Lekko drapiąca, koronkowa bielizna na nagiej skórze. Gładkość i chłód jedwabiu w szalu oplatającym szyję. Temperatura i ucisk drugiego ciała. Zimna kropla deszczu wpadająca za kołnierz i spływająca po kręgosłupie. Płatek śniegu roztapiający się na policzku. Rozgrzewające głaskanie pierwszych promieni słońca wiosną.

Niezwykle trudno jest wyobrazić sobie swoje życie bez zmysłu dotyku, który nie tylko wpływa na samopoczucie i dostarcza przyjemności, ale także dba o nasze bezpieczeństwo. Tymczasem, jak każdy inny zmysł, także ten się starzeje i w wyniku różnych czynników staje mniej ostry (po 20 roku życia tracimy 1% czucia co rok). Mniej wrażeń dotykowych odczuwają także mężczyźni w porównaniu do kobiet, albo osoby o grubszej skórze. Na szczęście są sposoby na to, by ponownie się uwrażliwić i poszerzyć spektrum swoich doznań. Wystarczy po prostu ćwiczyć. Spróbuj, nawet jeśli uważasz, że z Twoim odczuwaniem dotyku wszystko jest w porządku. Większość z tych ćwiczeń jest przyjemna, zabawna, albo przynajmniej pożyteczna. To jak, wchodzisz w to?

JAK ZWIĘKSZYĆ CZUŁOŚĆ DOTYKU

 

  1. Patrz na części ciała, którymi dotykasz. W pośpiechu jesteśmy przyzwyczajeni robić wiele rzeczy automatycznie, nieuważnie, po omacku. Nie patrzymy na dłoń, która otwiera drzwi – raczej wyglądamy tego, co pojawi się w ich szparze. Głaszczemy kota siedzącego nam na kolanach skupiając się na tym, co widać na ekranie. Nawet seks uprawiamy głównie po ciemku lub w przygaszonym świetle, posługując się zapisaną w pamięci mapą ciała. Tymczasem badania potwierdzają, że gdy patrzymy na część ciała, której używamy do dotykania/odczuwania dotyku, mózg poświęca temu wydarzeniu więcej uwagi, a w efekcie odbieramy więcej wrażeń zmysłowych. Tą prawdę w odwróconej formie przedstawiali nasi przodkowie, mówiąc „co z oczu, to z serca”. Możesz to wykorzystać: jeśli coś Cię gniecie, uwiera, gryzie, boli – nie patrz na to. Na pewno słyszałeś o przypadkach ludzi, którzy zostali zranieni i chodzili sobie normalnie do momentu w którym nie zobaczyli swojej rany – wtedy ich mózg eksplodował bólem.

  2.  Baw się w dotykanie. Możesz łatwo zwiększyć swoje czucie w dłoniach biorąc do nich rozmaite niewielkie przedmioty i starając się opisać jak najwięcej wrażeń, które odbierasz dotykiem. Regularne myślenie o tym i nazywanie ich sprawia, że stajemy się bardziej wyczuleni. Żeby było przyjemniej – wykonaj to samo ćwiczenie na skórze Twojego partnera. Skóra nigdy nie jest jednolita w dotyku. Sprawdź, czy jesteś w stanie wyczuć te subtelne różnice. Nie masz kogo dotykać? Będąc w parku muskaj dłońmi trawę, suche liście, przytul się do drzewa, głaskaj psa. Chodź boso po różnych rodzajach powierzchni. I za każdym razem skup się na tym, jakie to jest wrażenie, jak byś je opisał komuś, kto nie może czuć.

  3. Zamknij się w przebieralni. Do odbierania dotyku poza dłońmi warto też zaangażować całe ciało. W prosty sposób, choćby podczas przebierania. Załóż na nagie ciało bawełnianą koszulkę, a potem poliestrową. Czujesz różnicę? Spróbuj ją wyczuć między jedwabiem a satyną. A potem między akrylem a wełną. Korzyści? Nie tylko usprawniasz swoje czucie, ale i stajesz się bardziej świadomym konsumentem!

  4. Spróbuj nowego. Wszystko co nowe, stymuluje nasz mózg i poszczególne zmysły do lepszej pracy. Spróbuj więc zainteresować się rzeczami, których wcześniej nie dotykałeś, albo których dotyku nie pamiętasz. Próbuj z ubraniem, jedzeniem czy czymkolwiek w Twoim otoczeniu. Zmień ciepły prysznic na chłodny, miękki ręcznik na szorstki, do masażu dodaj olejek.

  5. Zwiększ świadomość swojego ciała. A najlepiej wpływa na to uprawianie sportów (niekoniecznie wyczynowych) – joga, taniec, ale także poddawanie się masażom czy… doświadczenie akupunktury. Dostrajasz się dzięki nim do tego, co mówi i czego pragnie Twoje ciało i uwrażliwiasz się na dotyk.

  6. Dotykaj go/jej. Bez regularnej stymulacji, receptory w naszej skórze stają się mniej wrażliwe. Najprostszym i najprzyjemniejszym sposobem na jej dostarczenie jest seks. Warto przy tym pamiętać, że każda część ciała, odpowiednio potraktowana, może stać się strefą erogenną. Szukaj, próbuj, doświadczaj i czuj coraz więcej. Jeśli akurat jesteś sam, nic nie stoi na przeszkodzie, by obdarzyć się pieszczotą samodzielnie. Spróbuj zwłaszcza, jeśli nie możesz dogadać się ze swoim ciałem. Ono zasługuje na miłość, w pierwszej kolejności Twoją własną. I nie, nie sprowadzajmy tego  do najprostszych reakcji. Don’t fuck yourself – make love to yourself.

  7. Złuszczaj. Im twardsza i grubsza skóra, tym mniej czuła jest na dotyk. Złuszczaj więc, a potem nawilżaj – nie tylko po to, by wyglądać lepiej.

  8. Załóż rękawiczki. Bariera z materiału pomiędzy Twoją skórą a dotykanym przedmiotem sprawi, że receptory będą pracować ze zdwojoną mocą, żeby pokonać tę przeszkodę. Przed kluczowym momentem zdejmij rękawiczki i odczuj wzmożoną czułość palców i całych dłoni. Ten trik stosują podobno niektórzy z tenisistów, żeby mieć lepszą kontrolę nad rakietą i tym samym grą. A Ty możesz użyć go do jakiejkolwiek gry, jaka teraz przyszła Ci do głowy.

  9. Suplementy i… afrodyzjaki. O swój dotyk możesz zadbać już na etapie układania diety. Jeśli nie zabraknie w niej niacyny i witaminy B12, reakcje Twoich receptorów powinny być odpowiednie. Niektórzy polecają także regularne przyjmowanie niewielkich dawek aspiryny, która rozszerza naczynia krwionośne i poprawia krążenie, a tym samym zwiększa czucie w głębszych warstwach skóry. Jeszcze jedna podpowiedź co do wyboru dania na kolację: podobno trufle wydzielają zapach podobny do feromonów i w efekcie, zwiększają u kobiet wrażliwość na dotyk.

Ostatnie słowo dzisiaj należy do genialnego Herbaliser. Po prostu posłuchaj.