Jeżeli zastanawiałeś się kiedyś, dlaczego ludzie zwierzają Ci się bez specjalnej zachęty; potrafisz zarazić się ich emocjami; masz doskonałą intuicję i zwykle Twój pierwszy sąd na temat danej osoby jest trafny; często czujesz się zmęczony, choć nie ma ku temu racjonalnego powodu; przemoc i okrucieństwo w życiu i w mediach drażni Cię niemal fizycznie; masz świetny kontakt ze zwierzętami, interesujesz się światem duchowym…
to może być tekst dla Ciebie. Nawet jeśli nie masz pojęcia kim są empaci. 

Słyszałeś  w ogóle kiedyś to określenie (użyte poza Star Trek)?

Tak myślałam.

W Polsce nie mówi się jeszcze zbyt dużo na temat empatów – dlatego osoby, które poszukują w sieci odpowiedzi na pytanie co ze mną jest nie tak, zwykle nie mają łatwej drogi. Ciężko jest im znaleźć podobnych sobie, z którymi mogliby wymienić doświadczenia, czy zwyczajnie poczuć, że nie są jedyni. Taki stan rzeczy bierze się częściowo stąd, że nadmiernie rozwinięta empatia uchodzi u nas raczej za problem, czy nawet przejaw frajerstwa, zamiast więc ją opisywać, czy uczyć się pozytywnie wykorzystywać, ludzie próbują to raczej leczyć, choćby powiedzeniami takimi jak „jeśli masz miękkie serce, to musisz mieć twardą dupę”. Czy może być lepsza motywacja do podjęcia tego tematu na blogu?


KIM SĄ EMPACI

 


Empata to nie temperament, to nie wynik testu na osobowość, czy nawet jeden z psychologicznych podziałów. Nazwa ta jest dość umowna i powstała jako połączenie słów empathetic telepath, a oznacza kogoś, kto posiada niemal telepatyczną umiejętność odczytywania emocji innych. I nie tylko to. Empatów określa się czasem jako ’emocjonalne gąbki’, ponieważ potrafią się zarazić odczuciami innych, poczuć ich ból, gniew, wpaść w euforię. Nie mogą skupić się w miejscach przesiąkniętych negatywną energią czy zatłoczonych. Teoretycznie powinno to się doskonale sprawdzać w pracy z ludźmi, w pomocy im – w praktyce wielu empatów nie umie kierować swoimi umiejętnościami i przysparzają one im więcej kłopotów, zmęczenia, niż pożytku.A przecież mogłoby być inaczej.

O empatach, czy też osobach o nieprzeciętnej empatii wspomina m.in. Elaine Aron, badaczka tematu wysokiej wrażliwości. Często ta cecha towarzyszy właśnie osobom HSP, choć może też występować rozłącznie. Najprawdopodobniej jest ona wrodzona i wynika z faktu, że przez obszary mózgu, które odpowiadają za uważność i odczucia empatyczne, u osób tych przepływa więcej krwi. Taka mała rzecz, a zmienia tak wiele.

Bycie empatą nie ogranicza się jednak tylko do emocji – to dużo szersze spektrum cech i predyspozycji.



24 CECHY EMPATÓW

 

Jeśli coś z tego, o czym wspominałam wcześniej brzmi dla Ciebie znajomo, sprawdź jeszcze, czy poniższe zdania opisują Twoje dominujące uczucia i doświadczenia. Jak zwykle – ponad połowa na tak oznacza, że MOŻESZ być empatą.

1. Wyczuwasz ukryte emocje innych. Nawet zanim Ci o nich powiedzą, nawet gdy ich twarz mówi coś innego. Wiesz dokładnie, czy ktoś jest w stanie napięcia, lęku, czy smutku, choćby uśmiechał się szeroko.


2. Wchłaniasz emocje i odczucia innych. Zwłaszcza tych, którzy są Ci bliscy, albo są blisko Ciebie. Jeśli więc oni są źli czy smutni, też zaczynasz czuć te emocje; jeśli czują ból lub są chorzy, możesz czuć się fizycznie osłabiony, nawet w tym samym miejscu, co oni – to tzw. bóle z sympatii.


3. Negatywne emocje Cię przytłaczają. Nie jesteś w stanie skupić się w miejscu, w którym panuje jakiś konflikt, mówi się podniesionymi głosami, lub panuje napięcie. Podczas gdy inni potrafią się odciąć i np. pracować, Ty czujesz, jak Cię to drażni, niemal fizycznie i nie daje Ci spokoju. Masz ochotę od tego uciec.


4. Nieznajomi łatwo Ci się zwierzają, lub proszą o pomoc. Mogą wyjawić Ci swój sekret albo problem w sklepie albo pociągu, a z całego tłumu to Ciebie poproszą o pomoc.


5. Widok okrucieństwa, czy cierpienia jest dla Ciebie nie do zniesienia. Dlatego unikasz takich filmów, czy nawet wiadomości, bo zawsze jest w nich coś negatywnego.


6. Energia zatłoczonych miejsc Cię męczy. Bo zewsząd w tej galerii czy biurowcu napływają do Ciebie mieszanki emocji od tych wszystkich ludzi, których mijasz. Podobnie źle czujesz się w miejscach przesiąkniętych smutkiem lub bólem – np. w szpitalach, domach opieki czy schroniskach dla zwierząt.


7. Masz silną intuicję. Czasami wiesz coś, zanim ktoś Ci o tym powie, wiesz kto dzwoni, zanim podniesiesz słuchawkę, doświadczasz synchroniczności i niezwykłych zbiegów okoliczności. Bywa, że nie umiesz wskazać, skąd masz wiedzę na jakiś temat, ale jesteś jej pewien.


 8. Wyczuwasz energię miejsc, rzeczy, budynków, krajów, momentów. Z tego powodu możesz nie przepadać za używanymi rzeczami, second handami, bo wyczuwasz energię poprzednich właścicieli. Kiedy w świecie dzieje się coś szczególnego, możesz współodczuwać z danym krajem czy miastem. Każdy dzień czy miesiąc ma dla Ciebie charakterystyczną, odmienną energię, która na Ciebie wpływa. Nawet jeśli nie pracujesz od poniedziałku do piątku, w piątek odczuwasz ogólną radość świata, a w poniedziałek masz razem z nim ciężki nastrój.


9. Wiesz kiedy ktoś kłamie. Po prostu widzisz niezgodność między jego słowami, a tonem głosu czy mimiką. Fałsz w ludziach bardzo Cię razi. Z tego powodu sam też unikasz kłamstwa.


10. Masz dobry kontakt ze zwierzętami. Wyczuwasz ich nastroje, łatwo je oswajasz, trudno Ci znieść ich cierpienie. Być może nawet zdecydowałeś być z tego powodu wegetarianinem.


11. Możesz mieć problemy z dolnym odcinkiem kręgosłupa lub układem trawiennym. To fizyczny efekt tego, że stale musisz radzić sobie z negatywnymi emocjami z zewnątrz.


12. Kochasz spokój, samotność i stale ich poszukujesz. Dobrze czujesz się tylko w harmonijnym środowisku, starasz się unikać dysharmonii, a  jeśli to niemożliwe, po pobycie w takich miejscach potrzebujesz czasu sam na sam ze sobą, najlepiej na łonie natury, gdzie się regenerujesz. Nawet będąc w udanym związku musisz raz na jakiś czas pobyć sam, żeby normalnie funkcjonować.


13. Jesteś uczulony na ludzi egocentrycznych, narcyzów, osoby zazdrosne czy oceniające. Te cechy wysysają z Ciebie energię, boli Cię, że ktoś może się tak zachowywać. Empaci tego nie rozumieją i nie akceptują.


14. Nie umiesz robić czegoś co nie ma dla Ciebie sensu. Twoja praca czy inne zajęcie musi dawać Ci radość, spełnienie, czy poczucie bycia użytecznym, inaczej trudno jest Ci się na niej skupić, będziesz stale się rozpraszał, nudził i odpływał myślami. Często pociągają Cię zajęcia związane z kreatywnością, twórczością.


15. Nie możesz znieść ograniczeń. Jesteś wolnym duchem, którzy w miejscach rządzonych przez sztywne zasady, w sytuacji kontroli, rutyny więdnie. Potrzebujesz nieskrępowania, kochasz doświadczać życie na swój sposób i masz za sobą wiele różnorodnych, śmiałych doświadczeń, które dały Ci wiele mądrości.


16. Nie umiesz ukryć, kiedy jesteś nieszczęśliwy. Emocje są zwykle wypisane na Twojej twarzy. Zdarza się, że Twoje nastroje bardzo szybko się zmieniają, jesteś podatny na ich wahania.


17. Często czujesz się zmęczony. Nawet jeśli jesteś wyspany czy nie pracowałeś ciężko. To dlatego, że stale przyjmujesz emocje innych, a te są stymulujące i wyczerpujące. Empaci często mają coś, co nazywane jest syndromem chronicznego zmęczenia.


18. Przyciągają Cię kozły ofiarne czy najsłabsze ogniwa w grupie. Wzbudzają Twoje współczucie, chcesz im ofiarować trochę zrozumienia, ciepła i podnieść ich samoocenę.


19. Jesteś podatny na nałogi. Alkohol, narkotyki, seks czy inne rzeczy, które pozwalają się zapomnieć i dać ucieczkę od przytłaczających emocji. Empaci często  mają za sobą jakiś etap życia, w którym byli uzależnieni.


20. Nie lubisz zagraconego otoczenia. Zbyt wiele rzeczy wokół sprawia, że tracisz koncentrację, przez co możesz mieć naturalny pociąg do minimalizmu.


21. Jesteś marzycielem. Potrafisz odciąć się myślami od świata i bujać w obłokach, albo po prostu gapić się w gwiazdy. To Cię uspokaja i regeneruje.


22. Możesz wydawać się nieśmiały lub wycofany. Nawet jeśli lubisz ludzi, czasem odsuwasz się od nich żeby po prostu odpocząć, a jeśli masz jedno ze swoich obniżeń nastrojów. nie zamierzasz udawać, że możesz się z nimi bawić. Musisz czuć się z kimś naprawdę dobrze oswojony, żeby w pełni zrelaksować się w  jego towarzystwie i pokazać prawdziwego siebie.


23. Czujesz pociąg do leczniczych terapii i metafizyki. Niełatwo Cię zaszokować, wyczuwasz czy coś działa czy nie, nawet jeśli wszyscy wokół przedstawiają naukowe dowody przeciw temu. Być może nawet doświadczyłeś jakichś paranormalnych zjawisk. Możesz odczuwać chęć uzdrawiania, czy pracy związanej z pomaganiem innym, ale bywa, że po jej spróbowaniu rezygnujesz  – to dla Ciebie za trudne i zbyt męczące.


24. Muzyka ma dla Ciebie ogromne znaczenie. Potrafisz bez problemu przełączać się między gatunkami, nie ważny jest dla Ciebie styl, ale przesłanie. Słuchając jej, możesz wpaść w trans, zapomnieć o całym świecie i zarazić się emocjami, które przekazuje. Empaci mogą mieć trudność by jej słuchać i jednocześnie zajmować się np. pracą.

 


* * *

 


Jeśli wiele z tych cech odpowiada Twoim, musisz wiedzieć, że jest możliwe, by Twoją wrażliwość i empatię używać z korzyścią dla Ciebie i innych. Musisz też sobie uświadomić, że bycie empatą niekoniecznie jest przekleństwem, może być darem i wielką korzyścią – o ile tylko nauczysz się z tego odpowiednio korzystać i stworzysz swój silny system obronny.
O tym jak przestać chłonąć emocje innych, kiedy tego nie chcesz, jak szybciej i bardziej efektywnie się regenerować, jak być bardziej świadomym źródła tego, co się z Tobą czasem dzieje – w drugiej części tego posta:
Przeczytaj go również, jeśli nie dotyczy to Ciebie, ale znasz kogoś, kogo opisuje powyższa charakterystyka – dzięki temu być może będziesz w stanie pomóc mu lepiej zrozumieć siebie i nauczysz się, jak skutecznie okazywać mu wsparcie.

 

109
Dodaj komentarz

avatar
74 Comment threads
35 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
76 Comment authors
RedPillerPLMichal FreitagMargaretabarbara jozwiakGo Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Jacek eM: dizajnuch
Gość

Ooo, to o mnie, oczywiście z wyjątkami i modyfikacjami.
Zainspiruję się znowu, mogę? ;)

Króliczek Doświadczalny
Gość

Aż nie wierzę, że wszystko co napiszę jest o Tobie :D

Jacek eM: dizajnuch
Gość

Jestem trochę jak studenci medycyny po pierwszym roku – wynajduję u siebie symptomy wszystkiego, o czym przeczytam :)

Paweł
Gość
Paweł

Jak w horoskopie ;-) Jak je czytam, też do mnie pasują :-D Złe, dobre, po prostu pasują. Z małymi modyfikacjami oczywiście.

Jacek eM: dizajnuch
Gość

Ale każdy znak, czy tylko Twój? ;)

Paweł
Gość
Paweł

Jak już czytam, to tylko mój. Ale przypuszczam, że jakby pozamieniali opisy, to też by pasowały. Na innych znakach po prostu się nie skupiam, ale spróbuję;-)

Nikotyna
Gość
Nikotyna

Jejku, dziękuję Ci najmocniej za ten wpis, to wiele wyjaśnia.

Alexis Ross
Gość
Alexis Ross

Teraz już wiem co jest ze mną nie tak :P A tak poważnie nigdy się nad tym nie zastanawiałam dlatego wielkie dzięki za ten wpis :) Przekopie się przez bloga, żeby znaleźć I część wpisu.

Króliczek Doświadczalny
Gość

To jest właśnie 1 część, a 2 bardziej praktyczna będzie za dzień lub dwa.
Chyba że źle zrozumiałam i chodzi Ci o ten o osobach wysoko wrażliwych?
To w razie czego podaję link: https://www.lessfear.pl/2015/08/badzcie-pozdrowieni-nadwrazliwi-co.html

Alexis Ross
Gość
Alexis Ross

A okej, mój błąd ;) W takim razie czekam na tekst:)

Marvja
Gość

to bardzo do mnie pasuje, wcześniej nie słyszałam o tym typie człowieka, a tu proszę :) czekam na więcej z niecierpliwością:)

Gabrysia
Gość
Gabrysia

Większość rzeczy idealnie do mnie pasuje…czekam na dalszy ciąg, przeczytam z ciekawością!

blogszop
Gość
blogszop

Czytając ten post czułam się jakbym czytała o sobie, prawie wszystkie punkty się zgadzają. Dziękuję za ten tekst i uświadomienie mnie, że istnieję coś takiego jak empata. Postaram się zagłębić bardziej w ten temat, bo przyznam, że mnie zainteresowałaś :)

IVONA
Gość

O cholerka, toż to o mnie!

DOROTA DZIUBDZIELA
Gość
DOROTA DZIUBDZIELA

Wszystkie 24 punkty, świadczą o mnie! Ten tekst jest odzwierciedleniem mnie samej, niestety bycie empatyczną osobą ma niestety uboczny skutek, bo nie każdy stara się zrozumieć twoje postrzeganie świata i ludzi w nim żyjących. Niektórzy też stronią od takich osób jak ja, więc to świadczy o tym, że mam mało znajomych, których mogę wyliczyć na palcach u jednej ręki. Bycie współczującą osobą i pomaganie innym w trudnych chwilach sprawia że ktoś zawsze cię kopnie w dupę, bo im więcej dajesz z siebie tym mniej otrzymujesz. Szkoda tylko że, to właśnie takie osoby same nie otrzymują pomocy od innych ludzi, to… Czytaj więcej »

Berenika
Gość

Dobra. Zaczęłam czytać i tak jakoś podeszłam do tego sceptycznie, ale kiedy doszłam do punktu o intuicji, to zrobiłam oczy jak pięciozłotówki. Często wiem rzeczy i nie potrafię wyjaśnić skąd albo przeczuwam co się stanie, co ktoś zrobi i jak zareaguje. A ostatnio się zastanwiałam dlaczego ja właściwie nie lubię poniedziałków, skoro od jakiegoś czasu nie pracuję i każdy dzień dla mnie jest jak sobota… a tu proszę – „w piątek odczuwasz ogólną radość świata, a w poniedziałek masz razem z nim ciężki nastrój.”
Zawsze udaje Ci się poruszyć coś tak ciekawego, że szczęka opada mi na touchpada.

Ewa-Maria
Gość

Kiedyś było mi bliżej do egoisty niż do empaty. Zabawne, jak z czasem się wszystko zmienia i jak świadome myślenie, czytanie odpowiednich książek oraz otaczanie się ludźmi, którzy mają pozytywny wpływ na nas pomaga zmienić podejście do życia. No i niestety imprezy i tłumy zaczęły mnie przytłaczać, a może nawet i dobrze. :D

raw
Gość
raw

Egoizm i empatia nie stoją na przeciwległych biegunach, wbrew pozorom. Bycie empatą jest predyspozycją mającą korzenie między innymi w układzie nerwowym, czymś czysto empirycznym i nie można się tego „nauczyć”, otaczając się ludźmi o pozytywnym wpływie i czytając książki. Te rzeczy nie mają nic wspólnego.

Króliczek Doświadczalny
Gość

Bycia empatą nie, ale poziom empatii można zdecydowanie zwiększyć choćby przez praktykowanie uważności.

Hai Le
Gość

Jestem 24/24 😀 na szczęście dla siebie już dawno nauczyłam się panować nad tą super mocą i nawet z niej korzystać. Ale i tak czekam na drugą część, na pewno wyczytam tam coś o czym jeszcze nie wiem.

halmanmonika
Gość

Od dawna wiem, że jestem empatą. Mam tego świadomość, choć kiedyś nie rozumiałam, dlaczego jestem taka jaka jestem. Twój wpis jeszcze bardziej utwierdza mnie w tym przekonaniu. Z miłą chęcią dowiem się więcej na ten temat, szczególnie o tym, jak sobie radzić z tym wchłanianiem emocji. Czekam na kolejne wpisy!

PS. W tytule wpisu są 24 cechy, a w podtytule jest 30 cech. Czyżby wkradł się chochlik?

Króliczek Doświadczalny
Gość

Dzięki, rzeczywiście miało być w obu 24 :)

halmanmonika
Gość

Chochlik chciał nabroić, ale wpisu tym nie zepsuł :-) Po prostu przez moment zastanawiałam się, gdzie podziało się jeszcze 6 cech :D

sieczkarnia
Gość

Kochana wiem, że każdy tekst przygotowujesz z wielkim oddaniem, podobnie jest z tym. Ja jestem zawsze pod wrażeniem Twojego profejsonalizmu, zresztą już nie raz Ci to pisałam. Ja jestem empatką (mogę to odmienić?) z pewnością, ten tekst jeszcze bardziej mnie w tym tylko utwierdził. Czy zgłębiając temat natknęłaś się może na jakieś źródła np. książki, filmy czy artykuły, które byłyby dla takiej osoby użyteczne?

Króliczek Doświadczalny
Gość

Dziękuję, ale tutaj nie miałam aż tak dużo pracy, bo w anglojęzycznej sieci jest sporo na ten temat, moją rolą było tylko tłumaczenie, wyciąganie wspólnych mianowników i dodanie czegoś od siebie ;)
W następnym poście na pewno wrzucę trochę takich źródeł, jak uda mi się – jutro, a jak nie to pojutrze :)

sieczkarnia
Gość

Będę wdzięczna!

Daylicooking
Gość

Niestety, jestem empatą. Piszę „niestety” bo to czasami męczące i przytłaczające. Niemal fizycznie boli mnie krzywda innych, chciałabym zbawiać świat, jak to moi najbliżsi mówią. Ale tak się nie da, niestety. Czasami odczuwam niesamowite zmęczenie ludzkimi problemami, zwłaszcza kiedy trudno je rozwiązać. Uśmiechnęłam się przy nałogach, bo faktycznie mam taki: uwielbiam słodycze…

Izabella
Gość

24/24 pasują :) Wiem już od jakiegoś czasu, że jestem emocjonalną „gąbką” – z jednej strony to dar, z drugiej przekleństwo… Bardzo sie ciesze, że bedzie post z poradami, jak żyć bedac empata <3

weronika | mavelo
Gość

Stety/niestety jestem empatą. 3 adoptowane psy i 1 przygarnięty kot. A najchętniej adoptowałabym wszystkie zwierzaki i pomogła wszystkim ludziom na świecie. Ale nie mogę i zdarza mi się czasem płakać z tego powodu, to jest najgorsze – bezradność empaty w stosunku do zła na świecie. No i wzięłabym na siebie cały ból i dyskomfort moich najbliższych. Czasami zazdroszczę nie-empatom większego spokoju w życiu. Chociaż coraz lepiej potrafię zapanować nad tą swoją wrażliwością i z roku na rok jest mniej „problematyczna”. Wiem, że są plusy i minusy, widzę, że z wiekiem potrafię coraz lepiej zarządzać tymi emocjami, tak by czerpać z… Czytaj więcej »

Króliczek Doświadczalny
Gość

Oj tak, trzeba się tego w końcu nauczyć bo te emocje mogą wykończyć.
U mnie to czasem idzie w drugą skrajność, że mogę w wielu sytuacjach wydawać się nieczuła, ale to po prostu mechanizm obronny.

weronika | mavelo
Gość

Mam dokładnie tak samo :) Kiedyś szef w pracy powiedział mi, że on się mnie boi (czy czasem nie jestem psychopatą) a ten chłód, który czasem ode mnie bije to właśnie z nadmiaru empatii (-> i wynika z wycofania), a nie z jej braku.

BonaVonTurka (Hipis)
Gość

Znam słowo „empata”, jakoś w moim środowisku empatia jest zupełnie naturalną i pożądaną cechą, nigdy powodem by kogoś uważać za gorszego… Moja mama jest wręcz przykładnym empatą- bardzo czuje ból innych, nieznajomi ludzie zaczepiają ją na ulicy, by pogadać o problemach, lgną do niej wszelakie koty, psy i szczury, zawsze wie kiedy jakiś zwierzak jest głodny, a kiedy zestresowany, kiedy chory… Lubi samotność, ale uwielbia też zwierzęta i pracuje z dziećmi i młodzieżą. Nienawidzi ludzi narcystycznych i wszelakich chwalipiętów. Ja ma trochę tego po niej, ale np. zupełnie nie umiem rozpoznawać emocji innych ludzi. U niektórych to jest wypisane na… Czytaj więcej »

Meipu
Gość
Meipu

Nigdy nie łączyłam moich dolegliwości trawiennych i problemów z kręgosłupem (zdarzają się te i te, bez wyraźnego powodu czy wpływu z zewnątrz – tak myślałam) z empatią. Pierwszy raz znalazłam swoją charakterystykę. Czekam na kolejny post w temacie!

Malvina
Gość
Malvina

Jestem empatą – wiem o tym od bardzo długiego czasu – i szczerze, czasami a nawet dość często wolałabym nim nie być. W porównaniu do wielu osób często zatrzymuję się na pewnym etapie, zbyt często przekładam dobro innych nad swoje – przez co niestety moje interesy prywatne czy też zawodowe na tym znacznie cierpią.

youcancallmeann
Gość

Poczułam się, jakbym czytała o sobie. Nie posiadam wszystkich cech, które wymieniłaś, ale zdecydowaną, zdecydowaną większość. Nigdy tego nie odbierałam jako empatii, myślałam, że jestem po prostu trochę bardziej wrażliwa niż inni ludzie wokół mnie. Czekam z niecierpliwością na kolejny wpis na ten temat!

Antymateria
Gość
Antymateria

13/24. Nigdy nie uważałam siebie za osobę empatyczną… Chociaż gdyby tak było, to na pewno starałabym się to ukryć, więc kto wie? Dobry tekst, poruszasz tematy, o których się zbyt wiele nie mówi. :)

raw
Gość
raw

Wydaje mi się, że większość osób poniżej myli jednak doświadczanie zwykłej empatii, od ponadprzeciętnej empatii. To jak z zaburzeniami osobowości- czytając o wymienionych w każdym cechach osobowości przypisujemy je automatycznie do siebie (bo tak działa ludzki mózg), ale nie bierzemy pod uwagę, że kryteria wymieniają cechy obecne u każdego człowieka i całkiem naturalne, lecz w zaburzeniu po prostu są one tak wyolbrzymione i dominujące, że zbyt mocno przeszkadzają w codziennym funkcjonowaniu. Oczywiście empatia to inna sprawa i nie jest to negatywne zjawisko, ale rzesza osób krzyczących „Tak, to ja!” jest dosyć nierealistyczna i prawdopodobnie nie doświadczają tego w sposób odmienny… Czytaj więcej »

Króliczek Doświadczalny
Gość

Istnieje takie niebezpieczeństwo, zgodzę się, że mamy czasem tendencje do mentalnego hipochondryzmu. ALE czy rzesza (?) takich osób jest nierealistyczna?
Odezwało się do tej pory dwadzieścia parę osób, na ponad tysiąc które do tej pory przeczytały tekst. To niecałe 2%. Jeśli weźmiemy pod uwagę że osób wysoko wrażliwych, wśród których ta cecha jest często obecna, jest w społeczeństwie wg szacunków 10-15% to nie, nie jest to rzesza.
Zwłaszcza, że o wiele bardziej prawdopodobne jest, że pod takim tekstem odezwie się ktoś, kto uważa że też go to dotyczy, niż ktoś inny, by powiedzieć „to zupełnie nie o mnie” ;)

Blue Kangaroo - BLOG STUDENCKI
Gość

Super, że napisałaś taki tekst! Ja w sumie wiedziałam, że jestem empatyczną osobą, ale nie wiedziałam, że syndromów empatii należy doszukiwać się w aż tylu rzeczach! Pisałaś o filmach i wiadomościach, że nie lubimy ich oglądać i unikamy ich. To prawda, też tak mam. Dodatkowo unikam też głupich komedii, w których komuś coś się dzieję np. facet nadepnął na grabie i te uderzyły go w głowę. W tym momencie z ścieżki dźwiękowej filmu wydobywa się salwa śmiechu, śmieją się też oglądający film, a ja nie umiem. Przecież tego kogoś musiało to boleć! Pamiętam też jak jako dziecko oglądałam film o… Czytaj więcej »

Arachne
Gość
Arachne

Zdecydowanie zaliczam się do empatów. Wiele osób interpretuje empatię jako próbę wyobrażenia sobie co inna osoba (lub zwierzę) czułaby na moim miejscu – to pewna cecha, którą, przynajmniej częściowo, można wytrenować. W moim mnie bycie empatką jest bardziej organiczne – w weekendy unikam centrum handlowych, bo nie potrafię znieść mieszanki różnych emocji i nie lubię tłoku. Unikam, w miarę możliwości, „wampirów energetycznych” – myślę, że my empaci, jesteśmy szczególnie wyczuleni na takie osoby.
Od zawsze unikam brutalnych filmów, zwłaszcza sensacyjnych i zauważyłam, że nie mam żadnych przykrych odczuć, podczas oglądania seriali i filmów sensacyjnych nakręconych kilkadziesiąt lat temu.

Arachne
Gość
Arachne

Właśnie doczytałam, że będzie druga część ☺Super!☺

czmiel
Gość

Sporo się zgadza. Poza 8, 19 (uzależnienie od internetu?!), 22 i 24. Ale walczę trochę ze sobą, bo żal mi niektórych ludzi, rozmawiam z nimi, staram się, żeby czuli się komfortowo, a tak naprawdę wcale nie przepadam za ich towarzystwem. I najzwyczajniej w świecie daję sobie wejść na głowę. No nie. Czas nauczyć się… hm, odrobiny niewrażliwości.

Świnka
Gość

Hmmm sporo cech się zgadza, ale z drugiej strony… nie wiem :) cieszę się że będzie kontynuacja, bo temat zdecydowanie wymaga zastanowienia się :)

Fly Nerd
Gość

Chyba w moim wypadku tylko zwierzanie ludzi się zgadza. Nie rozumiem czemu przyciągam wręcz cudze problemy i wylewność. Jestem osobą, która chętnie wysłucha i poradzi. Ponoć robię to dobrze, mam jakąś zdolność do ocenienia ludzi, a raczej spotkałam tylu zwyczajnie w świecie złych i nastawionych na branie, że po opisie ich odsiewam jako toksycznych. Niestety, z drugiej strony liczba złych doświaczeń sprawiła że blizej mi miłością do zwierząt niż ludzi, którzy dziś są coraz bardziej „zezwierzęceni” (przymiotnik całkowicie bzdurny i obrażający stworzenia ufne i wdzięczne)

Króliczek Doświadczalny
Gość

Z tym zezwierzęceniem się zgadzam – niestety nie mamy ze zwierzętami zbyt wiele wspólnego. Przede wszystkim, one jeśli krzywdzą drugi organizm, to w celu obrony albo zdobycia pożywienia, rzadko zdarza się, żeby kierowała nimi chęć samego zaszkodzenia drugiej istocie. A takich różnic można by wymienić jeszcze mnóstwo.

Asia
Gość
Asia

No to jestem niemal 100% empatą :| To pojęcie to coś zupełnie nowego dla mnie. Chyba zgłębię temat. Dzięki za oświecenie :):)

MC
Gość

Może nie jestem empatą, ale nie mogę sobie odmówić dosyć dużej wrażliwości. Przez to ludzie strasznie mnie denerwują. Denerwuje mnie ich egoizm, nieuprzejmość i bezmyślność. Bezmyślne okrucieństwo. Kiedy po zamachach w Paryżu znajomy ze studiów opublikował post, z którego wynikało, że poszkodowani sami są sobie winni, po zmarłych pewnie ktoś rozpacza, ale przecież ich śmierć to „wskazówka dla polskiego rządu, że nie wolno przyjmować imigrantów”, myślałam, że mnie szlag trafi. Do tej pory (!) nie mogę zrozumieć, jak można się tak zachować i odczuwam to fizycznie. Przecież ich bliscy musieli być załamani, rozumiałam co czują i było mi bardzo przykro.… Czytaj więcej »

antykobieta
Gość

Zawsze uważałam, że mam serce ze styropianu i za grosz empatii. Ale sprawdzimy: 1. Wyczuwasz ukryte emocje innych. Nie wiem. Może czasem. Nie no, zdarza się. Wiem, kiedy ktoś czuje się urażony, znudzony albo wkurzony, ale nie chce tego po sobie pokazać. Choć wolę, kiedy ludzie stawiają sprawę jasno. Choć trudno mieć tutaj odniesienie, bo jeśli takie rzeczy się wyczuwa, chyba częściej dochodzi się do wniosku, że to „ludzie są ślepi, a ja zwyczajny.” 2. Wchłaniasz emocje i odczucia innych. Z tym bólem to nie. Ze smutkiem chyba też nie. Zwykle jestem bardziej sfrustrowana, że nie potrafię/nie muszę pomóc, albo… Czytaj więcej »

Króliczek Doświadczalny
Gość

Myślę, że już sama sobie odpowiedziałaś na to pytanie ;)

Ale swoją drogą – fajnie było Cię poznać przez te pytania :)

Paweł
Gość
Paweł

Ta czternastka to przekleństwo me;-)

Króliczek Doświadczalny
Gość

Czas znaleźć coś, co naprawdę lubisz robić, i dowiedzieć się jak można na tym zarobić :)

Paweł
Gość
Paweł

Co lubię robić, to wiem. Ale jak na tym zarobić… nie wiem.

Króliczek Doświadczalny
Gość
Zielpy
Gość

Zgadza się każdy punkt wymieniony w tym poście. Poza metafizyką może, ale lecznicze terapie okej. Natomiast co zrobić, jeśli przyciąga się najsłabsze ogniwa, ale ma się ich za frajerów i wcale nie jest ich żal, a nawet są irytujący, bo zdaję sobie sprawę, że to wampiry emocjonalne… ale co zrobić, jeśli i tak przyłażą? ^^

Króliczek Doświadczalny
Gość

Ja stosuję zasadę, że jeśli mogę w jakiś sposób pomóc czy coś podpowiedzieć to to robię, a jeśli mimo tego nie trafia – unikam, niektórzy po prostu lubią być ofiarami.
Chyba muszę napisać tekst o takich ludziach, ostatnio coraz częściej widzę takie postawy i trochę myśli mi się zebrało.

Lamperia
Gość

Hm, mam dobry kontakt ze zwierzętami, skłonność do nałogów i często potrzebuję samotności, żeby odpocząć, natomiast jeśli chodzi o wyczuwanie emocji innych, jest dokładnie na odwrót. Mam z tym spory problem, jeżeli ktoś nie powie mi czegoś wprost, ciężko mi wyczuć, czego ode mnie oczekuje.

bullyeye
Gość
bullyeye

Empatia to umiejętność wchodzenia w skórę drugiej osoby, czy istoty i odczuwania jej doświadczeń jakby swoich.
Ja cel tego nazwę to narzędzia widzę jako kolejny wyższy szczebel w ewolucji człowieka, w którym odrzucamy rywalizacyjną i drapieżną naturę zwierzęcia, w której ja to nie ty, na rzecz stawania się jednym wielkim wspólnym organizmem, w którym widzi się cząstkę ja w ty. I kiedy krzywdzę ty, to automatycznie pośrednio odczuwam to jako własną krzywdę, dlatego zaniechuję działania.

Króliczek Doświadczalny
Gość

Pięknie to opisałaś! Zwłaszcza podoba mi się to sformułowanie „cząstka ja w ty” – idealny sposób na rozbudzenie empatii w ludziach, którzy mają z nią problemy, chociaż na pewno nie bez wysiłku.
Dzięki za ten komentarz!

Al ka
Gość

trochę znam ten stan…

Jim57879
Gość
Jim57879

No cóż. Jestem facetem i jestem HSP. Jestem jakiś niedzisiejszy, lubię nieraz czytać dobre książki, pisać jakąś poezję, czy dzienniki, swoje myśli i skojarzenia przepisywać na papier. Ludzie uważają mnie za dziwaka, z powodu jakiegoś wycofania, upodobania do samotności, mają mnie za ekscentryka. Przez ową wrażliwość, dostrzeganie zbyt wielu rzeczy, zjawisk, czuje się zagubiony w świecie, z powodu jego bezsensowności, cierpienia i głupoty ludzi. Zjawiska, które podane są w temacie, występują u mnie w 80 %, czyli większość z nich podanych do mnie pasuje aż za dobrze. Zauważyłem też, że często nie mogę się skupić na czymś, zwłaszcza gdy w… Czytaj więcej »

Bazyl
Gość

O kurde, nie wiedziałam, że ma to jakiś znaczący wpływ na kręgosłup. Sama widzę w sobie dużo z empaty, ale nie spodziewałam się, że któreś z tych problemów może mieć podłoże w moim charakterze. Aż muszę obadać cały temat.

Julia Hladiy
Gość
Julia Hladiy

Dobra, ja tak mam, przejawiam większość z opisanych zachowań. Na szczęście nie popadam w nałogi – przynajmniej nie te typowe, łatwo wyrabiam sobie jakieś złe nawyki typu obżarstwo. Ale nad tym akurat zapanowałam. Niestety złe emocje chłonę jak gąbka, i nie umiem sobie z tym radzić. Jak fajnie, że wpadłam dziś na Ciebie na blogu Lepsza Wersja Siebie. Przypomniałam sobie, że muszę Cię odwiedzić. Zaraz skaczę do drugiej części. Pozdrawiam :)

Klaudia Jaroszewska
Gość

Parę cech się zgadza, ale nie wszystkie :) Dobry tekst.

Atelier Szczescia
Gość
Atelier Szczescia

Najbardziej zaskoczył mnie punkt o problemach z układem trawienny i dolnym odcinkiem kręgosłupa . W sumie to teraz wydaje mi się oczywiste ale jakoś wcześniej nie skojarzyło. A tak na marginesie….. wszystkie punity na tak . Bez naciagania. Jedne bardziej inne mniej ale wszystkie na tak. Bardzo ciekawy artykuł

Ula Jaworska
Gość

Według tego co napisałaś…Większość punków pasuje do mnie, ba! Chyba dwa się nie zgadzają… Nie wiem, czy się cieszyć czy płakać?

Świeczek
Gość

Bardzo wiele się zgadza – zawsze uważałam się za osobę bardzo empatyczną. Nie zgadzają się zwierzątka, bo mnie obchodzą przeciętnie, ani „energia’ – bo po prostu nie wierzę w coś takiego :D Sądzę jednak, ze kluczowa jest zdolność rozmawiania, słuchania, wczucia się w inną osobę, pomoc jej. A z tym radzę sobie aż za dobrze – czasem kosztem siebie.

Aha, a brutalnych scen nie jestem w stanie fizycznie oglądać. Nie ma szans, potem by mnie prześladowały w nieskończoność.

SimpleStuff.pl
Gość
SimpleStuff.pl

Ja już wiele razy zadawałam sobie pytanie jak żyć będąc nadwrażliwym empatą. Zawsze sobie wmawiałam, że to dar, ale są chwile kiedy ma się dość. Niemniej jednak postanowiłam jakoś to wykorzystać i stworzyłam bloga. Może właśnie tego mi było trzeba :)

Dominika Rau
Gość

Jestem w szoku. Pierwszy raz tak dużo w internecie o mnie! :D Nie miałam pojęcia, że empatia może być aż tak rozbudowana… idę ochłonąć, a za chwilę, na spokojnie, to wszystko jeszcze raz przeczytać…

Aga
Gość
Aga

WOW! Jestem pod ogromnym wrażeniem. Zawsze uważałam empatię za swoją pierwszą cechę, mimo to nie wiedziałam, że istnieje słowo „empata”, to tak nawiasem. Ale nigdy nie pomyślałabym, że stąd się bierze niechęć do centrów handlowych, minimalizm albo marzycielstwo i kilka innych. Taka myśl mi wpadła jeszcze, że efektem „defektu empatycznego” ( ;) ) może być sympatia do ludzi „spójnych wizerunkowo”, ludzi świadomych siebie, ludzi, którzy wiedzą, czego chcą, ludzi stabilnych emocjonalnie. Wiadomo, czego można się po nich spodziewać i radar się uspokaja. Jak robię przegląd moich przyjaciół byłych i obecnych to tacy to właśnie ludzie, ale i tak związki są… Czytaj więcej »

Króliczek Doświadczalny
Gość

Cenna uwaga, zawsze czułam jakiś taki podziw wobec osób spokojnych, uporządkowanych, tak jak mówisz stabilnych. Po pierwsze, trochę im tej stabilności zazdrościłam, po drugie – właśnie bardzo dobrze się z nimi czułam :)

Ester
Gość
Ester

Artykuł jest świetny i jako, że co jakiś czas wpadam na takich właśnie ludzi (wrażliwych) oraz spotykałam się z takim chłopakiem mogę jasno potwierdzić, że takie osoby istnieją. Mam jednak problem sama ze sobą, bo nie jestem w tym momencie w stanie sama określić siebie – czy jestem empatą, czy nie… Większość z tych rzeczy w artykule się zgadza w moim przypadku, ale patrząc po moich doświadczeniach z empatami – jak oni bardzo silnie reagowali na wszystko, jak bardzo szybko się przeładowywali energią innych ludzi, jak bardzo chłonęli negatywne emocje – ja tego w ogóle nie doświadczam. Ale byłam bardzo… Czytaj więcej »

Fox
Gość
Fox

Świetny tekst. Uświadomił mi, że jestem empatą i to najwyraźniej bardzo „rozwiniętym” (jeśli można tak powiedzieć). Nie tylko dotyczą mnie wszystkie z 24 punktów, ale niektóre z tych założeń wychodzą nawet poza to co opisane. Bardzo wcześnie przestałem jeść mięso, bo ilekroć je jadłem nachodziły mnie potworne myśli i uczucia. To samo więzi ze zwierzętami – działam na zwierzaki jak magnes – i na te domowe i na te dzikie. Przyciągam też ludzi z problemami, co niestety strasznie mnie męczy i irytuje, bo bardzo szybko takie osoby zaczynają mnie traktować jak prywatnego psychologa zwierzając mi się z problemów czy sekretów… Czytaj więcej »

Ania
Gość
Ania

O jeny, jak dobrze, że jesteś! Wypisz-wymaluj-JA…trochę jeszcze innych cech do tego dochodzi. Też jestem zła na ludzi, tych durnych, bo niszczą coś tak pięknego, czym jest Ziemia i innych ludzi… Mam cały czas w sobie dwa bieguny, a ja pomiędzy nimi, typu: dobra-zła, otwarta-zamknięta, świadoma-nic nie wiem itd. I przestałam wierzyć, że kiedyś będą wokół mnie ludzie, którzy mnie budują, ciągną w górę i w jeszcze lepsze światy mnie, bo wszyscy mnie zawodzą, wszystko na 5 minut u nich, jak wiatr zawieje, cholera by to! Chociaż nie wystawiam się na pomaganie, czy wysłuchiwanie, samo przychodzi. Kiedyś byłam na prawdziwej… Czytaj więcej »

barbara jozwiak
Gość
barbara jozwiak

masz tak jak ja w 100proc doslownie w kazdym twojm zani

Wiola
Gość
Wiola

Dziękuję!