Ładna brunetka, na oko przed 30, cicho dopytuje sprzedawcę: czy ma pan może jakieś inne komplety? Kiedy ten odchodzi, by przynieść jej poszukiwany towar, ona zasłania całą sobą ladę i dyskretnie rozgląda się wokół, jakby nie chciała, by ktoś poznał jej preferencje. Gdyby nie to, że znajdujemy się w papierniczym, można by pomyśleć, że chce kupić jakieś śliczne i zupełnie niepraktycznie wdzianko, z gatunku tych noszonych tylko nocą. Zanim myśli zdążą zmienić się w wyobrażenia dopasowane do jej zgrabnej figury, wraca sprzedawca i rozkłada przed nią wachlarze złożone z cienkopisów i kredek we wszystkich kolorach tęczy. A ona, z błyskiem w oku, zaczyna w nich przebierać i porównywać odcienie.
Witamy w świecie opanowanym przez kolorowanki dla dorosłych!

Kiedy pierwszy raz usłyszałam o tym wynalazku, przeszło mi przez głowę, że oto kolejny produkt mający rzekomo wydobyć z nas kreatywność, a tak naprawdę – bez wysiłku napełnić puste sakwy autora. Potem jednak trochę przyjrzałam się tematowi, sprawdziłam, jak zapatrują się na to zjawisko psycholodzy… i sama zaczęłam rysować mandale, uzupełniając je później kolorami. Nagle zrozumiałam, co widzą w tym całe rzesze korporuchów, freelancerów, mam na pełen etat czy studentek. I mogę wymienić co najmniej 5 powodów, dla których warto kupić swoje kredki i kolorowankę:

1. Kolorowanie zmniejsza stres i lęk/niepokój

Chociaż współcześni psycholodzy i psychiatrzy oburzają się, kiedy ktoś śmie nazwać kolorowanki dla dorosłych terapią przez sztukę (m.in. w taki sposób są reklamowane), to jednak niechętnie przyznają, że może to być całkiem dobry sposób na uporanie się ze stresem czy lękiem. Kolorowanie mandali przepisywał swoim pacjentom już Carl G. Jung ponad 100 lat temu.  Internet jest pełen historii osób, które wprowadziły sesje kolorowania do swojej codziennej rutyny i odczuły dzięki temu ulgę, czy nawet poprawę zdrowia. Jest ono polecane nawet ofiarom zespołu stresu pourazowego – bo zapobiega wracaniu wspomnień z traumatycznego przeżycia, oraz osobom starszym, w celu walki z demencją.
Być może dzieje się tak dlatego, że podczas kolorowania, część mózgu odpowiedzialna za kontrolę i doświadczanie emocji, czyli ciało migdałowate, staje się mniej aktywna. Tym samym nasze codzienne napięcia się minimalizują i doznajemy stanu podobnego do wyłączenia umysłu. Niektórzy nazywają to medytacją. I rzeczywiście, dla osób, które do tej pory bezskutecznie próbowały skupić się na mantrach czy dźwiękach orientalnej muzyki podczas medytacji, może to być dobra alternatywa. Nie ma tu poczucia, że coś mi nie wychodzi, że nie potrafię utrzymać jednej myśli – kolorować może i umie każdy. I niezależnie od tego, jak wygląda później obrazek, efekt uspokojenia i wyciszenia pozostaje na dłużej.

2. Kolorowanie pomaga się skupić, ćwiczy dokładność 

To punkt, który powinien zachęcić wszystkich w nadmiarze korzystających z internetu i urządzeń mobilnych. Niestety, mają one to do siebie, że zmieniają sposób w jaki funkcjonuje nasz mózg i znacznie utrudniają skupienie się. To dlatego właśnie coraz częściej wybieramy krótkie teksty i obrazki, dłuższe formy nas szybko zniechęcają, a kiedy mamy do wykonania jakieś większe zadanie, często przeskakujemy z niego to na Faceboka, to na pocztę, zrzucając winę na prokrastynację, która niekoniecznie musi być przyczyną.
Oczywiście można – i trzeba – nad tym pracować. Kolorowanie to jeden z patentów. Pomalowanie strony A4 wypełnionej różnymi zawijasami zajmuje trochę czasu – czasem nawet godzinę, poświęconą tylko temu jednemu zadaniu. Wymaga to dokładności i skupienia, ale nie na tyle dużego, by powodowało ono napięcie. Dodatkowa korzyść: aktywizuje się wtedy płat czołowy mózgu, odpowiadający m.in. za planowanie i rozwiązywanie problemów. Dlatego, kiedy coś Cię gryzie, masz do rozpracowania jakiś temat, zamiast rozmyślać o nim kolejny wieczór, możesz spróbować zrobić sobie przerwę z kolorowanką. Po takiej sesji może okazać się, że rozwiązanie przyszło samo.

3. Kolorowanie jest dobre dla osób, które walczą z nałogiem 

Nigdy nie byłam uzależniona od palenia, ale odkąd miesiąc temu rzuciłam kawę, potrafię sobie wyobrazić, przez co przechodzą palacze na odwyku. Potrzeba zajęcia czymś rąk i myśli nawraca i dręczy tak samo jak komar latający nocą nad uchem. Kolorowanie odpowiada na obie te potrzeby i pozwala poczuć, że w miejsce zastępczego obżerania się słodyczami, robimy coś korzystnego dla swojego zdrowia i samopoczucia.

4. Kolorowanie poprawia sprawność manualną

Niby to takie oczywiste, bo po co innego daje się kredki dzieciom, zanim jeszcze nauczą się pisać? Ale ta zasada działa również na dorosłych i ma swoje mądre wytłumaczenie. Kiedy kolorujemy, aktywne są obie nasze półkule mózgowe naraz, bo do tego zadania potrzebna jest i logika  (wypełnianie gotowych form), i kreatywność (dobieranie kolorów). Ich wzajemna komunikacja sprawia, że włączają się do działania rejony mózgu odpowiedzialne za precyzyjną motorykę – czyli im więcej kolorujemy, tym sprawniejsze stają się nasze dłonie. I może to się przekładać na lepszą skuteczność w innych dziedzinach życia – nie tylko tych, które dzieją się przy biurku.

5. Kolorowanie działa na wyobraźnię 

Można powiedzieć, że kolorowanie to czynność odtwórcza. Wszystko zależy jednak jak do tego podejdziemy. Jeśli chcemy pomalować przepisowo słońce na żółto i trawkę na zielono – nikt nam tego nie broni. Ale możemy także dać upust swoim wyobrażeniom i na gotowej kolorowance stworzyć psychodeliczne dzieło, którego nie powstydziłby się Louis Wayn. A jeśli mamy podły nastrój, możemy zbezcześcić wizerunek czyjejś facjaty czarną kredką. Śmiało, nie ma tu żadnej pani nauczycielki, która powie, że to niepoprawne. Nie ma też Kasi i Stasia, którzy z Tobą konkurują o piątkę z plusem. Kiedy kolorujesz, zostajesz sam na sam ze swoimi wyobrażeniami. Musisz tylko dać im upust. To ćwiczenie polecane jest zwłaszcza osobom, które na co dzień bardzo sztywno trzymają się schematów i nie pozwalają sobie wyjść poza wytyczone granice. Niby pomalowanie kota na różowo a nieba na zielono wydaje się niewielkim krokiem w stronę zmiany, ale od pierwszego małego kroku zaczyna się każda droga.

Gdzie to kupić? Kolorowanki dla dorosłych ma już w ofercie niejedna polska księgarnia internetowa, portal aukcyjny, stacjonarnie można je znaleźć w Empiku czy nawet papierniczych, gdzieś obok kredek. Są bardzo różne – popularne są motywy roślinne, zwierzęce, ale zdarzają się też komiksowe obrazki z życia wzięte (jak na gifach powyżej).
Nie musisz jednak kupować od razu całej książki, zawierającej nierzadko po 100 obrazków (choć są one dość tanie, ceny zaczynają się już od 10 zł). Pojedyncze kolorowanki, w formie gotowej do wydrukowania na kartce A4 są dostępne na Pintereście i w różnych zakątkach Internetu – wystarczy, że wpiszesz hasło „adult colouring book – print” i wskażesz w Google zakładkę Grafika. Spróbuj na początek pomalować jedną kartkę, tym co kolorowego masz pod ręką. I jeśli poczujesz coś z tego, o czym tutaj mówiłam, możesz inwestować w kredki, cienkopisy, kolorowanki i wszystko inne.
GIFs:
DIGG.TUMBLR.COM
FOXADHD.TUMBLR.COM
JAMESDEANDAILY.TUMBLR.COM

55
Dodaj komentarz

avatar
32 Comment threads
23 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
32 Comment authors
WTORLINKI #59 - Króliczek DoświadczalnyWTORLINKI #60 - Króliczek Doświadczalnysink.zodiacby Kamila - Kamila Urbaniakby Kamila Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Paulina Pietrzak
Gość
Paulina Pietrzak

Mam i bardzo sobię je cenię. Niezwykle odprężają, poprawiają motorykę i rozbudzają wyobraźnię :)

Esy Floresy Fantasmagorie
Gość

Zupełnie to na mnie nie działa…ba! frustruje nawet bo nie tak sobie wyobrażam efekt końcowy hehe..denerwuje mnie też to że kredki nie są wystarczająco mocne a flamastry szybko się wypisują. Zapewne z wyżej wspomnianych powodów dla mnie to totalna strata czasu i fantastyczny marketing.
W moim przekonaniu kolorowanki nie mają nic wspólnego z treningiem twórczości czy arteterapią. Jeśli ludzie to lubią to spoko ale dorabiać im teorie …no nie kupuję tego.

Króliczek Doświadczalny
Gość

Zapomniałam dopisać: może nie działać na perfekcjonistów ;)
Chyba że to tylko w tym jednym temacie jesteś tak wymagająca? :)

Esy Floresy Fantasmagorie
Gość

łojjj nieee – absolutnie nie jestem perfekcjonistów tylko totalnym beztalenciem raczej …hmm z aspiracjami lol ..wiesz denerwuję się bo chciałabym żeby bylo cacane a wychodzi …jak zawsze..więc wolę wierzyć dalej w bardziej konstruktywny proces twórczy którego efekt finalny nie jest tak…oczywisty i zawsze można dorobić teorię (gębę).

Króliczek Doświadczalny
Gość

To chyba musisz spróbować malarstwa abstrakcyjnego :D

Hai Le
Gość

Ja wolę rysować od początku do końca samodzielnie, ale żeby pozostać w temacie w zeszłym tygodniu narysowałam swoją kolorowankę dla dorosłych i wrzuciłam na krasnoludkowy fanpejdż.

Króliczek Doświadczalny
Gość

Też rysuję samodzielnie, ale potem też z dziecinną przyjemnością koloruję :)

Zaneta
Gość
Zaneta

Niedawno wygrałam „Zaczarowany Las” na jednym z blogów parentingowych i czekając na to z niecierpliwością od kilku dni koloruję jedną kartkę wydrukowaną właśnie z Pinteresta. Szczegółów milion a i kredki coś się kurczą od ciągłego strugania „w szpic” ale może kiedyś uda mi się dokończyć dzieło (mam nadzieję, że zanim wygrana zapuka do drzwi:D). Wiem natomiast, że w Carrefour na stoisku z książkami są kolorowanki mniejszego formatu już za 7 zł więc nie jest źle ;) (a na kredkach można splajtować, przecież dzieciowi kupuję, nie? :P)
Pozdrawiam ;)

Króliczek Doświadczalny
Gość

O, dzięki za podpowiedź o Carrefourze, może ktoś skorzysta :)
Pozdrawiam! :)

Karolina Gie
Gość

Planowałam podobny post – jak zwykle genialnie wyczerpałaś temat :)

Króliczek Doświadczalny
Gość

Coś my mamy dziwnego z tym podkradaniem sobie postów :D

Karolina Gie
Gość

e tam podkradania :) mi dużo rzeczy do głowy wpada, ale dzięki najmłodszemu później skutecznie uciekają…. bo nie mam czasu ich dokończyć :) w sumie może lepiej, bo ujęłaś temat znakomicie :

Karola Franieczek | Życie Me
Gość

Wprawdzie z kolorowankami jeszcze przyjemności nie miałam. Ot, nie wpadły mi w ręce. Ale już samo rysowanie zwyczajnych, wydawać by się mogło, bazgrołów mnie jakoś uspokaja. Nawet w pracy mam zawsze luźną kartkę, która, nie wiem nawet kiedy, zapełnia się kreskami, kółkami, koślawymi kwiatkami, etc.

Pata bloguje...
Gość

Sprawniejsze dłonie mówisz? Kupię TŻ każdą jaką spotkam :D

Króliczek Doświadczalny
Gość

Haha, szkoda że już był dzień chłopaka :D

Świnka
Gość

Świetna opcja! Właśnie dziś z koleżanką na wykładzie stwierdziłyśmy że by się przydało coś takiego :)

Margareta Zdunkova
Gość
Margareta Zdunkova

Ja lubię kolorować, a w przypływie czasu nawet maluję akwarelami. Jest radość :)

BonaVonTurka (Hipis)
Gość

Zawsze preferowałam rysowanie. Mam trochę talentu, więc od dziecka, nudząc się na lekcjach, bazgrałam po tyłach zeszytów. Teraz jestem bezczelna, i moje rysunki spokojnie wchodzą na tekst notatek, a często stanowią do niego ilustrację. Szczególnie na historii ;) Pomysł kolorowania od razu mi się spodobał, bo kupowałam sobie kolorowanki do 12 roku życia, póki nie wyśmiała mnie rodzina, potem je sobie sama rysowałam, jestem tak znerwicowanym człowiekiem, że kolorowanie i słuchanie muzyki były dla mnie zawsze podstawowymi formami relaksu :D Teraz trochę koloruję, jak coś mi wpadnie w rękę, i zastanawiam się nad wydrukowaniem sobie kolorowanek, by nie nudzić się… Czytaj więcej »

Króliczek Doświadczalny
Gość

Haha, jakbym widziała siebie. Nie miałam ani jednego czystego zeszytu, wszystko zabazgrane :D

wasted
Gość
wasted

Pamiętam że w dzieciństwie strasznie tego nie lubiłam, każdy kontakt z kredkami, albo co gorsza pastelami, doprowadzał mnie do rozpaczy. Do dziś moje podejście się nie zmieniło, ale jako aktywna ciocia muszę czasem usiąść z maluchami i kolorować razem z nimi :D #dobraciocia #czegosięnierobidlamałychsłodkichistot :D

Króliczek Doświadczalny
Gość

Ja też w dzieciństwie nie miałam do tego cierpliwości, i w pierwszej czy drugiej klasie dostawałam najsłabsze stopnie za szlaczki czy pomalowanie obrazka, bo było niedokładnie :P Ale po pewnym czasie zaczęłam to traktować jako wyzwanie :)

Fajna z Ciebie ciocia!

Felicja J.
Gość
Felicja J.

Z rysowania nigdy za dobra nie byłam, ale kocham malarstwo. Nawet takie kolorowanie, może i mnie się takie kolorowanki przydadzą. A kredek, pastel i tym podobnych u mnie w domu dostatek :D

Kosmetykoholizm
Gość

Skusiłam się ostatnio na kolorowankę wydaną przez magazyn Claudia i nawet kupiłam kredki :) Zaczęłam kolorować i…. Nie, nie wpadłam w to :) Bardziej mnie jednak uspokaja robienie na drutach :)

Króliczek Doświadczalny
Gość

Zazdroszczę, miałam kilka podejść do drutów, ale jakoś jestem zbyt oporna żeby się nauczyć robić z nimi coś sensownego :)

Lady Perfect
Gość
Lady Perfect

Dla mnie kredki są genialne przy tworzeniu notatek. Można się perfekcyjnie skupić, i zapamiętuje się o wiele więcej, kiedy pokolorujesz sobie wszystkie zera w danych epidemiologicznych/procentach/statystykach na RÓŻOWO. Najpierw musisz skupić się, kiedy tworzysz tekst, a później, jeszcze bardziej, kiedy próbujesz nadać mu kolory. Co zaznaczyć kółkiem, serduszkiem, gdzie dorysować strzałki, muchę, wykrzyknik? A co jest mniej ważne, i można wykreślić?
Dla odstresowania próbowałam się bawić w origami… Powinno działać podobnie. Ale kiedy kolejny łabądź przypominał bardziej sfatygowanego U-boota niż ptaka darowałam sobie :P Muszę się tym zainteresować.

Anna Tabak
Gość

U mnie wyglądało to bardzo podobnie, miałam sceptyczne podejście, bo co może być takiego fajnego w kolorowaniu gotowych obrazków? Ale spróbowałam i rzeczywiście mnie wciągnęło :) nie mam kolorowanki, wolę sobie drukować pojedyncze mandale. Kupiłam nawet taki fajny grubszy papier :D

Dominika lemessoss
Gość

Ja zawsze lubilam malowac, rysowac, ale fenomen kolorowanek dla doroslych tez odkrylam niedawno. I nawet pisalam o tym u siebie na blogu, a co pokaze ;)

Króliczek Doświadczalny
Gość

Możesz podrzucić adres? Bo widzę że w profilu Disqusa nie masz, a chętnie zajrzę :)

Dominika lemessoss
Gość
Króliczek Doświadczalny
Gość

Ooo, no przecież znam Twój blog ale nie skojarzyłam, że Dominika w Disqusie = Lemessoss :D
A wiesz, że możesz sobie ustawić w tym Disqusowym profilu adres swojego bloga? Zawsze będzie łatwiej komuś trafić do Ciebie jak go swoją wypowiedzią zaciekawisz :)

Dominika lemessoss
Gość

Dzieki za sugestie, ja bardzo rzadko uzywam Disquise, czasem u Ciebie i u Janka, ale ogarne to i pouzupelniam profil:)

Michalina
Gość
Michalina

genialna sprawa, ostatnio właśnie myślę nad zakupem kolorowanki :) nie mam wprawdzie zdolności do rysowania le kolorowanie to zupełnie coś innego :)

Króliczek Doświadczalny
Gość

Zdolności nie trzeba, wystarczą kredki ;)

yakie-fayne.pl
Gość

niestety cierpliwości mi do tego brak :D wciągające jest owszem, ale irytujące równie mocno :D

Monika Dudzik
Gość

Nie próbowałam kolorowanek, ale może się kiedyś skuszę. Najlepiej relaksuję się przy dekupożawaniu róznych rzeczy. Zresztą, każda forma artystycznej ekpresji pozytywnie wpływa na psychikę człowieka.

Króliczek Doświadczalny
Gość

O, przypomniałaś mi o dekupażu, kiedyś namiętnie wyklejałam i zdobiłam wszelkie pudełka, potrafiłam na tym spędzać godziny. Nie mam pojęcia skąd ja miałam na to czas :D

Karola
Gość
Karola

Zgadzam się! Najlepsze na stres i oczyszczają głowę :)

Mrslifestyle.pl
Gość

Ostatnio bardzo popularne stało się kolorowanie, ile razy zdarzało mi się kolorować jakąś postać w gazecie, ot tak po prostu. Totalnie wtedy wyłączałam mózg i resetowałam się. Jeszcze nie przyszła pora na kolorowanki dla dorosłych, może za jakiś czas, teraz tłumaczę się brakiem czasu, ale niech no ja tylko dorwę jakąś gazetę i będę miała długopis w ręce ;)

Sisters92
Gość
Sisters92

Mamy jedną kolorowankę, bardzo relaksuje :)

Kinga Kupczak
Gość

Ja koloruję od sierpnia. Wybrałam taką kolorowankę antystresową, że czasem mnie nerwica bierze, bo tak jest tam naciapkane. Ale…to jest fajne i jak później patrzę na to prawie moje dzieło, to łezka w oczku się robi :)

Iga Będkowska
Gość
Iga Będkowska

Kolorowanki dla dorosłych to genialna sprawa! Arteterapia w naszych własnych czterech ścianach :) Planuję zaopatrzyć się w wersję japońską :)

mortycja
Gość

Uwielbiam te kolorowanki, wciągają przeokrutnie, ale jak odstresowują! Dla mnie po prostu sprawiają, że świat przestaje istnieć :D Mam już 5 tych książeczek (choć jednak typowo dla dzieci, ale nie mogłam się oprzeć, bo z Avengersami!) i pilnuję się, żeby nie kupić kolejnych, bo już i tak mam kolorowania na dłuuuugie miesiące :D

Marzena T
Gość

Nie wiedziałam że tyle można zyskać dzięki kolorowanką :)

Mila Bizoń
Gość

Ja koloruję kolorowanki, bo lubię to po prostu. Zawsze odnajdowałam się w kolorowaniu i rysowaniu po marginesach, ale czy to jakoś odpręża mnie? Hm… raczej nie, robię to w tzw. międzyczasie, kiedy np. czekam aż coś ściągnę, załadują albo wysłucham do końca. Zresztą pierwsza kolorowanka dla dorosłych pojawiła się u mnie w domu, bo mój facet też ma takie same twórcze ADHD jak na coś czeka, jak ja…a że był czas, że korzystał często z mojego komputera to zarysował mi cały plik karteczek samoprzylepnych, kilka opakowań kosmetyków (które stały na biurku do zdjęć) plus kilka ważnych dokumentów ;) Z kolorowanek… Czytaj więcej »

Króliczek Doświadczalny
Gość

Ja bym powiedziała że bazgroły czy kolorowanie podczas czekania na coś to jest właśnie forma odprężenia, bo jakby nie patrzeć oczekiwanie wyzwala pewne napięcie. Gdyby go nie było, to pewnie człowiek dałby radę spokojnie siedzieć i nie czułby przymusu do wykonywania dodatkowych czynności :)

by Kamila
Gość
by Kamila

Koloruję. :) Potwierdzam. Poza tym kolorowanie uczy mnie skupienia właśnie tylko na jednym wzorze/rzeczy. Jak zaczynałam kolorować złapałam się na tym, że chcę od razu szybko skończyć i zacząć kolorować kolejny wzór lub żeby kolorować 2 lub 3 jednocześnie. Odzwierciedla to moje działania w wielu sferach życia: nie czytam jednej książki tylko kilka, nie kończę projektu, bo zajmuję się kilkoma. Ta „wielozadaniowość” i „wielorzeczowość” w gruncie rzeczy mi bardziej przeszkadza niż pomaga. Zapaliła mi się przez to czerwona lampka i postanowiłam, że kolorowanie może nauczyć mnie skupienia na jednej rzeczy. Jeśli zaczęłam kolorować jeden wzór nie przechodzę do kolejnego dopóki… Czytaj więcej »

Króliczek Doświadczalny
Gość

To jest chyba najlepsza rzecz jaką można wyciągnąć z kolorowania :) Sama miałam ten problem, nawet nie wielozadaniowości, ale niecierpliwości do tego, żeby ciągnąć jedno zadanie dłużej. Widzę w tym skutki korzystania z internetu, który sprzyja szybkiemu przeskakiwaniu od tematu do tematu…

by Kamila
Gość
by Kamila

Dokładnie. Dzisiaj właśnie nie postanowiłam, że muszę coś z tym zrobić i zrobię to radykalnie. Od komputera odciąć się nie mogę, bo to moje narzędzie pracy, ale od social mediów owszem. I tak od jutra przez 2 tygodnie całkowity ban na wszystko. Zobaczymy co wyjdzie z tego eksperymentu :)

sink.zodiac
Gość
sink.zodiac

I jak? :)

by Kamila - Kamila Urbaniak
Gość
by Kamila - Kamila Urbaniak

Eksperyment powiódł się. Odinstalowałam fb na komórce i już tam nie powróciło. Znacznie mniej czasu spędzam w social mediach i dzięki temu zwyczajnie mam czas na inne rzeczy. :) Polecam zrobić sobie detoks. Świat się nie wali. Nawet fanpage poradni dietetycznej dawał sobie radę. :)

sink.zodiac
Gość
sink.zodiac

Super! Ja po właśnie zdanym egzaminie i ogarnięciu myślowego bałaganu, robię sobie na bank 2-3 dniowy detoks od KOMPUTERA – poza domem i poza internetem w ogóle. Już się nie mogę doczekać, żeby moje myśli zwolniły na chwilę :)

Klaudia Jaroszewska
Gość

wolę rysować ;)

sink.zodiac
Gość
sink.zodiac

Lubię! I kolorowanki i wpis :)

trackback

[…] Pamiętacie jak pisałam o kolorowankach dla dorosłych? Tak jak przewidziałam, są teraz w ofercie Biedronki, a wraz z nimi kilka ciekawych książek w […]

trackback

[…] – Jak wyostrzyć zmysł dotyku – kolejny post z serii rozwijającej zmysły, – Co się stanie z Twoim umysłem, kiedy zaczniesz kolorować obrazki? – 7 życiowych lekcji, które wyniesiesz z kryzysu, dołka, […]