Nie wiem jak Wy, ale ja od razu czuję sympatię do ludzi, którzy piszą pamiętnik, dziennik, czy w jakiejkolwiek innej formie spisują ręcznie swoje przemyślenia. To dla mnie sygnał, że pod ich czaszką dzieje się na tyle dużo, że muszą dać temu upust. I wybierają w tym celu nie ekshibicjonizm na fejsie czy plotki z koleżanką, a coś, co wymaga pewnego wysiłku, podstawowej choćby zdolności do analizy i komfortu w byciu sam na sam ze swoimi myślami (przed czym wielu ucieka). Piszący ludzie są sexy – I said it, and I mean it.

To, co ja wyczuwałam intuicyjnie, potwierdzają też psycholodzy, którzy przebadali pamiętnikarzy na wszelkie możliwe sposoby. Z testów i eksperymentów wyłania się jeden główny wniosek: pisanie robi dobrze. Na zdrowie, na samopoczucie, na relacje i motywację. Na mięśnie wokół nadgarstka pewnie też.

 

Oto

9 NAJWIĘKSZYCH KORZYŚCI Z PISANIA PAMIĘTNIKA 

(też możesz ich doznać):


1. Wzrost IQ. 

Jednym z najszybszych (i przy okazji najbardziej trafionych) sposobów na poznanie poziomu inteligencji człowieka, jest sprawdzenie jego słownictwa. Prosta zasada: im więcej znamy słów, tym bardziej jesteśmy inteligentni. Pisanie wymusza lepszy dobór słownictwa, sięganie po synonimy, więc pośrednio wpływa na wzrost naszego IQ.


2. Poprawa zdolności komunikacyjnych. 

Sfery w mózgu odpowiedzialne za pisanie są ściśle powiązane z tymi, które odpowiadają za mówienie. Dlatego pisanie pamiętnika też jest formą komunikacji. Oczywiście, żeby usprawnić swoje zdolności komunikacyjne, trzeba świadomie zdecydować, że piszemy składnie i poprawnie, starając się wyrażać jasno. To czasem trochę spowolni proces pisania, ale przyniesie nam korzyści w codziennym życiu.


3. Łatwiejsze wyciąganie wniosków i rozwiązywanie problemów.

Podczas pisania umysł konstruuje nowe myśli, idee, albo przekształca i krytykuje te wcześniej posiadane. Dzięki połączeniu działania lewej (analitycznej) i prawej (kreatywnej) półkuli w procesie pisania, uzyskujemy bardziej wyrazisty obraz naszego świata, lepszy wgląd w siebie, łatwiej wyłapujemy przyczyny i skutki i znajdujemy rozwiązania problemów.


4. Zwiększenie inteligencji emocjonalnej.

Dzięki pisaniu pamiętnika zwiększamy świadomość własnych emocji, a tym samym – poprawiamy zdolność rozpoznawania i rozumienia ich u innych, co ułatwia nawiązanie głębszego kontaktu.


5. Wzrost uważności. 

Czyli słynne mindfulness. Podczas pisania pamiętnika znajdujemy się gdzieś pomiędzy wspomnieniami przeszłości a martwieniem o przyszłość. Liczy się obecna chwila, która to wszystko w sobie łączy i pozwala uzyskać kontrolę nad myślami. One już nie tylko bezładnie przelatują nam przez głowę – podczas pisania bierzemy je na warsztat i przyglądamy się każdej z nich (o ile pisząc, jesteśmy ze sobą szczerzy).


6. Łatwiejsze osiąganie celów.

W pamiętnikach czy dziennikach często wspominamy o tym, czego pragniemy, a jak mówi znane powiedzenie: zapisane cele to marzenia z datą realizacji. Sam proces zapisywania pragnień to jedna z metod afirmacji, przyciągania wybranych rzeczy. Pisanie sugeruje bowiem mózgowi „to jest ważny temat” i aktywuje go do zauważania szans i narzędzi, które pozwolą osiągnąć ten cel. Im bardziej szczegółowo i konkretnie opisane marzenie, tym większa szansa na spełnienie.


7. Zwiększenie kreatywności.

Jeśli słyszeliście o „Drodze Artysty” Julii Cameron, pewnie znacie już poranne strony. To nic innego jak codzienne zapisywanie swoich swobodnych myśli, w postaci strumienia świadomości, bez ich cenzurowania, bez upiększania. Taki sposób prowadzenia pamiętnika wyzwala sporą kreatywność, bo dopuszczamy do siebie myśli i skojarzenia, które zwykle bywają ulotne. Metoda ta polecana jest zwłaszcza osobom, których praca wymaga kreatywnego podejścia.


8. Wzrost poczucia własnej wartości. 

Pod warunkiem, że piszemy o pozytywnych przeżyciach. Wtedy nasz mózg odtwarza je ponownie, wyzwalając endorfiny i dopaminę, co staje się bronią na momenty zwątpienia w siebie. Warto zapisywać każde swoje osiągnięcie, sukces, czy znalezione rozwiązanie dla problemu, a potem co jakiś czas do nich wracać. To uświadamia, że nie jesteśmy tak beznadziejni, jak czasem mogłoby się nam wydawać.


9.  Uzdrawianie.

I wreszcie punkt, który pod względem ważności mógłby być pierwszym – pisanie leczy. Ciało, emocje, duszę. Temat zbadał dokładniej prof. James Pennebaker, autor książki „Otwórz się. Uzdrawiająca siła wyrażania emocji.” Z przeprowadzonych przez niego eksperymentów wynikało, że osobom, które opisały swoje traumy i problemy, poprawiła się odporność, spadła częstotliwość bicia serca, poprawił sen, a nawet zmniejszyły się objawy depresji i chorób takich jak astma czy reumatyczne zapalenie stawów. Najbardziej zauważalny był jednak spadek poziomu stresu. Jak mówi Pennebaker, źródłem stresu najczęściej są emocjonalne blokady lub powtarzanie raz po raz tych samych przykrych myśli. Kiedy ubieramy te myśli i uczucia w słowa, sprawiamy, że stają się one łatwiejsze do uchwycenia, możemy się z nimi zmierzyć i nie muszą już więcej nam o sobie przypominać. To wyzwala z pętli traumy i zmniejsza napięcie.


 

 

JAK PROWADZIĆ PAMIĘTNIK, ŻEBY POMAGAŁ?

 

Specjaliści polecają pisanie codziennie, przez przynajmniej 15 – 20 minut. Dobrze zrobić sobie z tego poranną (motywującą i pobudzającą kreatywność)  lub wieczorną (podsumowującą dzień/życie) rutynę. Kiedy już zaczniesz pisać, nie przestawaj. Nie martw się przesadnie gramatyką czy stylem, piszesz przecież dla siebie. Nie cenzuruj swoich wypowiedzi, bo wtedy efekty będą najlepsze (ale przy okazji zadbaj o prywatność, czyli dobry schowek na ten zeszyt).

Czy warto pisać o trudnych sprawach? Na pewno opisanie ich po raz pierwszy przynosi katharsis i korzyści wspomniane wcześniej w punkcie o uzdrawianiu. Jednak kiedy regularnie piszemy o jakimś ciężkim temacie i stale do niego wracamy, efekt może być przeciwny. Jest coś, co Cię od dawna dręczy? Spróbuj skupić się w swoich wpisach konkretniej nad rozwiązaniami.

A jeśli nie wiesz co pisać w pamiętniku, od czego zacząć, spróbuj napisać o tym, co Ci się ostatnio śniło, o czym marzysz, o co się najczęściej martwisz, o tym, czego unikasz i co sprawia Ci trudność, o momentach, w których byłeś z siebie dumny, o relacjach z ważnymi dla Ciebie osobami… to na początek. Wkrótce tematy przyjdą same.  Możesz też wybierać np. główny motyw (hasło) tygodnia, czy miesiąca i zajmować się w tym czasie głównie nim. To Twój pamiętnik i Twoje miejsce.

Papier przyjmie wszystko, więcej niż najlepszy przyjaciel, więc nie krępuj się i przelej to na niego. Może okazać się, że to będzie najtańsza terapia, jaką sobie w życiu zafundujesz.

Polecamy, ja i mój granatowy zeszyt (still better love story than Twilight).