Pogadajmy jak kobieta z kobietą. Albo jak kobieta z ginekologiem, bo zamierzam Wam dziś zapytać o wiek Waszej pierwszej miesiączki. Nie dla jakiejś chorej ciekawości, ale dlatego, że ta data wpływa na nasze zdrowie a nawet na przebieg całego życia. Właściwie ten tekst dotyczy tych z Was, które zaczęły dojrzewać wcześniej od rówieśniczek, albo później od nich – wtedy różnice i wpływ tego wydarzenia są największe.

Pierwsza miesiączka to najbardziej oczywisty znak, że dziewczynka dojrzewa. Ale ten proces zaczyna się wcześniej (najczęściej ok. 2 lata wcześniej), od zmian kształtu piersi. Jeśli dobrze pamiętacie ten moment swojego życia, pewnie kojarzycie wszystkie skomplikowane emocje, jakie mu towarzyszą. Pół biedy, jeśli jednocześnie przechodzą to rówieśniczki – wtedy zawsze jest z kim wymienić się doświadczeniami, zyskuje się też pewność, że to co się z nami dzieje, jest normalne. Problem zaczyna się, gdy odstajemy od ich grupy, bo oznaki dojrzewania widoczne są u nas dużo wcześniej albo później niż u reszty. Z psychologicznego punktu widzenia najlepiej jest być bliżej średniej, bo takie odstawanie może mieć swoje dalekosiężne konsekwencje…


 

Jeśli zaczęłaś dojrzewać wcześniej, niż wszyscy…

 

przedwczesne dojrzewanie skutki

Podczas gdy Twoje rówieśniczki wyglądały jeszcze jak dziewczynki, Ty mogłaś już być uznana za nastolatkę lub nawet młodą kobietę. Niestety, najczęściej nie szło to w parze z emocjonalną dojrzałością i gotowością na te zmiany, zwłaszcza jeśli nie miałaś dobrego kontaktu z rodzicami, albo brakowało im wiedzy czy wyczucia. Przez Twój zmieniony wygląd mogłaś być traktowana jako bardziej dorosła, niż w rzeczywistości byłaś – jeśli więc miałaś 12 lat i wyglądałaś na 17, ludzie mogli oczekiwać, żebyś zachowywała się jak 17-latka. To mogło rodzić poczucie buntu, niepewności, albo zabrać Ci część dziecięcej spontaniczności.

W szkole Twoje wczesne dojrzewanie mogło przysporzyć Ci albo popularności i pozycji osoby bardziej doświadczonej, albo wręcz przeciwnie – było powodem prześladowań. Jedno jest pewne – na pewno nie pozostawałaś niezauważona. Mimo wszystko, mogłaś czuć się trochę samotna wśród rówieśników, nawet wtedy gdy Cię podziwiali – przechodziłaś w końcu hormonalne zmiany, wpływające na Twój nastrój i uczucia, których oni jeszcze nie rozumieli. Nie mówiąc już o zmianach w wyglądzie – na pewno spotkałaś się z komentarzami na temat Twoich piersi czy okrąglejszej figury. W najgorszym przypadku mogło to sprawić, że zaczęłaś jej nienawidzić i chciałaś się odchudzać lub zaczęłaś ubierać się tak, by to ukryć.

Być może interesowali się Tobą starsi chłopcy, co mogło rodzić zazdrość albo powodować powstawanie plotek na Twój temat – np. że jesteś łatwa, że przeżyłaś już swój pierwszy raz, itp. Niezależnie od tego, jak dobrze sobie z tym radziłaś, na pewno zostawiło to w Tobie ślady. Jeśli wcześnie weszłaś w związek z kimś starszym, jest prawdopodobne, że dużo wcześniej niż inni spróbowałaś też alkoholu, narkotyków czy seksu, z wszystkimi idącymi za tym konsekwencjami na przyszłość (niektóre z tendencji do nałogów mogły u Ciebie pozostać do dziś). Prawdopodobnie Twoi rodzice lub nauczyciele zwracali wtedy uwagę na to, że sprawiasz problemy wychowawcze i mieli do Ciebie wiele pretensji, często wchodziłaś z nimi w konflikty (chyba, że dobrze się kryłaś).

Takie doświadczenia mogły mieć dwojakie konsekwencje. ALBO zdobyłaś dzięki temu cenne umiejętności komunikacji i odnajdywania się w grupie, a potem lepiej radziłaś sobie z problemami wczesnej dorosłości, ALBO pogubiłaś się w tych szybkich zmianach, przez co wpadłaś w jakieś tarapaty, dawałaś sobą manipulować starszym znajomym lub chłopakom, zebrałaś złe skojarzenia na temat związków, czy nawet wpadłaś w stany depresyjne.

Według statystyk, wczesne dojrzewanie, które przebiega problematycznie i podczas którego dziewczynka nie ma żadnego wsparcia, może też prowadzić do takich dalekosiężnych skutków jak przedwczesne macierzyństwo, poprzestanie na niższym szczeblu edukacji, niżej płatna praca.


 

 

Jeśli zaczęłaś dojrzewać później niż wszyscy… 

 

skutki późnego dojrzewania

Jeśli  przed 13 rokiem życia nie zaczęły Ci rosnąć piersi, albo miesiączka nie pojawiła się do 16 roku życia, znalazłaś się w grupie późno dojrzewających.

Zapewne nie sprawiałaś rodzicom wielu problemów i byłaś dość spokojną nastolatką. Wobec tego mogli myśleć, że wszystko z Tobą ok i nie domyślać się, że w środku przeżywasz mały koszmar, związany z wyobcowaniem w swoim środowisku. W końcu w pewnym momencie wszystkie Twoje rówieśniczki zaczęły nosić staniki i zgłaszać na wf-ie niedysponowanie, a Ty nie mogłaś z nimi o tym porozmawiać, bo nic o tym jeszcze nie widziałaś. Kiedy patrzyłaś na swoje wciąż dziecięce ciało, zastanawiałaś się, co jest z Tobą nie tak i kiedy wreszcie to wszystko zacznie się u Ciebie.

Pewnie nie raz uroniłaś nawet z tego powodu łzę, bo kiedy Twoje koleżanki przyciągały uwagę chłopaków, Ty pozostawałaś przez nich niezauważona. Jeśli miałaś pecha, pewnie spotkałaś się z żartami na temat swojej płaskiej klatki piersiowej czy niskiego wzrostu, co mocno zachwiało Twoim poczuciem własnej wartości… albo sprawiło, że nauczyłaś się być równie złośliwa i okrutna jak Twoi prześladowcy, nie przestając w środku cierpieć.

Mogłaś spotkać się z tym, że starsi ludzie (rodzina, nauczyciele) traktują Cię z pobłażaniem nieodpowiednim dla Twojego wieku, tak jakbyś była młodsza. Nie pozwalano Ci na wszystkie aktywności, w których uczestniczyli Twoi rówieśnicy, powierzano Ci mniej odpowiedzialne czy wymagające zadania w różnych grupach. Być może nie zdajesz sobie z tego sprawy, ale w efekcie mogło to sprawić, że rzeczywiście zachowywałaś się dość dziecinnie przez długi czas, bo nie dano Ci szansy wcześnie rozwinąć swojej niezależności.

To, że nie targały jeszcze Tobą hormony i popędy, mogło sprawić, że rozwinęłaś więcej zainteresowań niż Twoje rówieśniczki i byłaś bardziej oczytana. Później mogło to poskutkować wyższym wykształceniem (tak przynajmniej wynika ze statystyk).


 

Przedwczesne lub późne dojrzewanie a skutki zdrowotne 

 

I wczesne, i późne dojrzewanie nie pozostają bez echa dla naszego zdrowia.

  • Kobiety, które dość wcześnie zaczęły miesiączkować (przed 13 rokiem życia), są bardziej podatne na raka piersi i jajników, ze względu na dłuższą niż u innych ekspozycję na estrogen, istnieje też większe ryzyko, że zapadną na cukrzycę typu 2 oraz że w przyszłości będą otyłe. W przypadku tych, które miesiączkę dostały jeszcze wcześniej (przed 10 r.ż) zwiększa się też ryzyko astmy.
  • U kobiet, które zaczęły dojrzewać później, większa jest z kolei szansa na osteoporozę i problemy z kościami, które chronione są właśnie przez estrogen.
  • Zarówno u wcześniej, jak i później dojrzewających, zwiększa się też ryzyko nadciśnienia i problemów z sercem.
  • Jako ciekawostkę można potraktować japońskie badania, wg których kobiety, które zaczęły miesiączkować przed 12 rokiem życia, częściej rodzą dziewczynki, a te które okres dostały po 14 r.ż – chłopców. Dzieje się tak dlatego, że w organizmach tych pierwszych krąży więcej estradiolu, który przyczynia się do poronień męskich zarodków.


Wszystko, co wymieniłam powyżej, to tylko potencjalne scenariusze, które wcale nie muszą mieć miejsca. Na każdą z nas podczas dojrzewania i później działa wiele czynników, które mogą przynosić różne rezultaty. Jeśli jesteś w grupach ryzyka związanych z chorobami, dieta, sport i regularne badania na pewno sprawią, że poczujesz się bezpieczniej. A jeśli jesteś matką lub zamierzasz kiedykolwiek nią być, zapamiętaj, że Twoje wsparcie, wyrozumiałość i wrażliwość w czasie dojrzewania Twojej córki będą bezcenne. Ona może Cię potrzebować wtedy znacznie bardziej, niż będzie Ci to w stanie przekazać…


 

[toggle title=”Źródła (kliknij by rozwinąć)” toggle_content=” → Handbook of Adolescent Psychology, 3rd edition, Vol.1 Individual Bases of Adolescent Development, R. M. Lerner, L. Steinberg; → Shortand long-term consequences of early versus late physical maturation in adolescents, K. Weichold, R. K. Silbereisen, E. Schmitt – Rodermund; →The Role of Early Maturation, Perceived Popularity, and Rumors in the Emergence of Internalizing Symptoms Among Adolescent Girls, B.M. Reynolds, J. Juvonen → Normal pubertal development, Part II: Clinical aspects of puberty, B. Bordini, R.L. Rosenfield. ” state=””][/toggle]

 
 

27
Dodaj komentarz

avatar
18 Comment threads
9 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
20 Comment authors
agaWTORLINKI #66 - Króliczek DoświadczalnyBlackyŚwinkaKróliczek Doświadczalny Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Marta Maksylewicz
Gość
Marta Maksylewicz

Ja swoją pierwszą miesiączkę dostałam w wieku 12 lat i była to pierwsza miesiączka w klasie. Zawsze wydawało mi się, że jestem nieco dojrzalsza od swoich rówieśniczek. Co ciekawe, koleżanki które dojrzewały później (czyli te, które wyglądały na dużo młodsze i dostały okres później od reszty) również zawsze wydawały mi się bardziej dziecinne. I to nawet już nie chodziło o wygląd, a o samo zachowanie (częściej się obrażały, płakały, bardzo długo bawiły się dziecięcymi zabawkami i nałogowo oglądały kreskówki). Teraz w moim życiu osobistym aż roi się od problemów, z których na chwilę obecną nie widzę wyjścia i nie wiem,… Czytaj więcej »

Króliczek Doświadczalny
Gość

Co do problemów, nie wiem czego dotyczą, ale Happyholic zaczyna właśnie serię wpisów o przywracaniu kontroli nad różnymi aspektami życia, które się spod niej wyrwały, może Ci się jakoś przyda?
http://www.happyholic.pl/2016/05/krok-pierwszy-rozeznanie-terenu-projekt.html

Anna Tabak
Gość

Ciekawy temat. A chyba najważniejsze zawarłaś na końcu, fajnie byłoby to rozwinąć (może w osobnym poście?). Rzeczywiście wsparcie matki jest nieocenione, rozmowa, świadomość, ze można o wszystko zapytać. Sama mam świetny kontakt z mamą i zawsze chętnie pytałam ją o rady, nie tylko w czasie dojrzewania, ale również w ciąży, teraz opieki nad dzieckiem ;)

Króliczek Doświadczalny
Gość

Pewnie będę rozwijać te tematy, jak sama wejdę w tę rolę, wtedy na pewno będę robiła sobie solidną powtórkę z pedagogiki ;)

Hipis
Gość

Nawet nie pamiętam, kiedy zaczęłam dojrzewać. Pamiętam, że zawsze byłam zbyt wysoka, a w czwartej klasie urosłam przez jeden rok o 10 cm, więc miałam non stop kłopoty ze zdrowiem i ludzie brali mnie za gimnazjalistkę, co mnie strasznie irytowało. Na pewno psychicznie dojrzałam o wiele później, zakochałam się pierwszy raz w drugiej liceum, wcześnie uważałam chłopaków za dobrych kumpli i nie miałam pojęcia, o co chodzi innym dziewczynom. Wahania nastrojów, humorki, stany depresyjne, różne takie zaburzenia charakteru zaczęły się pod koniec gimnazjum, właściwie w liceum zmieniłam się najbardziej. Dzisiaj, trzy lata później, jestem bardziej rozchwiana emocjonalnie i nadwrażliwa niż… Czytaj więcej »

Iga Będkowska
Gość
Iga Będkowska

Bardzo ciekawy artykuł! Bardzo lubię Twoje wpisy o naukowym charakterze. :)

Hai Le
Gość

Ciekawy artykuł. Ciekawa jestem jak indywidualne przypadki, znaczy komentujące widzą się w tych scenariuszach. Bo ja się wcale tu z niczym nie mogę utożsamiać, przecinam obie kategorie. Moja główna myśl krąży wokół protestu przed wiązaniem wielkości piersi z dojrzewaniem. Wśród rówieśniczek miałam takie płaskie, które wcześnie zaczęły miesiaczkowac i takie piersiaste, które zrobiły to późno.

Koharu Gosia
Gość

Interesująca kwestia. Jeśli chodzi o biust to wyszłoby na to, że nigdy nie dojrzałam ;P

Króliczek Doświadczalny
Gość

Bo to nie wielkość biustu determinuje czy doszło do dojrzewania, tylko zmiana jego kształtu – uwypuklenie się brodawek itd. Każde piersi mają zaprogramowaną mniej więcej wielkość maksymalną i wcale nie musi być ona duża ;)

Króliczek Doświadczalny
Gość

Ja wiem, że własne doświadczenie może mówić co innego, ale lat pracy biologów i medyków nie da się przekreślić :) Dojrzewanie ma swój utarty przebieg (co do którego są oczywiście wyjątki) i w tym schemacie najpierw są piersi, potem okres. Ale też trzeba zauważyć, że to nie chodzi o uzyskanie dużego rozmiaru piersi, a bardziej o zmianę ich kształtu (czyli że uwypuklają się brodawki) – nadal więc można mieć małe (choć już inne niż dziewczynka) a miesiączkować.

Dorota
Gość
Dorota

Eh, z piersiami to raczej nie chodzi o rozmiar… Jeśli koleżanki mają i czekasz na swoją kolej, to do dzikiej radości można dojść ubierając pierwszy stanik, nawet jeśli to rozmiar AA a w klasie masz dziewczęta z C i wyżej. Brak piersi nie jest wcale mniej frustrujący niż brak miesiączki :/ I muszę przyznać, że moje doświadczenia, jako tej późno miesiączkującej w większości zgadzają się z opisem.

Paulina
Gość
Paulina

Bardzo ciekawe. :)) Ja jestem z tych „później dojrzewających”. I tak jak opisałaś w szkole miałam z tym problemy. Ile to ja się nie nasłuchałam od chłopaków,którzy dosłownie upokarzali mnie przy innych, nazywali deską itd. Przeżyłam wtedy koszmar-zamknęłam się w sobie. Niektóre z tych docinek były tak przykre ,że walnęłam jednego z moich „prześladowców” ręką po mordzie,że aż się przewrócił. Byłam wtedy taka drobna,że nie wiem skąd wzięłam tyle siły,ale gniew ponoć podnosi adrenalinę. Ludzie na korytarzu patrzyli z niedowierzaniem. Wszystkie te cierpienia Bóg mi wynagrodził z nadwyżką. Po pierwsze mam teraz piersi i tyłek ekstra klasa- chłopcy,którzy mi kiedyś… Czytaj więcej »

Króliczek Doświadczalny
Gość

Aż sama czuję satysfakcję, że tak to się u Ciebie potoczyło :D

Natixx
Gość
Natixx

Ciekawy tekst! Jestem w 3 gimnazjum. Jakoś nigdy nie czekałam na pierwszą miesiączkę (sama przyszła – nieproszona). Za to moim bólem jest ABC(AbsolutnyBrakCyckow), co strasznie męczy. Koleżanki mają biusty mniej lub bardziej pokaźne, a ja cały czas w zerówkach chodze. I niby z chłopakami i dziewczynami jesteśmy przyjaciółmi, to potrafią być bezlitośni i gdy stoję do nich przodem, mówią „odwróc się do mnie, nie będę gadać z plecami. A, sorki… To nie plecy” :’)

Króliczek Doświadczalny
Gość

Mogę Cię pocieszyć że piersi kształtują się nawet do 20 roku życia – coś o tym wiem :)

Sławomira
Gość

Hm, według tego artykułu jestem z tych dojrzewających wcześniej, a przy porównaniach z rówieśniczkami jestem ze średnich.

randkiswatki
Gość
randkiswatki

Ja miesiączkowałam w normie ..14 lat.

Anna R
Gość
Anna R

o kurczę, pierwszy okres dostałam w wakacje, między podstawówką a gimnazjum (a urodziny mam w marcu). nie wiedziałam nawet że uznawane jest to za wczesne miesiączkowanie i byłam święcie przekonana, że wszystkie dziewczyny już okres w 1. klasie miały. dziękuję za tak ciekawy artykuł :)

Pseudointelektualna
Gość

UWIELBIAM twoje teksty! Podejście do tematu nietuzinkowe, merytoryczne, profesjonalne! Ogromne gratulacje za koncepcję bloga i poziom jaki na nim reprezentujesz.

Króliczek Doświadczalny
Gość

Dziękuję Ci bardzo :)

Ola Kierska
Gość
Ola Kierska

Super piszesz! Bardzo mi się podoba podejście od sprawy.

Olga
Gość

Zaczęłam nosić biustonosz jako ostatnia w klasie i w moim przypadku niemal wszystko, co opisałaś, się zgadza. Tylko wykształcenie mam standardowe i nie do końca się u mnie sprawdziła statystyka dotycząca płci dziecka ;-) Ale mojego męża poznałam, kiedy miałam 18 lat i był moim pierwszym chłopakiem.

Ania | Primo Cappuccino
Gość

Moja mama zaczęła w wieku 17 lat i (jak się teraz okazało) przez to mam samych braci ;) Świetny pomysł na post, nigdy się nie zastanawiałam, co musiały czuć dziewczyny, które dojrzewały „nie w czas”. Dopiero teraz widzę, jakie to musiało być dla nich trudne, choćby ze względu na to, że te „wcześniejsze” przyznały się dopiero, gdy reszta zaczynała miesiączkować, a o tych „późniejszych” nigdy się nie dowiedziałyśmy, bo gdy one zaczynały, dla reszty to była już codzienność. Dobrze to już wiedzieć, gdy ma się córkę :)

Świnka
Gość

Nigdy się nad tym nie zastanawiałam, a to bardzo ciekawa analiza! :) Ostatnio dawno mnie tu nie było, a tu tyle fajnych tekstów ;)

Blacky
Gość

Mój okres dojrzewania zaczął się wcześniej niż u wielu rówieśniczek, ale nigdy nie byłam brana za starszą niż byłam, pewnie z powodu dość drobnej budowy :)

trackback

[…] Co mówi o Tobie wiek, w którym zaczęłaś dojrzewać – tekst dla dziewczyn, zwłaszcza tych, które w okre dojrzewania weszły wcześniej lub później niż rówieśniczki. […]

aga
Gość
aga

Dojrzewałam wcześniej i było widać, że wyglądam na starszą, ale nikt się mnie nie czepiał. Nie wiem czy mnie zauważano czy nie. Wydawałam się być nieśmiała, więc może dlatego.