócz „niego” i pracy. Niejednokrotnie to właśnie pociąga mężczyzn, gdy jesteśmy aktywne, mamy pasje, własne zainteresowania czy miejsca, do których uwielbiamy chodzić. Może to mogłoby móc tym kobietom?

trackback

[…] Sztokholm, królik i post.  – Dlaczego z wiekiem mamy coraz mniej przyjaciół?  – Kiedy on spędza więcej czasu z kolegami, niż z Tobą… – Wejdź wgłąb czyjejś głowy jednym pytaniem.  – 21 dni, które zmieniły moje […]

Charmant
Gość
Charmant

Po prostu nie cenią związku w którym są. Gdyby go cenili, to nie mieliby chęci na ucieczkę! Niepokojące jest to, że na początku związku są już takie problemy, a nie na emeryturze, kiedy dziadek jedzie na ryby, to można mu wybaczyć.
Sam artykuł niczego nie rozjaśnia, daje tylko zestaw wymówek panom traktującym połowicę instrumentalnie

dzoana
Gość
dzoana

W mojej sytuacji moj chlopak wychodzi bardzo czesto, nie jest to tak ze mnie nie zaprasza zebym dolaczyla do jego znajomych. Zlapałam się na tym, że w którymś momencie wyrzucałam my wyjścia ze znajomymi bo sama nie miałam pomysłu co zrobić i chciałam go mieć dla siebie. Moim problemem jest to, że uważam, że gdy ja nie zorganizuje nam czasu razem, z dala od inych, gdzie rzeczywiście możemy porozmawiać o naszych sprawach, on tego nie zrobi. Denerwuje mnie, że pobyt w domu traktuje wyłącznie jako naładowanie akumulatorów na wyjścia. On od zawsze wychodził, tak było wcześniej. Wiem, że to się… Czytaj więcej »