Pewnie jesteś świadom swojej empatii i łatwej pobudliwości. Po niektórych filmach nie możesz jeść ani spać, a muzyka czy nawet telewizyjna reklama potrafią wzruszyć Cię do łez. Płacz z resztą przychodzi Ci wyjątkowo łatwo i nie ma to nic wspólnego z Twoją płcią, poziomem hormonów czy stanem organizmu.

Dzień pełen wrażeń, zgiełku lub hałasu wymaga od Ciebie regeneracji w ciszy i spokoju. Czasem dla utrzymania równowagi świadomie rezygnujesz z interakcji z ludźmi. Nie znosisz konfliktów. Na pewno zdarzyło Ci się też słyszeć, że jesteś przewrażliwiony albo wręcz histeryczny, skoro przeszkadzają Ci głośne dźwięki, ostre światła, a gdy jesteś głodny, nie możesz pracować i stajesz się rozdrażniony. Zapewne w dzieciństwie przyklejono też do Ciebie łatkę nieśmiałego, dziwaka lub mniej delikatnie: ciepłych kluch, cioty – jeśli urodziłeś się mężczyzną. Kobietom jeszcze wybacza się taki stopień wrażliwości, co nie znaczy, że spotyka się on z szacunkiem. A mężczyzna? Twardym trzeba być, nie miętkim.

Możliwe, że żyjesz sobie pogodzony z tymi cechami, albo wręcz przeciwnie – ukrywasz je starannie przed światem, który nie potrafi ich tolerować. Niezależnie od tego jaką strategię przetrwania wybrałeś, warto byś zapoznał się  z terminem „osoby wysoko wrażliwe” (WWO) –  z angielskiego HSP – highly sensitive person. Jeśli jesteś jedną z nich, świadomość pochodzenia takich cech, częstotliwości ich występowania w społeczeństwie oraz możliwości pozytywnego zastosowania, może być bardzo krzepiąca.

TACY SIĘ URODZILIŚMY. I JEST NAS WIELU

 

Do roku 1990 świat nie słyszał i nie mówił o wysoko wrażliwych jednostkach. Sama wrażliwość była powszechnie znaną cechą, w niektórych epokach nawet szczególnie promowaną, nikt jednak nie prowadził wnikliwych studiów nad jej stopniowaniem – albo byłeś wrażliwy i podatny na subtelne uniesienia, albo nie – koniec kropka. Dlatego właśnie w historii psychologii złotymi zgłoskami zapisze się nazwisko Elaine Aron, która w 1991 roku zaczęła na dużą skalę badać wyższy stopień wrażliwości. I ku jej zdziwieniu, odkryła, że w taki sposób można opisać nawet 15 do 20% populacji. Prawie 1/5 ludzi na świecie (!) ma odmienny sposób przetwarzania bodźców zewnętrznych, z powodu większej reaktywności tych części mózgu, które regulują emocje. 

To za dużo, by było uznane za zaburzenie, ale wciąż za mało, by było dobrze rozumiane przez większość  – mówi dr Aron. Co ciekawe, wysoka wrażliwość występuje również u wielu zwierząt. Cecha ta odzwierciedla jedną z ewolucyjnych strategii przerwania. Takie jednostki często jako pierwsze w stadzie ostrzegały przed niebezpieczeństwem, ze względu na swoje wyczulone zmysły.
Warto więc podkreślić jeszcze raz: prawdziwa wysoka wrażliwość nie jest nabyta, jak charakter, nie jest to wpływ środowiska, życiowej traumy czy zagubienia – to czysta, wrodzona fizjologia, uwarunkowana genami. Nie da się wybrać, czy rodzimy się z takim, a nie innym układem nerwowym. Można tylko nauczyć się z tym żyć i pozytywnie wykorzystywać. Dodałabym jeszcze: uświadamiać na ten temat innych – dlaczego jest to tak ważne, zaraz. Póki co sprawdź, czy możesz opisać siebie albo kogoś bliskiego jako WWO.

CZY JESTEŚ OSOBĄ WYSOKO WRAŻLIWĄ?

 

Poniżej znajdziesz ogólny test, który pozwoli Ci wstępnie rozpoznać cechy osoby WWO. Jeśli czujesz, że zgadasz się z danym twierdzeniem, policz sobie punkt. Zastanów się jednak, czy czujesz się tak tylko teraz (np. ze względu na życiową sytuację), czy jednak masz w sobie takie cechy od dawna i rzeczywiście się z nimi utożsamiasz – wtedy Twoje odpowiedzi rzeczywiście będą zasługiwały na punkt.

  • Reagujesz na te same rzeczy (filmy, książki, zdarzenia) głębiej niż inni i bardziej je analizujesz.
  • Zauważasz detale albo drobne zmiany w swoim otoczeniu, kiedy inni jeszcze nie są ich świadomi, lub wcale ich nie dostrzegają.
  • Głośne dźwięki lub ostre światła czy nieprzyjemne zapachy szybko zaczynają Cię drażnić, ale jesteś też łatwo w stanie wyczuć delikatne aromaty czy ciche dźwięki, których nie zauważają inni.
  • Często czujesz się przeciążony i masz ochotę na przerwę od widywania innych i uczestnictwa w  życiu społecznym.
  • Jesteś dość wrażliwy na ból np. zastrzyki, ukłucia owadów itp.
  • Jesteś wrażliwy na działanie kofeiny.
  • Niespodziewany, głośny dźwięk albo ktoś, kto chwyta Cię znienacka pod boki sprawia, że aż podskakujesz (albo reagujesz krótkim odczuciem strachu).
  • Wolisz robić tylko jedną rzecz niż kilka naraz, bo inaczej zaczynasz się gubić w każdej z nich.
  • Kiedy masz do zrobienia dużo rzeczy w krótkim czasie, panikujesz.
  • Nie lubisz robić czegokolwiek pod okiem innych, bycie obserwowanym Cię stresuje i sprawia, że zaczynasz tracić pewność w rękach i robisz błędy.
  • Nie lubisz pełnych przemocy filmów czy obrazów w TV, starasz się ich unikać.
  • Przystosowanie się do zmian przychodzi Ci trudno.
  • Czujesz się podrażniony, kiedy wokół Ciebie dzieje się zbyt wiele.
  • Kiedy jesteś głodny, tracisz nad sobą kontrolę, nie możesz się skoncentrować, boli Cię głowa albo nawet słabniesz.
  • Masz tendencję do przeżuwania (nadmiernego analizowania) rzeczy, które Ci się przytrafiają.
  • Potrafisz bardzo dobrze współodczuwać z innymi ludźmi, rozumiesz co przeżywają, jesteś wrażliwy na zmiany ich nastrojów.
  • Udzielają Ci się emocje innych, albo emocje pokazywane w filmie/książce.
  • Natura lub sztuka bardzo Cię poruszają i potrafią wywołać w Tobie głębokie odczucia.
  • Masz bogate życie wewnętrzne.
  • Nie lubisz chaosu, źle się czujesz w takim otoczeniu.
  • Nie lubisz konfrontacji, starasz się unikać konfliktów.
  • Często bywasz nieufny, zanim podejmiesz jakieś działanie, najpierw analizujesz i zastanawiasz się.
  • Kiedy byłeś dzieckiem rodzice lub nauczyciele postrzegali Cię jako osobę nieśmiałą lub nadwrażliwą.
  • Równie często słyszałeś, że masz sobie odpuścić, nie brać rzeczy tak serio, albo że powinieneś się zahartować/stać się silniejszy.
  • Podejmowanie decyzji zajmuje Ci dużo czasu i wyrzucasz sobie, jeśli ta decyzja okaże się zła.

Jeśli uzyskałeś 13 lub więcej odpowiedzi TAK, istnieje duże prawdopodobieństwo, że jesteś osobą wysoko wrażliwą.

Czym jeszcze się to objawia? Bardziej obrazowo – poniżej możesz zobaczyć filmik, który w dość zabawny sposób opisuje charakterystykę wysoko wrażliwych (po angielsku; jeśli nie masz cierpliwości – właściwa akcja zaczyna się od 0:51):



A tutaj z kolei wypowiada się sama dr Aron, jest to skrócona część jej wykładu, w którym opisuje WWO (pełna wersja TUTAJ):



DLACZEGO O TYM PISZĘ

 

W USA powstają specjalne portale dedykowane HSP, zajmujące się każdym aspektem ich życia, swoje strony mają też terapeuci wyspecjalizowani w pracy z takimi osobami. Generalnie anglojęzyczne osoby, które interesują się psychologią, nawet tą w wersji pop, zapewne już zetknęły się z pojęciem HSP, bo mówi i pisze się o tym sporo. Za to w polskim Internecie na ten moment nie znajdziemy zbyt wielu artykułów o WWO. A jeśli już są, to pojawiają się pod nimi komentarze jak poniżej (cytaty z Wykopu):

– O! Emo w końcu dostały swoją jednostkę chorobową :) „Ja nie jestem płaczliwą cipą, ja jestem WWO!”  
– To wkrótce i odpowiednie leki się znajdą na tę ciężką chorobę.
– Płaczę nad ludźmi, którzy użalają się nad własnym losem i szukają w tym choroby, by usprawiedliwiać własną ciapowatość.

– Ja tak mam na kacu.

Takie grubiańskie, pozbawione empatii podejście kojarzy mi się z reakcjami niektórych ludzi na depresję: do roboty się weź to ci smutki przejdą, albo w dupie się poprzewracało od dobrobytu. Nawet i pod moim tekstem o introwertykach znalazły się osoby, które upierały się, że nie ma introwertyków i ekstrawertyków, są tylko sztuczne podziały, albo że introwertyzm to usprawiedliwianie swojej nieśmiałości, nad którą nie chce się pracować. Przykre, że przez takie jednostki wiele wrażliwszych i delikatniejszych osób czuje się zmuszanych do ukrywania swojego prawdziwego ja, na które nie miały wpływu. Przykre też, że w XXI wieku, wieku rozwoju nauki i humanizmu (?), społeczeństwo ciągle czuje taki opór, by zaakceptować inność, to co odstaje od normy.

Postanowiłam więc napisać o tym dla Ciebie… i dla siebie. Bo charakterystyka WWO z paroma wyjątkami jest też moją charakterystyką. Miałam jednak okres w swoim życiu, w którym totalnie oddaliłam się od istoty tego, kim jestem, przybierając zupełnie przeciwne cechy. Niestety, nie da się zbyt długo tłumić prawdziwego ja – w skrajnych przypadkach doprowadza to do kryzysu, a w mniej groźnych – spowalnia lub hamuje rozwój na pewnych obszarach. Tutaj przeczytasz moją historię.

Na koniec fragment wiersza „Posłanie dla nadwrażliwych”, napisanego przez psychologa Kazimierza Dąbrowskiego, który zajmował się podobną tematyką – jego teoria nadpobudliwości ma wiele wspólnego z wysoką wrażliwością:

Bądźcie pozdrowieni
za to, że jesteście leczeni
zamiast leczyć innych
Bądźcie pozdrowieni
za to, że wasza niebiańska siła jest spychana i deptana
przez siłę brutalną i zwierzęcą
za to, co w was przeczutego, niewypowiedzianego, nieograniczonego
za samotność i niezwykłość waszych dróg
bądźcie pozdrowieni nadwrażliwi

Jeśli ten post opisuje Ciebie, to jest lektura obowiązkowa – by zrozumieć i nauczyć się pozytywnie wykorzystywać swoją wrażliwość:

wysoka wrażliwość


117
Dodaj komentarz

avatar
63 Comment threads
54 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
61 Comment authors
Dla przemęczonych WWO - terapia snem... w osobnych łóżkach - Króliczek DoświadczalnyJolanta LeśniakKlaudiajaadam kolo Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Niewyparzona Pudernica
Gość
Niewyparzona Pudernica

Jestem osobą nisko wrażliwą. Prawie Żuławy, depresja, wgniecenie hehe :) Czasami to aż za bardzo jestem hop do przodu i jak se hopnę to nogą w gówno, ale otrzepię się i dalej przed siebie ;)

siewca zamętu
Gość
siewca zamętu

a ja wyliczyłem sobie ze 13 punktów w Twoim teście ale nie uważam się za osobę nadwrażliwą

Króliczek Doświadczalny
Gość

Tak jak mówiłam, niekoniecznie musi tak być, trzeba patrzeć na czas posiadania tych cech i ich istotność w w naszym życiu.
Może też być na odwrót – mając mniej niż 13 ale czując, że kilka z nich bardzo silnie nas opisuje i jest sednem naszej osobowości, możemy się uznać za takiego człowieka.

Dorota
Gość

Z odpornością na ból i na głód bywa różnie.Przeszłam 6 operacji, dwie cesarki i kilka mniejszych zabiegów i to mnie trochę uodporniło, na tyle że nie proszę o znieczulenie stomatologa, czy do zastrzyku. Ba! nawet je sobie sama robię. :) Ale zapachy i dźwięki potrafią mi zaburzyć równowagę. Unikam też ciężkich tematów w filmach czy w książkach. Jednak jako bliźniak potrafię też wystawić pazurska ;)

Króliczek Doświadczalny
Gość

Myślę że zwłaszcza po porodzie kobietom zmienia się skala bólu :)

Dorota
Gość

Na pewno coś w tym jest, choć naturalnie nie rodziłam, no ale 3 operacje brzuszne też swoje robią ;) Za to od dziecka dostawałam masę zastrzyków, byłam już wtedy tak odporna, że chodziłam sama do przychodni, bez mamy :)

Króliczek Doświadczalny
Gość

Może dlatego pracowałaś później jako pielęgniarka, tak? :)

Dorota
Gość

Pewnie tak, coś mi odbiło, pewnie też chciałam naumieć się je robić.:D Ale że nikt mi tego pomysłu z głowy nie wybił to się dziwię, już po szkole żaden zakładowy lekarz nie chciał podpisać. Podpisywali, owszem, ale z zastrzeżeniem, że tylko do lekkiej pracy, bez nocnych zmian,bez dźwigania… później przestało to kogokolwiek obchodzić. W pracy nie ma podziałów na lżejszą czy inną pracę i w końcu się nie dziwię :)

Jacek eM: dizajnuch
Gość

Nauczony Twoim tekstem o introwertykach i testem w nim, przeanalizuję sobie drugi raz odpowiedzi i siebie samego, bo po pierwszym razie mam znowu 90% trafień. Bo na pewno ciężko mnie nazwać nieśmiałym, ale jak sobie przypomnę niektóre sytuacje z życia, to nie wiem, czy to naturalne, czy wyuczone. Na pewno kobiety mnie onieśmielały pół życia :)

Króliczek Doświadczalny
Gość

Wiesz, że nieśmiałość jest właśnie wyuczona? :) Cechą wrodzoną może być np. lekkie wycofanie, w sensie zastanawiania się przed zaangażowaniem się w jakąś akcję, ale może to przeistoczyć się w nieśmiałość pod wpływem środowiska i reakcji innych :)
A z tym onieśmielaniem przez kobiety – znałam właśnie wielu kolegów którzy w normalnych sytuacjach byli pewni siebie, ale w przypadku gdy zbliżali się do kobiet tracili to wszystko :)

Jacek eM: dizajnuch
Gość

Nie wiedziałem, ale jak się temu bliżej przyjrzeć, to do mnie pasuje, bo mi się ta nieśmiałość wykształciła w wieku wczesno-nastoletnim.
Gdy już się zbliżam, to jest OK, gorzej było się przemóc do tego zbliżania :)

Justyna
Gość

Ciekawy tekst. Mam wrażenie, że u mnie taka nadwrażliwość rozwija się wraz z wiekiem… albo może, zmieniają się dominujące jej aspekty. Jako dziecko i początkujący student miałam więcej problemów z tą psychiczną stroną (nadmierne analizowanie, przejmowanie się, itp), teraz górę biorę czynniki fizyczne. Kiedyś bezproblemowo spałam w głośnych miejscach, teraz przeszkadza mi każde gadanie, film, impreza za ścianą, a za smród fajek czy mlaskanie najchętniej wysyłałabym na karę chłosty :) I dopiero po powyższym tekście powoli rozumiem swoją nieadekwatną irytację w momentach kiedy np. skończy się mleko do kawy (AAARGH JAK ON MÓGŁ MI CAŁE WYPIĆ!!11oneone!!) albo kiedy luby zrobi… Czytaj więcej »

Króliczek Doświadczalny
Gość

Ja z zaśnięciem w hałasie nie mam problemu, choć co się najpierw nadenerwuję, to moje. Za to wszystkie nagłe dźwięki typu dzwonek domofonu, włączona syrena na ulicy sprawiają, że podskakuję. Podobnie jak po złapaniu pod żebra – to moja pięta achillesowa. Z głodem też mam podobnie, jak zgłodnieję albo zachce mi się pić gdzieś na ulicy to nieważne ile bym była od domu, muszę coś kupić, zjeść, wypić, bo inaczej padam na twarz i trzeba mnie za sobą ciągnąć ;)

sieczkarnia
Gość

To o mnie! Pozdrowienie uwielbiam, jest moim mottem od wielu lat, czymś takim co mnie w całości określa. Poza tym chorowanie na depresję kliniczną, bycie chadowcem, introwertykiem(choć ostatnio zbyt towarzyskim) składa się na bycie WWO totalnie. I właśnie przez wspomniane zbyt mocne socjalizowanie się ostatnimi tygodniami, mam w planach jeszcze pobyć z ludźmi tylko jutro, a potem do końca miesiąca zastosować towarzyski bunkier, odciąć się od meetingów i całkowicie zająć sobą. A taki bunkier to dla mnie i lekarstwo i po prostu naturalna metoda psychicznego plasterka na duszę. A właśnie przez ostatnie zbyt mocne grandzenie, imprezowanie, kawkę i stres dorobiłam… Czytaj więcej »

Króliczek Doświadczalny
Gość

Wiesz, że ja też byłam poszukiwaczką wrażeń i miłośniczką stymulantów, tak totalnie wbrew sobie. Wtedy jeszcze miałam na tyle słaby kontakt ze swoim organizmem, że nie czułam jak mnie to niszczy :/
Teraz spokój jest mi niezbędny, tak jak mówisz – wręcz fizycznie.

sieczkarnia
Gość

Odrabiam już od dzisiaj towarzyski detoks, co też połączy się pewnie z detoksem od stymulacji, alkoholu. Co dalej zobaczymy, ale mam ochotę na odmianę i rewolucję.

Anna Tabak
Gość

Świetnie, że o tym piszesz. Tak po cichu liczę, że im więcej będzie się mówić o różnych typach osobowości, tym więcej przyjdzie zrozumienia i akceptacji ze strony innych. Masz całkowitą rację, że tłumienie swojego prawdziwego „ja” i przyjmowanie na siłę przeciwnych cech do niczego nie prowadzi – też się o tym przekonałam. Jak zwykle bardzo wartościowy tekst! A wiersz uwielbiam odkąd trafiłam na niego jeszcze w liceum :)

WWW.KOSMETYCZNYDETEKTYW.PL
Gość

Odkąd przypadkowo poznałam Cie na jednym ze spotkań blogerów czytam Twój blog nałogowo. Twój artykuł jest świetnie napisany. Czekam na Twoją historię bo może okazać się moją historią…
To prawda, że „Niestety, nie da się zbyt długo tłumić prawdziwego ja – w skrajnych przypadkach doprowadza to do kryzysu…”
Nasze społeczeństwo choruje na niewiedze a ona przyczynia się do stygmatyzacji i przyklejania łatek…

Arcy Joko
Gość

17 na tak, ale wiedziałam, że jestem mega nadwrażliwa jeszcze zanim przeczytałam ten tekst. Swoją drogą nie wiedziałam, że to jest jakoś nazwane, miałam się po prostu za osobę, która jest ogromnie emocjonalna i mega nadwrażliwa. Myślę, też że zastraszająca ilość ludzi nie rozumie co czuję w pewnych sytuacjach i dlaczego tak mocno coś odczuwam. Zwykle ktoś dziwi się po prostu, że łzy mi lecą na wiadomościach, albo że jak opuszczam jakieś miejsce (np wakacyjne) to potem mam stan przytłaczającej nostalgii przez miesiące. Oprócz tego świadomie unikam filmów o tematyce wojennej bo nie jestem w stanie ich znieść. I mogłabym… Czytaj więcej »

Arcy Joko
Gość

Ach zapomniałabym „Posłanie do nadwrażliwych” – niesamowite, chyba właśnie odkryłam swój własny hymn

pysia buu
Gość

18 na tak. rozumiem co czujesz :> chociaż często mam wrażenie, że jako introwertyk i jeszcze WWO jestem życiową niedojdą :<

Króliczek Doświadczalny
Gość

Dobre jest to, że mając te cechy da się jednak zaadaptować do środowiska i normalnie (na ogół) w nim funkcjonować. U mnie o tych cechach wiedzą tylko najbliżsi, co nie znaczy, że to rozumieją :)
Ale teraz, mając taką podstawę teoretyczną, można im to lepiej wyjaśnić i zobrazować. :)

Matilda Aurora
Gość

Cieszę się, że poszło to dalej. Myślałam o napisaniu czegoś bardziej ogólnego na ten temat, ale widzę, że już nie muszę ; p Poza tym mój blog nie ma takiego zasięgu, wiec tym lepiej.
Tak poza tym, powstaje film, premiera 10 września http://sensitivethemovie.com/

Króliczek Doświadczalny
Gość

O, nie wiedziałam o tym filmie, dzięki! Mam nadzieję, że dotrze on do jak największej liczby osób :)

Marta Maksylewicz
Gość
Marta Maksylewicz

21pkt.. Wynik mnie jakoś wcale nie zaskoczył :)
Bardzo często słyszę od bliskich teksty w stylu „przestań tak rozpamiętywać tę sytuację!”, „no, popłacz się jak zwykle!” albo „nie histeryzuj!”… Nie mają pojęcia jak bardzo chciałabym umieć inaczej się zachowywać w pewnych sytuacjach. Przykro mi, nie potrafię. Oczywiście do tego dochodzą objawy fizyczne, czyli nerwica i większa podatność na stres. A ktoś potrafi mi w twarz wykrzyczeć, że to wyuczona poza mająca na celu wzbudzenie współczucia…
Chciałabym bardzo móc kontrolować swoją emocjonalność…

Króliczek Doświadczalny
Gość

Kurcze, strasznie to przykre słyszeć coś takiego, takie słowa zamiast motywować czy pomóc, sprawiają, że jeszcze bardziej chce się płakać i strasznie trudno wtedy nad tym zapanować, bo dochodzi też uczucie niezrozumienia przez innych. Dr Aron twierdzi, że da się usprawnić kontrolę emocji w takich przypadkach, tyle że to wymaga sporo pracy, najlepiej z terapeutą albo jakąś wyrozumiałą osobą. Chociaż myślę, że i samodzielnie da się nieco tutaj poprawić: http://hsperson.com/emotional-regulation-and-hsps/ Jako podstawę wymienia tam: 1. Akceptację swoich uczuć. 2. Pozbycie się wstydu za ich odczuwanie. 3. Wiarę, że można sobie z nimi poradzić równie dobrze, jak inni, 4. Ufność, że… Czytaj więcej »

Marta Maksylewicz
Gość
Marta Maksylewicz

To może ja też spróbuję tej medytacji? :) Muszę o tym poczytać w najbliższym czasie… :)

Króliczek Doświadczalny
Gość

Polecam, bo te wszystkie emocje potrafią być naprawdę fizycznie wyczerpujące, organizm się autentycznie męczy, więc jego wyciszanie przez medytację wydaje się dobrym tropem.
Kiedyś regularnie medytowałam, w sumie nie świadomie z tego powodu, ale przy okazji też pomagało mi to utrzymać organizm w dobrym stanie. :)

Koharu Gosia
Gość

To ja! Pokazałam pierwszy filmik narzeczonemu i o ile skomentował „ue, że jesteś highly sensitive to ja wiedziałem i bez filmu ;)”, to przyznał też, że rzeczywiście się tak zachowuję, np. z tym robieniem list :D Głośne dźwięki, lub ostre światła czy nieprzyjemne zapachy… To by wyjaśniało wychodzenie z klubu po jakichś 3 minutach… o ile w ogóle wejdę. A jak już jakimś cudem wejdę i zostanę dłużej, to potem kilka dni muszę odpocząć od ludzi ;) Bardzo to ciekawe!

Króliczek Doświadczalny
Gość

Ten moment z listami mnie szczególnie rozbawił :D Ja akurat aż tak nie rozpisuję wszystkiego na szczegóły, ale i tak codziennie czuję wewnętrzny przymus zrobienia sobie listy zadań, bez tego dzień jakiś taki niepełny ;)

Blue Kangaroo - BLOG STUDENCKI
Gość

Wiesz, że nie miałam o tym pojęcia, a większość z tych podpunktów idealnie opisuje mnie. Na przykład to, że łatwo mnie wystraszyć. Z tego powodu cały czas w domu słyszałam „ona się wszystkiego boi”. Przez to do dzisiaj wychodząc z pomieszczenia mówię zawsze do siebie „Ania, pamiętaj, że ktoś może stać za drzwiami, nie przestrasz się i nie pokaż tego”. Oglądając z rodzicami filmy to tak zaciskam zęby, żeby się nie popłakać, bo znowu coś usłyszę. Ja mam też coś takiego, że bardzo często szklą mi się oczy i to nie tylko ze smutku, ale i z radości, dumy, zaskoczenia.… Czytaj więcej »

Króliczek Doświadczalny
Gość

A wiesz, że jak zastanawiałam się do którego ze znanych mi blogerów bym mogła to dopasować, to pomyślałam o Tobie? Mam wrażenie, że te cechy czasami przebijają z twarzy albo ze spojrzenia. Niektórzy pewnie mylą to z nieśmiałością, ja określam jako delikatność :) Nie podejrzewałabym Ciebie akurat o złośliwe intencje :) Introwertyzm – ekstrawertyzm to skala natężenia tych cech i można być w różnych jej punktach, większość osób ma cechy jednych i drugich, skrajnych ekstra- albo intro- jest dość mało :) A z tymi wszystkimi podziałami, pewnie może być i tak, że ktoś sobie tego użyje jako wymówkę, ale wydaje… Czytaj więcej »

Blue Kangaroo - BLOG STUDENCKI
Gość

Oo, dzięki, ciekawe. :) Masz rację uświadomienie sobie, ale też innym ludziom, że nie jest się dziwakiem, kimś gorszym, tylko po prostu innym jest ważna i fajnie, że się do tego przyczyniasz. :)

Aneta Kicman
Gość
Aneta Kicman

Och mi też się oczy szklą od różnych emocji :) Nawet od stanu „flow” :D

Wiola Galla
Gość

Bycie nadwrażliwcem nie ułatwia życia. Mnie strasznie drażni jak rycze na filmach a mój mąż pod nosem się ze mnie śmieje :D

Króliczek Doświadczalny
Gość

Skąd ja to znam ;)

Monika Dudzik
Gość

Jestem taką właśnie osobą. Kiedyś strasznie się tego wstydziłam, bo w dzisiejszym świecie takie osoby są postrzegane w kategoriach słabeuszów – lub określane wieloma nieprzyjemnymi epitetami. Teraz jest inaczej. Najważniejsze przecież, abym to ja czuła się sama ze sobą dobrze i umiała doceniać swoje własne zalety – tak też zresztą się dzieje.

Agnieszka Rola
Gość
Agnieszka Rola

A można zmienić swój wzorzec osobowy? Bo jakoś do początku studiów miałam problemy w stylu: „Nie pójdę spytać pana w bufecie, czy nie zostawiłam kurtki, bo się wstydzę”, a potem, jak postanowiłam przenieść się na uczelnię ponad 300 kilometrów od domu i byłam zdana na siebie, to ta moja wrażliwość powoli zaczęła się wytracać (chociaż 14 punktów z listy powyżej mogę z czystym sumieniem odnieść do siebie :P).

Króliczek Doświadczalny
Gość

A nie mylisz tu wrażliwości z nieśmiałością? Bo taka sytuacja jak opisujesz jest dla mnie raczej przykładem nieśmiałości :) Można być i nieśmiałym, i wysoko wrażliwym, ale nieśmiałość nie zawsze wynika z wrażliwości. No i co jest pocieszające, można nad nią pracować, choćby przez rzucenie się na głęboką wodę jak było u Ciebie, kiedy zmieniłaś otoczenie :)

Teresa M. Ebis
Gość

Oto ja – nadwrażliwiec. Jest mi z tym dobrze.
Cieszę się, że trafiłam na Twój tekst :)

orangenanu
Gość
orangenanu

Ja uważam że każda osoba jest w jakimś stopniu miej lub więcej wrażliwa. Zależy zapewne też od okoliczności…pewne tematy są bardziej czułe inne mniej. :) Pozdrawiam

Króliczek Doświadczalny
Gość

Jasne, wrażliwość posiada każdy, tylko niektórzy mniejszą, inni większą a jeszcze inni typową. Nie opisuje się ludzi przez posiadanie lub brak tej cechy, a jedynie jej stopień :)

Klaudia Jaroszewska
Gość

mam koleżankę,która wzruszała się na wszystkim, czym się dało…

edii
Gość
edii

Ja dowiedziałam się o tym, że jestem osobą nadwrażliwą trzy lata temu, a uświadomiła mi to taka dziewczyna z Niemiec, z którą zaczęłam wymieniać listy. Ona też sprezentowała mi książkę Elaine. Było to dla mnie bardzo odkrywcze i… pokrzepiające w pewnym sensie. Od dziecka zadawałam sobie pytania co jest ze mną nie tak, dlaczego mi pewne rzeczy nie przychodzą tak łatwo jak innym i dlaczego to, jak ja żyję, jak się zachowuję jest w powszechnym mniemaniu „gorsze”. Czułam się często niesprawiedliwie oceniana, bo to co dla mnie było normalne, dla innych już nie. Książkę Elaine przeczytałam w wersji angielskiej 3… Czytaj więcej »

Zielpy
Gość

Nie wiem, czy się kwalifikuję, ale…
…niech zgniją w Sztumie osoby znienacka łapiące za boki w okolicach nerek, aż mnie wzdraga teraz, choć ostatni raz miało to miejsce kilka lat temu. Domena głupich, roześmianych chłopaczków, walcie się, pajace.
…kiedy ktoś koło mnie stoi, to zaraz wydaje mi się, że robię coś źle.
…jestem typowo introwertycznie rozdrażniona, gdy dzieje się wokół za dużo, za głośno i za jasno.
…moje życie wewnętrzne starcza mi za zewnętrzne.
…zgrywam twardzielkę :D
A wszyscy ci, którzy mylą nadwrażliwość i introwertyzm ze smutkiem, dołem i EMO, są płytcy. Serio, to oficjalna diagnoza.

JuliaHebdzyńska
Gość
JuliaHebdzyńska

Ten wiersz, to idealne potwierdzenie cudowności wrażliwości. :)
Pozdrawiam ciepło!

Janina Mazurek
Gość

Często płaczę na filmach, które mnie wzruszają…uczulona jestem na krzywdę ludzi (zwłaszcza dzieci) i zwierząt …Za bardzo biorę wszystko na siebie i do siebie przez co się przejmuję…taka już jestem….

Michał
Gość

Dopiero HSP i HSS w jednym to jest moc <3

Króliczek Doświadczalny
Gość

Dzięki, że zwróciłeś moją uwagą na HSS, dopiero badam te tematy, a teraz wiele mi się rozjaśniło. Pocieszające, że da się pogodzić jedno z drugim.

Michał
Gość

Luz :). HSP nie jest częstym zjawiskiem, ale połączenie HSS z HSP to już rzadkość z tego, co sam ogarnąłem. Mam przygotowany na ten temat szkicowy wpis na bloga, ale jeszcze nie wiem kiedy opublikuję :).

AGATA
Gość
AGATA

Mógłbyś to rozwinąć?;)

Michał
Gość

Highly Sensitive Person i High Sensation Seeker to jednej osobie oznacza posiadanie niejako skrajności. Z jednej strony potrzebujesz mnóstwa doznań, a z drugiej bardzo odczuwasz ich „jakość”. Jeżeli są w porządku (pozytywne dla Ciebie) to masz coś w stylu orgazmu. Jeżeli nie – cierpisz katusze. Taka dobroć i przekleństwo w jednym.

Marios568
Gość
Marios568

Ja jestem facetem i taką osobą. Może dlatego pociągają mnie Dominy ?

Króliczek Doświadczalny
Gość

W sumie… nieraz szukamy w innych cech, które są uzupełnieniem tego, czego nam w sobie brakuje.

Marios568
Gość
Marios568

Chyba przez tą moją silną wrażliwość potrzebuję czegoś silniejszego, chyba zresztą każdy wrażliwiec więcej czuje i więcej oczekuje.

BonaVonTurka (Hipis)
Gość

Podejrzewam, że mogę być takim nadwrażliwcem, chociaż od dziecka uczyłam się nad tym panować i to ukrywać. No i jestem po prostu ogarnięta, poza tym dużo od siebie wymagam i publicznie nie przyznaję się do słabości. Ogólnie rzecz biorąc, jestem nadwrażliwa, skryta w sobie i wybuchowa- fajna mieszanka. Każdy, kto miał okazję stać się ofiarą mojego wybuchu potwierdzi, że mam trudny charakter :P Ale nadwrażliwość jest interesująca. Po prostu. Kiedyś myślałam, że wszyscy, tak jak ja, wzystkim się przejmują i są tacy „delikatni psychicznie”, dlatego też w stosunkach z ludźmi byłam bardzo ostrożna, żeby ich nie zranić. Dzięki temu jestem… Czytaj więcej »

Paulette
Gość
Paulette

Dziękuję Ci za ten post, w pewnym sensie otworzyłaś mi oczy. Zawsze zastanawiałam się co jest ze mná nie tak, a tu proszę :) zaraz zagłębie się w temat.

Aneta Kicman
Gość
Aneta Kicman

Kolejny raz czytam u Ciebie coś, co kwalifikuje się pod disqusowe serduszko! Taki cenny wpis, a drugie tyle cennych słów w komentarzach. Bardzo się cieszę, że coraz więcej mówi się o tym, jacy tak naprawdę wszyscy jesteśmy różni, jak bardzo różnie możemy odbierać rzeczywistość – mam nadzieję, że dzięki temu będziemy mieć coraz większy szacunek dla innych ludzi. Też kwalifikuję się pod WWO, bardzo emocjonalnie przeżywam każde negatywne ad personam skierowane do mnie słowo i też od wielu lat (zwłaszcza w dzieciństwie) spotykam się z nieprzyjemnymi a nawet bardzo nieprzyjemnymi reakcjami czy ripostami, także od najbliższych, zwłaszcza że są charaktery,… Czytaj więcej »

Beacze
Gość
Beacze

Jestem w szoku… Większość z opisanych tu syptomów pasuje do mnie, nawet w tym momencie przeglądam internet po 3h bezowocnych prób zaśnięcia, a spać nie mogę, bo ciągle w głowie analizuje ile rzeczy muszę jutro zrobić i jak bardzo nie mam na nie czasu. Takie zapętlenie prowadzące do paniki. Nie przypuszczałam, że to może mieć jakieś naukowe uzasadnienie.

Joanna Kloska
Gość
Joanna Kloska

„Nie lubisz robić czegokolwiek pod okiem innych, bycie obserwowanym Cię stresuje i sprawia, że zaczynasz tracić pewność w rękach i robisz błędy.”- myślałam, że jestem nienormalna ;). Większość zdań do mnie pasuje. Też nie jestem taka wrażliwa na ból, ale już np. na jego wyobrażenie, chociażby pod wpływem jakiejś makabrycznej sceny w filmie – bardzo. Potrafię się popłakać na filmie animowanym na wzruszającej scenie. Spać ciągle nie mogę, bo myślę. Itd. Itp. Bez końca. Najgorsza (i najlepsza) jest ta emocjonalność. Często słyszę, że mam się nauczyć panować nad emocjami. Czy to w ogóle możliwe? Czasami doprowadzają mnie do szału, ale… Czytaj więcej »

Marios568
Gość
Marios568

Też tak mam. A ogólnie, to tacy wrażliwcy oprócz wrażliwości emocjonalnej mają również wyostrzone zmysły, węchu, smaku, zapachu, dotyku i uszu. Tzw wysoka wrażliwość sensoryczna. To charakteryzuje ludzi HSP.. Również podniecamy i pobudzamy się silniej seksualnie, niż inni. To działa na wszystkie nasze sfery.

Joanna Misiak-Piotrowska
Gość
Joanna Misiak-Piotrowska

I wyszło na to, że i ja jestem wysoce wrażliwa … Nic dziwnego, że nie mogę nawet niektórych reklam oglądać, bo po prostu zaczynam współodczuwać i mnie boli… A hałasy, tłumy, zapachy … zupełnie wyprowadzają mnie z poczucia bezpieczeństwa … No i branie wszystkiego do siebie … Ehh… w zasadzie wszystko się u mnie zgadza. Cieszę się, że jestem jednak normalna :) I że więcej jest takich wrażliwców na świecie. W sumie bez nich świat nie byłby taki piękny, czyż nie?

Paulina K
Gość

Jestem nowa u Ciebie, przeczytałam dopiero kilka postów, ale juz wiem, że zostanę na dłużej :)
Odnalazłam trochę samej siebie w postach o snach, a teraz, po tylu latach życia, okazuje się, że jestem HSP.

Mam pytanie- czy poruszalas może kiedyś temat jąkania? Wyszukiwarka nic mi nie pokazuje, ale wolę się upewnić :)

Króliczek Doświadczalny
Gość

Cieszę się, że tematy Ci pasują :)
O jąkaniu nigdy nie pisałam, ale może jest to dobry pomysł? Zwłaszcza, że w większości przypadków to się sprawnie leczy.

Antymateria
Gość
Antymateria

Widziałam ten tekst u Ciebie wcześniej, ale przeczytałam go bardzo pobieżnie, bez wnikliwej analizy, bez odniesień do siebie samej. Wydawało mi się, że mnie to nie dotyczy, bo kojarzyłam nadwrażliwość z płakaniem na filmach i głębokim wzruszaniem się, a to jest mi obce. Jednak kiedy przeczytałam Twój wpis i te wszystkie punkty, naliczyłam 20 pasujących do mnie. Może nie widać po mnie emocji tak bardzo, może nawet ich nie ma w większej ilości, ale ja po prostu jestem bardziej wnikliwa, w filmach czy serialach szybko wyczuwam to, co jest między wierszami. Podobnie w powieściach, jeśli nie bardziej… No i jeszcze:… Czytaj więcej »

trackback

[…] Źródło <klik> […]

trackback

[…] między tym, czego pragniemy a tym, co musimy. Dodam, że na nerwicę szczególnie narażone są osoby nadwrażliwe, o których pięknie pisała Asia z Króliczka […]

trackback

[…] Bądźcie pozdrowieni, nadwrażliwi – dla wszystkich, którzy czują więcej. O ludziach HSP. […]

nostalgiaSara
Gość
nostalgiaSara

czesc.od jakiegos czasu nie radze sobie juz totalnie ze soba a poniewaz nie ma wokol mnie ani jednej osoby ktora by potrafila mnie naprawde zrozumiec wiec moja rozpacz i beznadziejnosci wpada w jeszcze glebsze bagno.zawsze pomimo mojej ogromnej wrazliwosci bylam pewna siebie i trzezwo myslaca,sprytna i usmiechnieta ale zapewne na skutek narastajacych tragedii zyciowych(oraz zwyczajnego zrozumienia zycia ktore toczy sie na ziemi)ktore wkoncu przelamaly cienka linie granic odpornosci wpadlam w kompleksy,pierw cos zobie a potem dopiero to przemysle i zaczynam zalowac ze nie potrafie byc cierpliwa,stalam sie za bardzo otwarta,zbytnio sie spoufalam z ludzmi,nie potrafie wstawac z usmiechem chodzic z… Czytaj więcej »

nostalgiaSara
Gość
nostalgiaSara
nostalgiaSara
Gość
nostalgiaSara

dopisze jeszcze ze bycie osoba empatyczna jest z jednej strony cennym darem a z drugiej przeklenstwem z jednej strony daje to mozliwosc kreowania pozytywnej rzeczywistosci a z drugiej prowadzi do autodestrukcji a ta druga strona wynika tylko z tego ze czlowiek panuje nad czlowiekiem ku jego szkodzie to bardzo smutne bo bardzo niestety prawdziwe i nie ma dla mnie argumentu ktory by obalil moja teorie lzy ktore ronimy nie maja zadnej wartosci wsrod panujacego pospiechu obojetnosci i rywalizacji o lepszy byt „nie ma nic złego co by się nie działo…ale za to jest tak wiele aspektów dobrych które się nie… Czytaj więcej »

ona
Gość
ona

Mam podobnie. Moja wrażliwość mnie maltretuje. Przejmuję się wszystkim, moimi sprawami, rodziny, znajomych sytuacją w Polce(ekonomiczną, gospodarczą, polityczną. sprawami świata itd. Do tego wszystkiego dochodzi wyostrzenie zmysłów. Wszytko słyszę i widzę bardziej niż inni, mam strasznie wyostrzony węch i smak. Dochodzi do tego, że mam problemy z jedzeniem gdyż nic mi nie smakuje, jem żeby żyć.

Kamila
Gość
Kamila

poszukuję terapeutów specjalizujących się w pracy z HSP, są tacy? dzięki z góry!

trackback

[…] które odbierają rzeczywistość wyjątkowo intensywnie i mają wyostrzone zmysły (może ktoś z wysoko wrażliwych czytelników to potwierdzi?). Większa częstotliwość koszmarów dotyczy także osób chorych na […]

Ewa Gorska
Gość
Ewa Gorska

Osoby, ktore komentuja nadwrazliwcow sa po prostu ignorantami. Nie ma co zwracac na takich uwagi i tak nie zrozumieja.

nostalgiaSara
Gość
nostalgiaSara

DO ONA : NAPISZ DO MNIE NA MAILA POGADAMY SOBIE 69Hologram69@wp.pl – chcialabym cie bardziej poznac fajnie jest wymienic doswiadczenia to wspiera – poczucie ze sie nie jest samemu

Wrażliwy
Gość
Wrażliwy

Wysoka wrażliwość może stać się piękną, konstruktywną cechą. To zależy od człowieka i od tego jak podejdzie do tej cechy. Wiersz podany w artykule jest przepiękny. Przyznaję, że ten artykuł przeczytałem kilka miesięcy temu i rzeczą, która mnie uderzyła, była ilość komentarzy – co mi uświadomiło jak dużo jest wrażliwych osób potrzebujących… czegoś, jeszcze nie wiem czego. W końcu zdecydowałem się założyć bloga https://swiatoczamiwrazliwego.blogspot.com, na którym chcę opisywać świat właśnie oczami wrażliwego człowieka. Bardzo cieszę się, że wśród Polaków jest liczna grupa osób wrażliwych. Bo zapewne liczba komentujących to tylko cząstka osób utożsamiających się z tym artykułem. Wrażliwcy – pamiętajmy,… Czytaj więcej »

Króliczek Doświadczalny
Gość

Mnie też pozytywnie zaskoczyła ilość komentarzy, coraz więcej osób przyznaje się do tych cech i to jest super! Zapraszam Cię też do grupy na Fb dla wysoko wrażliwych:
https://www.facebook.com/groups/412501008943447/
Na razie nie ma tam wiele osób, ale myślę że z czasem się rozkręci :)

Wrażliwy
Gość
Wrażliwy

Dziękuję Ci bardzo Króliczku Doświadczalny za zaproszenie do tej grupy. Zastanowię się nad dołączeniem. :-)
Tak, super, że jest tutaj tyle osób komentujących. To dodaje otuchy i wiary. :-)

trackback

[…] empatach, czy też osobach o nieprzeciętnej empatii wspomina m.in. Elaine Aron, badaczka tematu wysokiej wrażliwości. Często ta cecha towarzyszy właśnie osobom HSP, choć może też występować rozłącznie. […]

uriel666
Gość
uriel666

witam:) czytam i nie wierze a ja cały czas myślałem, ze dziwakiem jestem:)

Elwira
Gość
Elwira

Jak się okazuje, wielu z nas miało dokładnie takie same odczucia! :)

trackback

[…] mogliście przeczytać tu teksty: – o osobach HSP, czyli wysokowrażliwych i ich charakterystyce, – moją historię zmian zanim zrozumiałam, […]

trackback

[…] Pamiętacie mój tekst o osobach wysoko wrażliwych? Tutaj przeczytacie, czego im nie mówić, do czego ich nie […]

Asia
Gość
Asia

Wszystko się zgadza i ja tego wszystkiego nie cierpię w sobie.Czasem to wszystko mnie przytłacza,gubiė się.