Jeżeli zastanawiałeś się kiedyś, dlaczego ludzie zwierzają Ci się bez specjalnej zachęty; potrafisz zarazić się ich emocjami; masz doskonałą intuicję i zwykle Twój pierwszy sąd na temat danej osoby jest trafny; często czujesz się zmęczony, choć nie ma ku temu racjonalnego powodu; przemoc i okrucieństwo w życiu i w mediach drażni Cię niemal fizycznie; masz świetny kontakt ze zwierzętami, interesujesz się światem duchowym…
to może być tekst dla Ciebie. Bo jesteś na najlepszej drodze, by zdiagnozować się jako empata, co niekoniecznie wyjdzie Ci na dobre. 
W Polsce nie mówi się zbyt dużo na temat empatównadmiernie rozwinięta empatia uchodzi u nas raczej za problem, zamiast więc ją opisywać, czy uczyć się pozytywnie wykorzystywać, ludzie próbują to raczej leczyć, choćby powiedzeniami takimi jak „jeśli masz miękkie serce, to musisz mieć twardą dupę”. Za wielką wodą ten termin zrobił jednak wielką karierę, porównywalną do dzieci indygo. 
 

KIM SĄ EMPACI

Nazwa ta powstała podobno jako połączenie słów empathetic telepath, a oznacza kogoś, kto posiada niemal telepatyczną umiejętność odczytywania emocji innych. I nie tylko to. Empatów określa się czasem jako ’emocjonalne gąbki’, ponieważ potrafią się zarazić odczuciami innych, poczuć ich ból, gniew, wpaść w euforię. Nie mogą skupić się w miejscach przesiąkniętych negatywną energią czy zatłoczonych. Teoretycznie powinno to się doskonale sprawdzać w pracy z ludźmi, w pomocy im – w praktyce wielu empatów nie umie kierować swoimi umiejętnościami i przysparzają one im więcej kłopotów, zmęczenia, niż pożytku.

O empatach, czy też osobach o nieprzeciętnej empatii wspomina m.in. Elaine Aron, (badaczka tematu wysokiej wrażliwości), a za najbardziej znaną specjalistkę od empatów uchodzi Judith Orloff.  Obie panie twierdzą, że jest to cecha wrodzona i wynika z faktu, że przez obszary mózgu, które odpowiadają za uważność i odczucia empatyczne, u osób tych przepływa więcej krwi.

Judith Orloff podaje zestaw cech i predyspozycji, po których można rozpoznać empatę:

1. Wyczuwanie ukrytych emocji innych. 

2. Wchłanianie emocji i odczuć innych. Zwłaszcza osób bliskich – jeśli oni są źli czy smutni, też zaczynasz czuć te emocje; jeśli czują ból lub są chorzy, możesz czuć się fizycznie osłabiony, nawet w tym samym miejscu, co oni – to tzw. bóle z sympatii.

3. Przytłoczenie przez negatywne emocje – brak możliwości skupienia się w miejscu, w którym panuje jakiś konflikt, mówi się podniesionymi głosami lub panuje napięcie. 

4. Częste zwierzanie się nieznajomych osób – mogą wyjawić Ci swój sekret albo problem w sklepie albo pociągu, a z całego tłumu to Ciebie poproszą o pomoc.

5. Trudność w znoszeniu okrucieństwa czy cierpienia w otoczeniu. 

6. Uczucie przytłoczenia w zatłoczonych i przesiąkniętych smutkiem miejscach  np. galeriach, biurowcach, szpitalach, domach opieki czy schroniskach dla zwierząt.

7. Silna intuicja.

8. Wyczuwanie energii miejsc, rzeczy, budynków, krajów, momentów

9. Rozpoznawanie kiedy ktoś kłamie. 

10. Dobry kontakt ze zwierzętami – wyczuwanie ich nastrojów, łatwe oswajanie, trudność w znoszeniu ich cierpienia.

11. Problemy z dolnym odcinkiem kręgosłupa lub układem trawiennym jako fizyczny efekt  radzenia sobie z negatywnymi emocjami z zewnątrz.

12. Umiłowanie spokoju, samotności i harmonii w otoczeniu. 

13. Uczulenie na ludzi egocentrycznych, narcyzów, osoby zazdrosne czy oceniające. 

14. Trudność w znoszeniu ograniczeń, kontroli, rutyny. 

15. Trudność w ukrywaniu swojego nieszczęścia, wahania nastrojów. 

16. Częste poczucie zmęczenia, nawet przy dobrym wysypianiu się. 

17. Poczucie łączności z kozłami ofiarnymi czy najsłabszymi ogniwami w grupie. 

18. Podatność na nałogi pozwalające uciec od przytłaczających emocji. 

19. Niechęć do zagraconego otoczenia, pociąg do minimalizmu.

20. Marzycielstwo, częste odpływanie w świat fantazji.

21. Pociąg do leczniczych terapii, metafizyki, doświadczanie niewyjaśnionych zjawisk. 

* * *

 
Jeśli wiele z tych cech odpowiada Twoim, zastanów się jeszcze raz nad ich źródłem i koniecznie przeczytaj ten tekst: 
 

110
Dodaj komentarz

avatar
75 Comment threads
35 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
77 Comment authors
jeszczeniewiemRedPillerPLMichal FreitagMargaretabarbara jozwiak Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
jeszczeniewiem
Gość
jeszczeniewiem

Kocham zwierzęta ,łono natury, muzykę ,mam łatwość w nawiązywaniu kontaktów ,czy to w grupie, czy to starsza ,czy mlodsza ode mnie osoba..niezależnie od płci …wyznania….statusu….koloru skóry…religii…podejścia do życia.. po prostu .. nie oceniam…i daje to czego się ode mnie oczekuję….nie obnażajc i nie mówiąc nic o sobie …potrafię idealnie dostosować się do tej osoby. Po czym jeśli wychwyce gdzieś po drodze coś co mnie zainteresują w danej osobie…to tak to rozegram ,że szybko uzyskam informacje ktorych użyje aby nie narzucając się ..wręcz wymusić u drugiej osoby chęć kontynuowania znajomości ze mną..” Uwielbiam poznawac…intrygują mnie ludzie mający odmienne zdania ..przy czym… Czytaj więcej »

RedPillerPL
Gość
RedPillerPL

Jestem męskim empatą. Ciężki los takiego mężczyzny, bo nie wykazuje się stereotypowymi męskimi cechami, gdy chłonie wszystkie negatywne uczucia, wpada w depresję, ciężko mu podejmować decyzje i współczułby wszystkim, choć najbardziej słabszym. Chciałby czynić duże rzeczy dla świata. Pomagam innym na tyle ile mogę w moim rozumowaniu świata, który jest zakłamany, ale wiem, że przez to jestem psychologiem z powołania, rozumiem i znam rozwiązania, ale mną nie interesuje się nikt. Jak kogoś interesuje – redpillersi.pl tu czy na facebooku

Michal Freitag
Gość
Michal Freitag

Jestem empatą.

Margareta
Gość
Margareta

Spora część by zgadzała, ale nie, nie uważam się za empatę i nie mam zamiaru rozbudzać w sobie tej cechy.

Go
Gość
Go

To wiele wyjaśnia. Ostatnio zastanawiałem się co się zawsze zemną działo. Nawet w sklepie gdy ktoś stoi za mną wiem czy ta osoba jest wkurzona, czy spokojna, nie wiem skąd, ale wiem. Od kilku miesięcy dostałem pomocnika w robocie i jak zawsze, wszystko mi mówi, nawet takie rzeczy co mu zagrażałyby zwolnieniem, ale to typowa sytułacja, ale zawsze tak było, trochę z kimś jestem i wiem o nim więcej niż zapewne rodzina. To jest wkurzające, nie wiem co z tym zrobić, w komunikacji miejskiej, czuje się strasznie źle, zawsze staram się być na końcu, byle nie na środku i obracam… Czytaj więcej »

doota
Gość
doota

Czy mozna przytepic empatie? ale tak, zeby przez olewanie jakby uczuc nie wpasc w depresje?

Asia | Króliczek Doświadczalny
Gość
Kurama Kyuubi
Gość
Kurama Kyuubi

O tym że jestem osobą o wysokim poziomie empatii wiem już od kilku lat i ten post tylko to potwierdza. Najlepiej to zauważam podczas słuchania muzyki lub oglądania filmów. Jestem na takim etapie, że to one kształtują moje samopoczucie. Gdy jestem sam to bez muzyki czuję wewnętrzną pustkę a w miejscach publicznych muzyka pozawala mi się odciąć i nie zwracać uwagi na ludzi. Gdy nie mam takiego „zapalnika”-muzyki non-stop myślę o tym co i jak do mnie mówili ludzie. Wiadomości nie oglądam bo są przesiąknięte jadem i kłamstwem.

An Ch
Gość
An Ch

Odpowiedzialam na wiekszosc pytan na tak. Jestem najmniej empatyczna osoba jaka znam – moja mama traktuje to jako porazke wychowawcza. Nie mam wspolczucia dla innych. Ten test jest kompletna bzdura.

Asia | Króliczek Doświadczalny
Gość

Skoro nie masz współczucia dla innych, to nie mogłaś odpowiedzieć na większość pytań tak.

luciferm23
Gość
luciferm23

Ja za to mam baaaardzo niski poziom empatii a na większość tych pytań również odpowiedziałem tak. Myślę, że mógł mieć na to wpływ tzw. efekt horoskopowy. Żeby jeszcze bardziej zobrazować, że mam niską empatię to napiszę, że w teście PCL-R miałem 30/40 pkt.

imqba
Gość
imqba

Nagle tyle empatów podczas gdy ja nigdy nikogo takiego jak ja nie spotkałem. 24/24 i dużo dużo więcej. Przez 8 lat ciężkich przemyśleń znalazłem wiele odpowiedzi, szukając swojego sensu co zachaczyło o cały wszechświat. Chętnie bym z kimś porozmawiał kto rozumie i odczuwa świat tak jak ja. qba@autograf.pl

Edyta Buard
Gość
Edyta Buard

To pierwszy artykul po polsku na temat empatow. Niestety nie ma w nim nic na temat jakie konkretne uzdolnienia emapci (nie osoby odczuwajace empatie w stosunku do innych ludzi) posiadaja. Nie ma czegos takiego jak nadmierna empatia. Empaci musza sie szkolic, aby umiec uzywac swoje swoje umiejetnosci i chronic sie przed nadmiarem emocji, ktore wsiakaja w niego.

Asia | Króliczek Doświadczalny
Gość

A jakie według Ciebie mają uzdolnienia?

Krystyna Jarocka
Gość
Krystyna Jarocka

Dzięki swojej empatii uratowałam ludzkie życie – to jest najcenniejsze w trudnym życiu.

Michal Maziarz
Gość
Michal Maziarz

no to jestem empata

Gaja
Gość

Czułam, że przeważnie nie pasuję do ludzi i pogodziłam się z faktem, że jestem inna. Po prostu tak układam sobie życie, żeby wszystko ze sobą grało, a nie staram się dopasować. Ten artykuł bardzo mi wszystko poukładał, już wiem, jak mogę siebie nazwać. Wszystkie cechy moje, nawet paliłam papierosy.

Pawel
Gość
Pawel

Hm, pewnie jest to jeden z powodów, dlaczego nieustannie tak źle się czuję.

ooo!!!
Gość
ooo!!!

Mam ogromną, ogromną prośbę do Ciebie i innych czytelników – macie jakieś pomysły, podpowiedzi, rady jak – jako typowy empata – fajnie ułożyć życie zawodowe? Za mną dwie „poważne” próby zawodowe, z obu miejsc/stanowisk po 2 latach rezygnowałam – właśnie dziś jest mój 1 dzień wolny od pracy :) Po poznaniu środowiska, jego specyfiki stwierdzałam, że zdecydowanie nie chcę funkcjonować na takich zasadach – zasadach, które stoją w sprzeczności z niemal wszystkimi najważniejszymi dla mnie wartościami… Teraz wiem, że pchałam się, gdzie nie trzeba – idealistyczne wyobrażenia, spełnianie pasji, rozwijanie ich itp nijak się mają do rzeczywistości. Nie były to… Czytaj więcej »

Lunatis
Gość
Lunatis

ŁAŁ! Już wiem, co mi „dolega” :| Jak tylko mogę odsuwam od siebie choć trochę smutne rzeczy, nawet nie oglądam wiadomości w telewizji, bo sprawia mi to wręcz fizyczny ból i wywołuje jakby poczucie winy, choć nie mam nic wspólnego z rzeczami które tam są pokazywane.
Nie wyobrażam sobie rozpoczęcia dnia bez szybkiej muzyki, bo inaczej jestem przez cały dzień wyzuta z energii.
I jeszcze ten fragment o intuicji… :’)

nieznajoma
Gość
nieznajoma

ja lubię ludzi zarażać emocjami , to nawet nieświadomie wrócę bardzo wściekła przejęta, to zaraz moja rodzina żyje moimi emocjami, i na odwrót, teraz staram się uciekać od złych emocji ale ciężko jest, też stany pogodowe na mnie wpływają różnie świeci słońce jestem radosna , ponuro a ja gdzieś taka przytłoczona.. To samo było na koncercie jak , zachciało mi się płakać jak Facet z którym była dziewczyna rzucił ją na oczach jej znajomych i powiedział że się z inną przespał. Zaczęło mi się robić tak jakby mnie ktoś zdradził , ale nie wiem jaka ze mnie empatka. Jak sama… Czytaj więcej »

KittyWonderland
Gość
KittyWonderland

dziekuje za artykul, podnosi na duchu ;) 24/24 pkt ;) moglabym jeszcze kilka dodac, o ile nie kilkanascie ale ta rozpiska „syndromow” i tak sie sprawdza nie tylko w moim przypadku :)

Co ja tu robie
Gość
Co ja tu robie

Chciałbym dodać jakiś komentarz do tej dyskusji, ale nie chcę się pogrążać. Albo dobra. Jak wydaje się Wam, że pasujecie do tych punktów, to w rzeczywistości jest całkowicie na odwrót. Witajcie w szufladzie!

Wasz Parasol
Gość
Wasz Parasol

Wysoka empatia to wydawać by się mogło uciążliwa cecha charakteru. Doskonale znane mi ciągłe uczucie przemęczenie, przejmowanie się losami całego świata, chęć pomocy, nawet wtedy kiedy jej nie mogę udzielić. To przekleństwo dla osób ze słabą psychiką. Jednak po odpowiednim treningu i uświadomieniu sobie,w czym tkwi problem, empatia może być bardzo użyteczna. Bardzo dobry artykuł, jednak rozbawił mnie punkt 8. Moim zdaniem to już podchodzi pod umiejętności paranormalne, a nie umiejętność empatii. Nie neguję występowania takich zjawisk, bo sam poprzez medytację potrafię doprowadzać się do różnych stanów. Na pewno osobą empatycznym łatwiej wyczuwać cudzą aurę itp. Moim zdaniem jednak to… Czytaj więcej »

Jacek Kłonowski
Gość
Jacek Kłonowski

:-)

Aroisu Toranshi
Gość
Aroisu Toranshi

Moim zdaniem- bzdura. Kolejne nowe okreslenie za zaszufladkowanie sie. Wygodne i daje poczucie wyjątkowości i przynależności do grupy. Jak dla mnie to tylko zbiór cech osobowości.

Króliczek Doświadczalny
Gość

Czego tak obawiasz się w szufladkowaniu? :)

anonim
Gość
anonim

ja bym zapytala raczej, dlaczego wypierasz to, poczucie slabosci?
czy moze tutaj panuje zawisc i zazdrosc ze byc moze nie jestes empata, z takimi ludzmi tez sie juz spotkalam, a moze strach przed tym, ze ktos odczyta Twoje klamstwa, nie wiem czemu ale w wiekszosci ludzie obawiaja sie empatow, ze wzgledu na to ze widzimy klamstwa, niemal odrazu o ile nie przed czasem, znaki itp. ale ta wiedza wiaze sie z koniecznoscia rozumienia, ze niektorym ludziom TAK JEST LATWIEJ , inaczej ja np oszalalabym gdybym rozpamietywala kazde jedno „przewinienie”

trackback

[…] czytałeś mój poprzedni tekst i uważasz, że opis empaty do Ciebie bardzo pasuje (nie, że czasem tak, a czasem nie, albo tylko po pewnych modyfikacjach i w […]

Ania Ka
Gość
Ania Ka

Doskonaly artykul. Wlasnie dzis mialam sesje z osoba ktora wlasnie sama jest empata i stara sie udzielac pomocy jak najlepiej wykorzystac te wlasnie cechy. Najlepsze jest w tym ze jesli spotka sie dwoch empatow, to potrafia wzajemnie sie naladowac pozytywnie i to jest w tym najlepsze, dlatego empaci laczmy sie :)

P.S mam pytanie czy ten artykul jest dostepny rowniez w wersji angielskiej?

Króliczek Doświadczalny
Gość

Jeśli szukasz tłumaczenia dla tego tekstu, to niestety mój blog nie ma takiej opcji, ale zbiór anglojęzycznych artykułów o empatach podlinkowałam w drugiej części posta:
https://www.lessfear.pl/2016/02/jak-radzic-sobie-z-nadmierna-empatia.html

Ania Ka
Gość
Ania Ka

Dziekuje :) Wlasnie dotarlam do zbioru angielskich artykulow.

Ewa
Gość
Ewa

To i dotyczy mnie. Z tą różnicą, że nie odczuwam emocji innych, nauczyłam się je odcinać, ale doskonale umiem je nazwać po imieniu. Wiem jakie emocje kryją się za słowami w mailu czy sms. Mam mocno rozwiniętą intuicję. Czytanie z mimiki twarzy jest dla mnie naturalne. Bałagan mi nie przeszkadza :) Czasami nazywam to przekleństwem bo ludzie boją się tej cechy u mnie. Słyszę, że zbyt szybko wyrabiam sobie zdanie na czyjś temat, albo mam skłonność do obserwacji co jest złe. Ostatnio usłyszałam, że czytam w kimś w jak otwartej książce.

Wiola
Gość
Wiola

Dziękuję!

Fox
Gość
Fox

Świetny tekst. Uświadomił mi, że jestem empatą i to najwyraźniej bardzo „rozwiniętym” (jeśli można tak powiedzieć). Nie tylko dotyczą mnie wszystkie z 24 punktów, ale niektóre z tych założeń wychodzą nawet poza to co opisane. Bardzo wcześnie przestałem jeść mięso, bo ilekroć je jadłem nachodziły mnie potworne myśli i uczucia. To samo więzi ze zwierzętami – działam na zwierzaki jak magnes – i na te domowe i na te dzikie. Przyciągam też ludzi z problemami, co niestety strasznie mnie męczy i irytuje, bo bardzo szybko takie osoby zaczynają mnie traktować jak prywatnego psychologa zwierzając mi się z problemów czy sekretów… Czytaj więcej »

Ania
Gość
Ania

O jeny, jak dobrze, że jesteś! Wypisz-wymaluj-JA…trochę jeszcze innych cech do tego dochodzi. Też jestem zła na ludzi, tych durnych, bo niszczą coś tak pięknego, czym jest Ziemia i innych ludzi… Mam cały czas w sobie dwa bieguny, a ja pomiędzy nimi, typu: dobra-zła, otwarta-zamknięta, świadoma-nic nie wiem itd. I przestałam wierzyć, że kiedyś będą wokół mnie ludzie, którzy mnie budują, ciągną w górę i w jeszcze lepsze światy mnie, bo wszyscy mnie zawodzą, wszystko na 5 minut u nich, jak wiatr zawieje, cholera by to! Chociaż nie wystawiam się na pomaganie, czy wysłuchiwanie, samo przychodzi. Kiedyś byłam na prawdziwej… Czytaj więcej »

barbara jozwiak
Gość
barbara jozwiak

masz tak jak ja w 100proc doslownie w kazdym twojm zani

Ester
Gość
Ester

Artykuł jest świetny i jako, że co jakiś czas wpadam na takich właśnie ludzi (wrażliwych) oraz spotykałam się z takim chłopakiem mogę jasno potwierdzić, że takie osoby istnieją. Mam jednak problem sama ze sobą, bo nie jestem w tym momencie w stanie sama określić siebie – czy jestem empatą, czy nie… Większość z tych rzeczy w artykule się zgadza w moim przypadku, ale patrząc po moich doświadczeniach z empatami – jak oni bardzo silnie reagowali na wszystko, jak bardzo szybko się przeładowywali energią innych ludzi, jak bardzo chłonęli negatywne emocje – ja tego w ogóle nie doświadczam. Ale byłam bardzo… Czytaj więcej »

Aga
Gość
Aga

WOW! Jestem pod ogromnym wrażeniem. Zawsze uważałam empatię za swoją pierwszą cechę, mimo to nie wiedziałam, że istnieje słowo „empata”, to tak nawiasem. Ale nigdy nie pomyślałabym, że stąd się bierze niechęć do centrów handlowych, minimalizm albo marzycielstwo i kilka innych. Taka myśl mi wpadła jeszcze, że efektem „defektu empatycznego” ( ;) ) może być sympatia do ludzi „spójnych wizerunkowo”, ludzi świadomych siebie, ludzi, którzy wiedzą, czego chcą, ludzi stabilnych emocjonalnie. Wiadomo, czego można się po nich spodziewać i radar się uspokaja. Jak robię przegląd moich przyjaciół byłych i obecnych to tacy to właśnie ludzie, ale i tak związki są… Czytaj więcej »

Króliczek Doświadczalny
Gość

Cenna uwaga, zawsze czułam jakiś taki podziw wobec osób spokojnych, uporządkowanych, tak jak mówisz stabilnych. Po pierwsze, trochę im tej stabilności zazdrościłam, po drugie – właśnie bardzo dobrze się z nimi czułam :)

Dominika Rau
Gość

Jestem w szoku. Pierwszy raz tak dużo w internecie o mnie! :D Nie miałam pojęcia, że empatia może być aż tak rozbudowana… idę ochłonąć, a za chwilę, na spokojnie, to wszystko jeszcze raz przeczytać…

SimpleStuff.pl
Gość
SimpleStuff.pl

Ja już wiele razy zadawałam sobie pytanie jak żyć będąc nadwrażliwym empatą. Zawsze sobie wmawiałam, że to dar, ale są chwile kiedy ma się dość. Niemniej jednak postanowiłam jakoś to wykorzystać i stworzyłam bloga. Może właśnie tego mi było trzeba :)

Świeczek
Gość

Bardzo wiele się zgadza – zawsze uważałam się za osobę bardzo empatyczną. Nie zgadzają się zwierzątka, bo mnie obchodzą przeciętnie, ani „energia’ – bo po prostu nie wierzę w coś takiego :D Sądzę jednak, ze kluczowa jest zdolność rozmawiania, słuchania, wczucia się w inną osobę, pomoc jej. A z tym radzę sobie aż za dobrze – czasem kosztem siebie.

Aha, a brutalnych scen nie jestem w stanie fizycznie oglądać. Nie ma szans, potem by mnie prześladowały w nieskończoność.

Ula Jaworska
Gość

Według tego co napisałaś…Większość punków pasuje do mnie, ba! Chyba dwa się nie zgadzają… Nie wiem, czy się cieszyć czy płakać?

Atelier Szczescia
Gość
Atelier Szczescia

Najbardziej zaskoczył mnie punkt o problemach z układem trawienny i dolnym odcinkiem kręgosłupa . W sumie to teraz wydaje mi się oczywiste ale jakoś wcześniej nie skojarzyło. A tak na marginesie….. wszystkie punity na tak . Bez naciagania. Jedne bardziej inne mniej ale wszystkie na tak. Bardzo ciekawy artykuł

Klaudia Jaroszewska
Gość

Parę cech się zgadza, ale nie wszystkie :) Dobry tekst.

Julia Hladiy
Gość
Julia Hladiy

Dobra, ja tak mam, przejawiam większość z opisanych zachowań. Na szczęście nie popadam w nałogi – przynajmniej nie te typowe, łatwo wyrabiam sobie jakieś złe nawyki typu obżarstwo. Ale nad tym akurat zapanowałam. Niestety złe emocje chłonę jak gąbka, i nie umiem sobie z tym radzić. Jak fajnie, że wpadłam dziś na Ciebie na blogu Lepsza Wersja Siebie. Przypomniałam sobie, że muszę Cię odwiedzić. Zaraz skaczę do drugiej części. Pozdrawiam :)

Bazyl
Gość

O kurde, nie wiedziałam, że ma to jakiś znaczący wpływ na kręgosłup. Sama widzę w sobie dużo z empaty, ale nie spodziewałam się, że któreś z tych problemów może mieć podłoże w moim charakterze. Aż muszę obadać cały temat.

Jim57879
Gość
Jim57879

No cóż. Jestem facetem i jestem HSP. Jestem jakiś niedzisiejszy, lubię nieraz czytać dobre książki, pisać jakąś poezję, czy dzienniki, swoje myśli i skojarzenia przepisywać na papier. Ludzie uważają mnie za dziwaka, z powodu jakiegoś wycofania, upodobania do samotności, mają mnie za ekscentryka. Przez ową wrażliwość, dostrzeganie zbyt wielu rzeczy, zjawisk, czuje się zagubiony w świecie, z powodu jego bezsensowności, cierpienia i głupoty ludzi. Zjawiska, które podane są w temacie, występują u mnie w 80 %, czyli większość z nich podanych do mnie pasuje aż za dobrze. Zauważyłem też, że często nie mogę się skupić na czymś, zwłaszcza gdy w… Czytaj więcej »

Al ka
Gość

trochę znam ten stan…

bullyeye
Gość
bullyeye

Empatia to umiejętność wchodzenia w skórę drugiej osoby, czy istoty i odczuwania jej doświadczeń jakby swoich.
Ja cel tego nazwę to narzędzia widzę jako kolejny wyższy szczebel w ewolucji człowieka, w którym odrzucamy rywalizacyjną i drapieżną naturę zwierzęcia, w której ja to nie ty, na rzecz stawania się jednym wielkim wspólnym organizmem, w którym widzi się cząstkę ja w ty. I kiedy krzywdzę ty, to automatycznie pośrednio odczuwam to jako własną krzywdę, dlatego zaniechuję działania.

Króliczek Doświadczalny
Gość

Pięknie to opisałaś! Zwłaszcza podoba mi się to sformułowanie „cząstka ja w ty” – idealny sposób na rozbudzenie empatii w ludziach, którzy mają z nią problemy, chociaż na pewno nie bez wysiłku.
Dzięki za ten komentarz!

Lamperia
Gość

Hm, mam dobry kontakt ze zwierzętami, skłonność do nałogów i często potrzebuję samotności, żeby odpocząć, natomiast jeśli chodzi o wyczuwanie emocji innych, jest dokładnie na odwrót. Mam z tym spory problem, jeżeli ktoś nie powie mi czegoś wprost, ciężko mi wyczuć, czego ode mnie oczekuje.

Zielpy
Gość

Zgadza się każdy punkt wymieniony w tym poście. Poza metafizyką może, ale lecznicze terapie okej. Natomiast co zrobić, jeśli przyciąga się najsłabsze ogniwa, ale ma się ich za frajerów i wcale nie jest ich żal, a nawet są irytujący, bo zdaję sobie sprawę, że to wampiry emocjonalne… ale co zrobić, jeśli i tak przyłażą? ^^

Króliczek Doświadczalny
Gość

Ja stosuję zasadę, że jeśli mogę w jakiś sposób pomóc czy coś podpowiedzieć to to robię, a jeśli mimo tego nie trafia – unikam, niektórzy po prostu lubią być ofiarami.
Chyba muszę napisać tekst o takich ludziach, ostatnio coraz częściej widzę takie postawy i trochę myśli mi się zebrało.

Króliczek Doświadczalny
Gość
Paweł
Gość
Paweł

Ta czternastka to przekleństwo me;-)

Króliczek Doświadczalny
Gość

Czas znaleźć coś, co naprawdę lubisz robić, i dowiedzieć się jak można na tym zarobić :)

Paweł
Gość
Paweł

Co lubię robić, to wiem. Ale jak na tym zarobić… nie wiem.

antykobieta
Gość

Zawsze uważałam, że mam serce ze styropianu i za grosz empatii. Ale sprawdzimy: 1. Wyczuwasz ukryte emocje innych. Nie wiem. Może czasem. Nie no, zdarza się. Wiem, kiedy ktoś czuje się urażony, znudzony albo wkurzony, ale nie chce tego po sobie pokazać. Choć wolę, kiedy ludzie stawiają sprawę jasno. Choć trudno mieć tutaj odniesienie, bo jeśli takie rzeczy się wyczuwa, chyba częściej dochodzi się do wniosku, że to „ludzie są ślepi, a ja zwyczajny.” 2. Wchłaniasz emocje i odczucia innych. Z tym bólem to nie. Ze smutkiem chyba też nie. Zwykle jestem bardziej sfrustrowana, że nie potrafię/nie muszę pomóc, albo… Czytaj więcej »

Króliczek Doświadczalny
Gość

Myślę, że już sama sobie odpowiedziałaś na to pytanie ;)

Ale swoją drogą – fajnie było Cię poznać przez te pytania :)

MC
Gość

Może nie jestem empatą, ale nie mogę sobie odmówić dosyć dużej wrażliwości. Przez to ludzie strasznie mnie denerwują. Denerwuje mnie ich egoizm, nieuprzejmość i bezmyślność. Bezmyślne okrucieństwo. Kiedy po zamachach w Paryżu znajomy ze studiów opublikował post, z którego wynikało, że poszkodowani sami są sobie winni, po zmarłych pewnie ktoś rozpacza, ale przecież ich śmierć to „wskazówka dla polskiego rządu, że nie wolno przyjmować imigrantów”, myślałam, że mnie szlag trafi. Do tej pory (!) nie mogę zrozumieć, jak można się tak zachować i odczuwam to fizycznie. Przecież ich bliscy musieli być załamani, rozumiałam co czują i było mi bardzo przykro.… Czytaj więcej »

Asia
Gość
Asia

No to jestem niemal 100% empatą :| To pojęcie to coś zupełnie nowego dla mnie. Chyba zgłębię temat. Dzięki za oświecenie :):)

Fly Nerd
Gość

Chyba w moim wypadku tylko zwierzanie ludzi się zgadza. Nie rozumiem czemu przyciągam wręcz cudze problemy i wylewność. Jestem osobą, która chętnie wysłucha i poradzi. Ponoć robię to dobrze, mam jakąś zdolność do ocenienia ludzi, a raczej spotkałam tylu zwyczajnie w świecie złych i nastawionych na branie, że po opisie ich odsiewam jako toksycznych. Niestety, z drugiej strony liczba złych doświaczeń sprawiła że blizej mi miłością do zwierząt niż ludzi, którzy dziś są coraz bardziej „zezwierzęceni” (przymiotnik całkowicie bzdurny i obrażający stworzenia ufne i wdzięczne)

Króliczek Doświadczalny
Gość

Z tym zezwierzęceniem się zgadzam – niestety nie mamy ze zwierzętami zbyt wiele wspólnego. Przede wszystkim, one jeśli krzywdzą drugi organizm, to w celu obrony albo zdobycia pożywienia, rzadko zdarza się, żeby kierowała nimi chęć samego zaszkodzenia drugiej istocie. A takich różnic można by wymienić jeszcze mnóstwo.

Świnka
Gość

Hmmm sporo cech się zgadza, ale z drugiej strony… nie wiem :) cieszę się że będzie kontynuacja, bo temat zdecydowanie wymaga zastanowienia się :)

czmiel
Gość

Sporo się zgadza. Poza 8, 19 (uzależnienie od internetu?!), 22 i 24. Ale walczę trochę ze sobą, bo żal mi niektórych ludzi, rozmawiam z nimi, staram się, żeby czuli się komfortowo, a tak naprawdę wcale nie przepadam za ich towarzystwem. I najzwyczajniej w świecie daję sobie wejść na głowę. No nie. Czas nauczyć się… hm, odrobiny niewrażliwości.