Czy jeden orzech dziennie, jedzony regularnie, może jednocześnie: podnieść Twój metabolizm, wspomóc odchudzanie, zwiększyć odporność, poprawić działanie tarczycy, zwiększyć płodność, libido i ochronić przed rakiem?
Chociaż brzmi to jak zapowiedź jakiegoś raw-superfood-organic-suplementu, sprzedawanego wysyłkowo za grube pieniądze, to jednak dotyczy całkiem zwyczajnych orzechów brazylijskich. O dziwo, niezbyt popularnych w naszym kraju – może to kwestia niewiedzy o tym, jaki potencjał w nich siedzi?

 

Oto 7 podstawowych powodów…

dlaczego warto jeść orzechy brazylijskie:



1. Najlepsze źródło selenu 

Selen jest mikroelementem, którego żaden pokarm nie uzupełnia tak skutecznie jak orzechy brazylijskie. Ich 100 gram to nawet 1900 mcg selenu, a dzienna zalecana dawka wynosi 55 mcg – czyli tyle, ile mniej więcej znajduje się w jednym orzechu.  Dla porównania, inne polecane źródło selenu, czyli tuńczyk, zawiera go ok. 70 mcg w 100 g produktu. Jak widać, proporcje nie do przebicia. Ok, ale za co właściwie odpowiada selen?

  • aktywuje do działania antyoksydanty, odpowiedzialne za odporność i młody wygląd,
  • chroni komórki przed zniszczeniami, wynikającymi m.in. z chorób autoimmunologicznych,
  • wspomaga wchłanianie i działanie niektórych witamin (m.in. wit. E),
  • poprawia funkcjonowanie układu krążenia,
  • zmniejsza ryzyko wielu rodzajów nowotworów,
  • łagodzi objawy menopauzy,
  • pomaga w usuwaniu z organizmu metali ciężkich,
  • hamuje rozwój wirusów i bakterii,
  • polepsza stan chorych na mukowiscydozę, reumatoidalne zapalenie stawów, choroby autoimmunologiczne, a nawet depresję (!),
  • w połączeniu z wit. E i cynkiem zmniejsza objawy trądziku i łuszczycy,
  • ułatwia zapuszczanie włosów i przyspiesza ich wzrost.

Ale to nie wszystko, więcej szczegółów w kolejnych punktach.


2. Wsparcie dla chorej tarczycy

Wg statystyki nawet 20% Polaków może mieć różne dysfunkcje tarczycy. Można jednak złagodzić ich przebieg m.in. przez dbanie o odpowiedni poziom selenu. W tarczycy jest największe jego stężenie w organizmie, widać więc, że jest on dla jej funkcjonowania bardzo ważny i nie warto dopuszczać do niedoborów.Orzech dziennie wydaje się lepszym rozwiązaniem niż łykanie suplementów, zwłaszcza gdy trzeba już brać inne leki. Także osoby przyjmujące jod na ‚rozruch’ tarczycy powinny rozważyć wprowadzenie do diety selenu, bo ubocznym skutkiem utleniania jodu jest powstawanie wolnych rodników (utleniaczy), a selen jest antyutleniaczem.

Osoby chore na Hashimoto opisują, że po wprowadzeniu tych orzechów do codziennej diety, objawy stały się dużo łagodniejsze. UWAGA – lekarze nie zalecają jednak samodzielnego zwiększania dawki selenu ponad normę, zwłaszcza przy współistniejącej cukrzycy, albo zagrożeniu nią. Najlepiej skonsultować się w tej sprawie z własnym lekarzem i w żadnym wypadku nie stosować selenu jako zamiennika podstawowego leczenia!


dlaczego warto jeść orzechy brazylijskie

 


3. Łatwiejsze odchudzanie i budowanie mięśni

Selen w brazylijskich orzechach polecany jest dla tych, którzy chcą zrzucić kilogramy albo pracują nad rzeźbą. Wszystko dlatego, że selen pomaga zwiększyć poziom testosteronu, korzystnego w tym wypadku zarówno dla kobiet, jak i mężczyzn.

O jego stosowaniu wspomina m.in. słynny ostatnio Tim Ferris w swojej książce „4 godzinne ciało”. Wcześniej długo i bezskutecznie próbował zrzucić oponkę. Dopiero gdy odkrył, że ma niedobór selenu i zaczął jeść orzechy brazylijskie, testosteron wzrósł mu na tyle, że zaczął chudnąć i budować wymarzone ciało.


4. Męska moc

Wiemy już, że orzechy brazylijskie przyczyniają się do wzrostu poziomu testosteronu, który wpływa też na libido. To samo działanie ma zawarty w nich mangan.

Orzechy są też bogate w L-argininę, która zwiększa przepływ krwi przez genitalia, czyli poprawia erekcję. Dodatkowo, obecne w nich selen i cynk polepszają jakość i ilość produkowanej spermy.Wiecie już, jaka  powinna to być ulubiona przekąska par starających się o dziecko.


5. Źródło dobrego tłuszczu

Może się wydawać, że orzechy brazylijskie są bardzo kaloryczne (656 kcal w 100g), ale to dobre kalorie. Większość z nich pochodzi ze zdrowych i pożądanych tłuszczy jednonienasyconych, które obniżają poziom złego cholesterolu (LDL). Jest tam też sporo kwasów omega-6.

Udowodniono, że diety, które są bogate tłuszcze jednonienasycone (jak np. śródziemnomorska) zapobiegają chorobom układu krwionośnego, zmniejszają ryzyko udaru, zawału i miażdżycy.


orzechy brazylijskie zalety

 


6. Konkretna dawka witamin i minerałów

Oprócz osławionego selenu, orzechy brazylijskie dostarczają też całego szeregu składników korzystnych dla zdrowia, w wielu przypadkach mogą więc zastąpić preparaty multiwitaminowe.

Najwięcej jest w nich: wit. E (skóra i odporność), wit. B1 (ukł. nerwowy, odporność na stres), miedzi (koncentracja i zapamiętywanie), foforu (zdrowe kości i zęby), magnezu (ukł. nerwowy, mięśnie), manganu (ukł. nerwowy, kości, libido), cynku (odporność, płodność, skóra) i żelaza (odporność, ukł. nerwowy).


7. Polecane dla wegetarian i wegan

Orzechy brazylijskie zawierają cały komplet aminokwasów, wśród których jest niezbędna dla zdrowia metionina. Można ją znaleźć głównie w mięsie, a rośliny strączkowe, uważane zwykle za antidotum na wszystko, zawierają jej niewiele, więc wegetarianie i weganie mogą mieć problem z jej odpowiednim spożyciem.

Na szczęście orzechy brazylijskie (i sezam) są jednymi z roślinnych wyjątków bogatych w ten składnik.


orzechy brazylijskie - korzyści zdrowotne

Ograniczenia: ile orzechów brazylijskich można jeść dziennie?

Orzechy brazylijskie mają w sobie tyle selenu, że nie można ich jeść więcej niż 3-4 dziennie, w niektórych wypadkach zalecane jest nawet ograniczenie się do jednego (jeśli chodzi o profilaktykę, a nie uzupełnianie niedoboru). Selen, jak wszystko inne, w zależności od dawki może być lekarstwem lub trucizną.
Jeden orzech zawiera go ok. 50 mcg (czyli prawie całą zalecaną dzienną dawkę), 8 jest maksymalną tolerowaną dawką dzienną przy niedoborach (tyle jadł wspomniany wcześniej Tim Ferris). Już 11 – 12 orzechów może spowodować nieprzyjemne skutki przedawkowania selenu, czyli nudności, łamliwość paznokci, wypryski i wypadanie włosów.

 Gdzie kupić?

 

Orzechy brazylijskie nie są najpopularniejszymi bakaliami, ale w supermarketach i niektórych dyskontach na pewno je znajdziecie. Ja sama zamawiam je przez internet, od razu w kilogramowym worku, razem z innymi orzechami – ceny są wtedy niemal hurtowe.

Tutaj porównasz ceny orzechów w sklepach internetowych:


 


To co, po orzeszku?


PS – warto jeszcze rozważyć kwestię moczenia orzechów przed spożyciem. Wiele orzechów i nasion zawiera nietrawiony przez człowieka kwas fitynowy, który przechodząc przez układ pokarmowy, wiąże się niektórymi minerałami i zabiera je z naszego organizmu. Moczenie orzechów przez jakiś czas pomaga się pozbyć kwasu fitynowego. Druga rzecz – zwyczajnie oczyszcza je z kurzu i drobnych zanieczyszczeń, a z czystością podczas składowania worków orzechów na różnych ogniwach łańcucha dystrybucji może być różnie. Tutaj decyzję pozostawiam Wam, bo są głosy zarówna za, jak i przeciw moczeniu orzechów brazylijskich.

48
Dodaj komentarz

avatar
31 Comment threads
17 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
35 Comment authors
Karol TomanekanaKróliczek DoświadczalnyAntoninkaSylwii Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Blue Kangaroo - BLOG STUDENCKI
Gość

Ja słyszałam, że powinno się zjadać 2 orzechy brazylijskie na dzień. ;) I jak selen to musi być też jod i trochę boru, ale to wystarczy z pożywienia. A jak tarczyca to i kompleks witamin B,a no i D3 z K2 to zawsze trzeba. Właściwie jak są problemy z tarczycą to trzeba wziąć pod uwagę suplementację, lub wzbogacenie diety o jakieś tysiąc rzeczy. Nigdy nie jest tak, że wystarczy jeden złoty środek. Trzeba ogólnie wziąć się za siebie. W ogóle to pochwalę Ci się, że mi na przykład udało się ograniczyć kawę i herbatę, bo muszę teraz przystopować z kofeiną.… Czytaj więcej »

Króliczek Doświadczalny
Gość

Zależy jaką wagę orzecha przyjmiemy – no i nie wszystkie mają jednolitą zawartość selenu, to też się różni w zależności od miejsca pochodzenia, więc w różnych źródłach mogą rożnie podawać :) Nie wiem czy tak to odebrałaś, ale nie chcę tutaj namawiać do leczenia tarczycy tylko orzechami :) a tylko podkreślić, że selen wspomaga jej działanie i jest przydatny, kiedy przyjmuje się jod. Ale może warto rzeczywiście to mocniej zaznaczyć, przy tematach dotyczących zdrowia lepiej dmuchać na zimne. Ja kawę czasem tykam, ale też tak raz na tydzień mniej więcej, cappuccino gdzieś w kawiarni. W domu całkowicie przestałam pić i… Czytaj więcej »

Recenzjatorka
Gość

Zawsze pod interesującym postem czytam także komentarze, więc postanowiłam się włączyć do dyskusji. Studiuję dietetykę i nauczyli mnie, że uwaga- kawa (spożywana w rozsądnych ilościach) jest zdrowa i ma działanie kardioprotekcyjne. Odsyłam tutaj do Polskiego Forum Profilaktyki. Może komuś, kto może dostarczać organizmowi kofeiny, ta informacja się przyda :)

Króliczek Doświadczalny
Gość

Wiem wiem, jestem tego świadoma, ale ja zrezygnowałam ze względu na samą kofeinę i jej ilość w kawie. Niestety na mnie działa aż za bardzo – czuję się po niej czasem jak niektórzy po narkotykach :D Jestem pobudzona, ale rozkojarzona, niespokojna itp.
Więc mimo że smak kawy bardzo lubię, to jednak zrezygnowałam z codziennego popijania, bo mam z tego więcej szkody niż pożytku :(

Blue Kangaroo - BLOG STUDENCKI
Gość

Tak, dla osób zdrowych jest okej, chociaż mało w dzisiejszych czasach takich. ;p Niestety kofeina podnosi poziom estrogenu i z tego powodu jej nie piję aktualnie. No i też trochę z tego powodu, co Asia. :D

Blue Kangaroo - BLOG STUDENCKI
Gość

W sumie tak, od tego to pewnie zależy. ;) Nie, nie odebrałam tego tak, ale wiesz, jacy są ludzie w internecie. Napiszesz taki artykuł i myślą, że to wszystko, co muszą zrobić. ;) W tym tygodniu pojadę na wycieczkę do Neapolu, bo to 50 km stąd, więc zamówię! W jakiej kawiarni byłaś? Też jestem zadowolona z efektów. Czuję taką harmonię i spokój. Mam dużo energii, ale nie jestem pobudzona, jeżeli wiesz, o co mi chodzi. :)

that Alexa
Gość

Wow, nie wiedziałam, że orzechy brazylijskie mają taką moc :D Jadłam je kilka razy w życiu, ale teraz chyba wrzucę je na stałe w swój repertuar :)

Asia z tastebased
Gość

Jadam od paru miesięcy. Dodaję do owsianek, ciast, a czasami po prostu przegryzam. Pychotki :)

Króliczek Doświadczalny
Gość

Ja jeśli chodzi o smak bardziej lubię nerkowce, ale te jak na naturalny suplement to i tak smakują nieźle ;)

olgacecylia
Gość

Problemy z tarczycą mogą być dwojakie – przy niedoczynności się bierze jod, przy nadczynności wręcz eliminuje go z diety… Nawet nie wiedziałam, że selen też trzeba, mnie lekarz tylko kazał odstawić ryby (chlip) i zamienić sól na niejodowaną.

A orzechy brazylijskie uwielbiam, noszę je w torebce jako zdrową przekąskę :-) Na zmianę z migdałami i suszonymi morelami, żeby nie był nudno ;-)

Dorota
Gość

Kusząca propozycja, tylko musiałabym kupować nie więcej niż 4 dziennie, inaczej moje łakomstwo wygra z rozsądkiem ;)

Nevena
Gość
Nevena

Stosuje od trzech miesiecy:) Sa tak dobre, ze musze sie hamowac by nie zjesc wiecej.

Dawid Straszak
Gość
Dawid Straszak

Dam znać o efektach. Dziś kupię :)

Natalia
Gość

Jem regularnie migdały, orzechy włoskie, nerkowce, fistaszki… no cóż, trzeba będzie dorzucić brazylijskie do zestawu :)

Zielona Karuzela
Gość
Zielona Karuzela

Uwielbiam orzechy, ale brazylijskich jeszcze nie jadłam. Musze koniecznie spróbować :)

Agnieszka |ZdrowiePrzezKuchnie
Gość
Agnieszka |ZdrowiePrzezKuchnie

Brazylijskie są tak tłuste, że podczas ich jedzenia aż czuje się wypływający olej :D Tak jak piszesz- są to zdrowe kcal. Jeden orzech nie zawiera tyle kwasu fitynowego, żeby utrudniać przyswajanie, także moczenie wydaje mi się bez sensu :) Pozdrawiam

Króliczek Doświadczalny
Gość

No właśnie nie mam danych jak to jest z tym kwasem, jak szybko jest on wydalany, czy się nie kumuluje, itd. więc z przyzwyczajenia moczę już te brazylijskie razem z innymi.

Anna F.
Gość
Anna F.

Przecież brazylijskich nie należy moczyć, bo te orzechy nie kiełkują i wystarczy je opłukać, tak samo jak orzechy makadamia i piniowe. Pozostałe orzechy moczymy odpowiednio długo w zależności od ich rodzaju np. migdały 8-12 h, nerkowce 2-4 h. Proszę sprawdzić gdzieś w internecie :)

Jul
Gość

No to po orzeszku:) Nawet nie wiedziałam, że trzeba się z nimi ograniczać!

Smiley Project
Gość
Smiley Project

Orzeszek bardzo chętnie!

Arcydzielna
Gość
Arcydzielna

Jestem maniakaiem nerkowców, a brazylijskie jadłam tylko kilka razy, ale nie wiedziałam o nich tyle. Przydtny wpis ;)

Marta Maksylewicz
Gość
Marta Maksylewicz

Od miesiąca jestem na diecie (znowu :D) i na drugie śniadanie obok jabłka lub banana podjadam także niewielką ilość orzechów (2 laskowe, 2 migdały, 2 nerkowce, 1 włoski i 1 brazylijski). Bardzo mi smakują. Po całkowitej eliminacji słodyczy nabrały zupełnie innego smaku. No i ta cała lista dobrodziejstw płynących z ich jedzenia… :) Orzechy brazylijskie pokochałam najbardziej. Są takie… maślane. Uwielbiam też pistacje, ale niestety nie mogę znaleźć nigdzie takich niesolonych, które mogłabym włączyć do diety.
Czy mogłabyś mi podać linka do tego sklepu, w którym zaopatrujesz się w orzechy? :)

Króliczek Doświadczalny
Gość

Kupuję je na Allegro, ale ta firma ma też taki zwykły sklep – vivio.pl :)

ka
Gość

zgadzam się całkowicie z tym jak zmienia się smak (szczególnie ten słodki) po eliminacji słodyczy i cukru w ogóle – mała magia.

ps. orzechy brazylijskie to sprawdzone i potwierdzone info. i mówię to jako osoba z problemem bardzo podobnym do tego, z którym męczył się tim ferris.

ana
Gość
ana

Być może nie przeczyta Pani mojej wypowiedzi, ale niedaleko mnie jest sklep, gdzie można kupić pistacje niesolone. Można zamawiać online:
https://pliczko.pl/pl/p/PISTACJE-SUROWE-ZIELONE-IRAN/430

Barbara Bajko
Gość

Uwielbiam je! Kupuję mix orzechów w Tesco: brazylijskie, laskowe, włoskie, migdały i nerkowce – codziennie dodaję garstkę do owsianki i zazwyczaj znajdzie się w niej właśnie jeden brazylijski. Zawsze zostawiam go sobie na koniec i spożywam z wielką celebracją, ponieważ kocham ich smak :D

Karol Tomanek
Gość
Karol Tomanek

widać organizm potrzebuje więc Smakuje :)

StellaLily
Gość

U mnie nigdy nie kończy się na jednym , ba nawet na 3 czy 4 zawsze zjadam paczkę do końca. Wiem, że w nadmiarze mogą być szkodliwe ale uwielbiam je :D

krasnoludeek
Gość
krasnoludeek

Kto by pomyślał, że jeden orzech tak dobrze może wpływać na nasz organizm :) Chyba wypróbuję, bo nie mam nic do stracenia, a być może faktycznie zauważę lekką poprawę w kwestii metabolizmu, czy odporności :)

Justyna Rolka
Gość

Bardzo lubię te orzechy, ale mam problem z regularnością. W jeden dzień zjem 6, drugiego 0, trzeciego dnia 0, a czwartego 8:)

Karol Tomanek
Gość
Karol Tomanek

spoko luz, roślinożercy długo trawią; mentalnie się nie da skrócić;

Klaudia Jaroszewska
Gość

mmm chętnie bym jadła ;) ale w okolicy nie ma gdzie kupić na razie :(

Króliczek Doświadczalny
Gość

Zostaje internet w razie czego :)

Ewa-Maria
Gość

już wiem co dokupić i dorzucić do śniadaniowej mieszanki! <3

Iga Będkowska
Gość
Iga Będkowska

Czarodziejskie te orzechy! :D

Agata
Gość
Agata

Tak, orzechy mają dużo selenu, ale tylko te pochodzące z Brazyli, orzechy z Boliwii nie są bogate w selen. Trzeba czytać etykiety!!!

Świnka
Gość

Nigdy nie jadam, ale z tego co widzę jak najszybciej muszę nadrobić zaległości ;)

Frogsia
Gość
Frogsia

Szkoda że wczesniej nie trafiłam na komentarz ;/ bo zjadłam ich trochę więcej ale wcale mi nie smakowały a po jednym zjeść jeżeli one takie dobre źródło selenu… Szkoda bo juz zjedzone a ja obiecałam sobie ze nie bede kupować i zakwalofikowalam to grupy awokado po którym źle sie czułam

Hai Le
Gość

Wszystko super. Tylko ja jak kupię paczkę brazylijskich, czy wszelkich innych orzechów poza włoskimi to mam je na raz. Bo lubię bardzo. Wydzielać sobie mogę właśnie tylko włoskie, bo mi średnio smakują.

Blog To Wake Up Baby
Gość
Blog To Wake Up Baby

Bardzo lubię orzechy brazylijskie :)

Januszz4
Gość
Januszz4

Jest tylko jeden problem. Kupiłem orzechy brazylijskie w hermetycznych opakowaniach w Lidlu. Po otwarciu paczki na wielu z nich widać białe plamki. Sprawdzałem pod silnym szkłem powiększającym, jednak nie wiem, czy to są wykwity pleśni, czy też taka jest ich uroda. Zapachu ani smaku pleśni nie wyczuwam. Prosiłbym o ewentualną informację, czy to jest normalne i czy można je bezpiecznie spożywać.

Króliczek Doświadczalny
Gość

Też szukałam informacji na ten temat, i opcje są dwie – możliwe że są to po prostu drobne ukruszenia, które powstają na skutek obijania się o siebie orzechów, albo rzeczywiście są to mykotoksyny, jednak z tego co się dowiedziałam, duża dawka selenu oraz ograniczone spożycie (do kilku orzechów dziennie) niweluje ich działanie.

Januszz4
Gość
Januszz4

Dziękuję za odpowiedź.

Sylwii
Gość
Sylwii

dziś też kupiłam orzechy brazylijskie w Lidlu , jak dla mne bez konkretnego smaku.

Króliczek Doświadczalny
Gość

Gdyby wszystko co zdrowe miało jeszcze dobry smak, świat byłby zbyt idealny ;)

Antoninka
Gość
Antoninka

Ja uważam, że orzeszki brazylijskie smakują świetnie ;)) nie wiem, może mam o nich takie pozytywne zdanie biorąc pod uwagę efekty! ;)) nie kupuj hermetycznie zamkniętych i przede wszsytkim lepiej wybrac pewniejsze źródła. polecam dystrybutora http://www.zdrowazywnosc.com.pl/produkt-2807.html, wiem, że mogę się spodziewać wysokiej jakości, a chcesz płacić tak duże pieniądze za zepsuty produkt? chyba nie ;))

trackback

[…] Czy wiesz, co zdziała w twoim życiu jeden orzech brazylijski dziennie? Króliczek Doświadczalny przedstawia tajemnice bakalii […]

trackback

[…] na Jest rudo.     — O ludziach, którzy wybierają nieszczęście, i orzechach brazylijskich przeczytacie u Króliczka Doświadczalnego.   — Jak jeden człowiek może przenieść […]