Ładna brunetka, na oko przed 30, cicho dopytuje sprzedawcę: czy ma pan może jakieś inne komplety? Kiedy ten odchodzi, by przynieść jej poszukiwany towar, ona zasłania całą sobą ladę i dyskretnie rozgląda się wokół, jakby nie chciała, by ktoś poznał jej preferencje. Gdyby nie to, że znajdujemy się w papierniczym, można by pomyśleć, że chce kupić jakieś śliczne i zupełnie niepraktycznie wdzianko, z gatunku tych noszonych tylko nocą. Zanim myśli zdążą zmienić się w wyobrażenia dopasowane do jej zgrabnej figury, wraca sprzedawca i rozkłada przed nią wachlarze złożone z cienkopisów i kredek we wszystkich kolorach tęczy. A ona, z błyskiem w oku, zaczyna w nich przebierać i porównywać odcienie.
Witamy w świecie opanowanym przez kolorowanki dla dorosłych!

Kiedy pierwszy raz usłyszałam o tym wynalazku, przeszło mi przez głowę, że oto kolejny produkt mający rzekomo wydobyć z nas kreatywność, a tak naprawdę – bez wysiłku napełnić puste sakwy autora. Potem jednak trochę przyjrzałam się tematowi, sprawdziłam, jak zapatrują się na to zjawisko psycholodzy… i sama zaczęłam rysować mandale, uzupełniając je później kolorami. Nagle zrozumiałam, co widzą w tym całe rzesze korporuchów, freelancerów, mam na pełen etat czy studentek. I mogę wymienić co najmniej 5 powodów, dla których warto kupić swoje kredki i kolorowankę:

1. Kolorowanie zmniejsza stres i lęk/niepokój

Chociaż współcześni psycholodzy i psychiatrzy oburzają się, kiedy ktoś śmie nazwać kolorowanki dla dorosłych terapią przez sztukę (m.in. w taki sposób są reklamowane), to jednak niechętnie przyznają, że może to być całkiem dobry sposób na uporanie się ze stresem czy lękiem. Kolorowanie mandali przepisywał swoim pacjentom już Carl G. Jung ponad 100 lat temu.  Internet jest pełen historii osób, które wprowadziły sesje kolorowania do swojej codziennej rutyny i odczuły dzięki temu ulgę, czy nawet poprawę zdrowia. Jest ono polecane nawet ofiarom zespołu stresu pourazowego – bo zapobiega wracaniu wspomnień z traumatycznego przeżycia, oraz osobom starszym, w celu walki z demencją.
Być może dzieje się tak dlatego, że podczas kolorowania, część mózgu odpowiedzialna za kontrolę i doświadczanie emocji, czyli ciało migdałowate, staje się mniej aktywna. Tym samym nasze codzienne napięcia się minimalizują i doznajemy stanu podobnego do wyłączenia umysłu. Niektórzy nazywają to medytacją. I rzeczywiście, dla osób, które do tej pory bezskutecznie próbowały skupić się na mantrach czy dźwiękach orientalnej muzyki podczas medytacji, może to być dobra alternatywa. Nie ma tu poczucia, że coś mi nie wychodzi, że nie potrafię utrzymać jednej myśli – kolorować może i umie każdy. I niezależnie od tego, jak wygląda później obrazek, efekt uspokojenia i wyciszenia pozostaje na dłużej.

2. Kolorowanie pomaga się skupić, ćwiczy dokładność 

To punkt, który powinien zachęcić wszystkich w nadmiarze korzystających z internetu i urządzeń mobilnych. Niestety, mają one to do siebie, że zmieniają sposób w jaki funkcjonuje nasz mózg i znacznie utrudniają skupienie się. To dlatego właśnie coraz częściej wybieramy krótkie teksty i obrazki, dłuższe formy nas szybko zniechęcają, a kiedy mamy do wykonania jakieś większe zadanie, często przeskakujemy z niego to na Faceboka, to na pocztę, zrzucając winę na prokrastynację, która niekoniecznie musi być przyczyną.
Oczywiście można – i trzeba – nad tym pracować. Kolorowanie to jeden z patentów. Pomalowanie strony A4 wypełnionej różnymi zawijasami zajmuje trochę czasu – czasem nawet godzinę, poświęconą tylko temu jednemu zadaniu. Wymaga to dokładności i skupienia, ale nie na tyle dużego, by powodowało ono napięcie. Dodatkowa korzyść: aktywizuje się wtedy płat czołowy mózgu, odpowiadający m.in. za planowanie i rozwiązywanie problemów. Dlatego, kiedy coś Cię gryzie, masz do rozpracowania jakiś temat, zamiast rozmyślać o nim kolejny wieczór, możesz spróbować zrobić sobie przerwę z kolorowanką. Po takiej sesji może okazać się, że rozwiązanie przyszło samo.

3. Kolorowanie jest dobre dla osób, które walczą z nałogiem 

Nigdy nie byłam uzależniona od palenia, ale odkąd miesiąc temu rzuciłam kawę, potrafię sobie wyobrazić, przez co przechodzą palacze na odwyku. Potrzeba zajęcia czymś rąk i myśli nawraca i dręczy tak samo jak komar latający nocą nad uchem. Kolorowanie odpowiada na obie te potrzeby i pozwala poczuć, że w miejsce zastępczego obżerania się słodyczami, robimy coś korzystnego dla swojego zdrowia i samopoczucia.

4. Kolorowanie poprawia sprawność manualną

Niby to takie oczywiste, bo po co innego daje się kredki dzieciom, zanim jeszcze nauczą się pisać? Ale ta zasada działa również na dorosłych i ma swoje mądre wytłumaczenie. Kiedy kolorujemy, aktywne są obie nasze półkule mózgowe naraz, bo do tego zadania potrzebna jest i logika  (wypełnianie gotowych form), i kreatywność (dobieranie kolorów). Ich wzajemna komunikacja sprawia, że włączają się do działania rejony mózgu odpowiedzialne za precyzyjną motorykę – czyli im więcej kolorujemy, tym sprawniejsze stają się nasze dłonie. I może to się przekładać na lepszą skuteczność w innych dziedzinach życia – nie tylko tych, które dzieją się przy biurku.

5. Kolorowanie działa na wyobraźnię 

Można powiedzieć, że kolorowanie to czynność odtwórcza. Wszystko zależy jednak jak do tego podejdziemy. Jeśli chcemy pomalować przepisowo słońce na żółto i trawkę na zielono – nikt nam tego nie broni. Ale możemy także dać upust swoim wyobrażeniom i na gotowej kolorowance stworzyć psychodeliczne dzieło, którego nie powstydziłby się Louis Wayn. A jeśli mamy podły nastrój, możemy zbezcześcić wizerunek czyjejś facjaty czarną kredką. Śmiało, nie ma tu żadnej pani nauczycielki, która powie, że to niepoprawne. Nie ma też Kasi i Stasia, którzy z Tobą konkurują o piątkę z plusem. Kiedy kolorujesz, zostajesz sam na sam ze swoimi wyobrażeniami. Musisz tylko dać im upust. To ćwiczenie polecane jest zwłaszcza osobom, które na co dzień bardzo sztywno trzymają się schematów i nie pozwalają sobie wyjść poza wytyczone granice. Niby pomalowanie kota na różowo a nieba na zielono wydaje się niewielkim krokiem w stronę zmiany, ale od pierwszego małego kroku zaczyna się każda droga.

Gdzie to kupić? Kolorowanki dla dorosłych ma już w ofercie niejedna polska księgarnia internetowa, portal aukcyjny, stacjonarnie można je znaleźć w Empiku czy nawet papierniczych, gdzieś obok kredek. Są bardzo różne – popularne są motywy roślinne, zwierzęce, ale zdarzają się też komiksowe obrazki z życia wzięte (jak na gifach powyżej).
Nie musisz jednak kupować od razu całej książki, zawierającej nierzadko po 100 obrazków (choć są one dość tanie, ceny zaczynają się już od 10 zł). Pojedyncze kolorowanki, w formie gotowej do wydrukowania na kartce A4 są dostępne na Pintereście i w różnych zakątkach Internetu – wystarczy, że wpiszesz hasło „adult colouring book – print” i wskażesz w Google zakładkę Grafika. Spróbuj na początek pomalować jedną kartkę, tym co kolorowego masz pod ręką. I jeśli poczujesz coś z tego, o czym tutaj mówiłam, możesz inwestować w kredki, cienkopisy, kolorowanki i wszystko inne.
GIFs:
DIGG.TUMBLR.COM
FOXADHD.TUMBLR.COM
JAMESDEANDAILY.TUMBLR.COM