Przepisów na życie szukam chyba częściej niż przepisów na ciasta. Zwłaszcza gdy te drugie mam już gotowe pod ręką. Dlatego teraz, kiedy wokół panuje względny porządek, a święto zapewnia jeszcze przez chwilę spokój od codziennych obowiązków, zapraszam Was do zainspirowania się starą hawajską filozofią, która do dziś nie straciła na aktualności. Przesłanie HUNY, bo o niej mowa, jest zaskakująco proste. Ale w prostocie tkwi siła. Warto więc sobie te nieskomplikowane myśli zapisać albo przykleić w widocznym miejscu, pogapić się na nie, przypominać co jakiś czas – niech mobilizują i budzą w nas nową energię.

Zajrzyj, przemyśl, zastanów się – to tylko 7 zasad:

 

1. IKE – Świat jest taki, jaki myślisz, że jest.

Podstawowa zasada huny: myśli mają wpływ na rzeczywistość. Więcej – to one ją tworzą, wpływając na to, co się wokół nas dzieje i czego doświadczamy. Przyciągamy dokładnie to, o czym myślimy. Reguła ta znana jest m.in. z książek takich jak Sekret, czy Potęga podświadomości, a w nieco zmienionej postaci występuje również w religiach i psychologii. Skoro więc to prawo powtarzane jest w tylu niezależnych od siebie źródłach, być może warto przyjrzeć mu się bliżej i to samo zrobić ze swoimi myślami i ograniczeniami, jakie dzięki nim sobie gotujemy.

Jeśli myślisz o chorobach, nieszczęściu i biedzie, nie dziw się, że albo ciągle w nich trwasz, albo w końcu je przyciągasz. Jeśli w Twoich myślach pojawiają się wizje sukcesu i szczęścia, jest Ci go dużo łatwiej osiągnąć. Banał, ale ilu z nas codziennie sabotuje samych siebie myślami o porażce i czarnowidztwem?

 

2. KALA – Nie ma żadnych ograniczeń.

Druga zasada jest uzupełnieniem pierwszej i mówi o tym, że ograniczenia istnieją tylko w naszych umysłach. Wszechświat jest nieskończenie pełen możliwości, z których można czerpać garściami. Nie ogranicza nas nawet fizyka czy matematyka, bo to w końcu nic innego, jak wytwory ciasnego ludzkiego umysłu, który dąży raczej do uproszczeń niż rozszerzeń. Wystarczy wyjść poza ramy sztywnego myślenia, którego uczymy się przez lata i uwierzyć w niemożliwe.

Cuda dzieją się codziennie, trzeba tylko umieć je dostrzegać.

3. MAKIA – Energia podąża za uwagą.

Zasada Makia odwołuje się do mocy, jaka tkwi w umiejętności skupiania się na jednej rzeczy. Jeśli poświęcisz swoje myśli i energię wybranej idei, wtedy pozwolisz jej się rozwinąć i zaistnieć w Twoim życiu, niezależnie od tego, czy ta rzecz jest pozytywna, czy nie.

Działa to i na odwrót – to, czemu nie poświęcasz uwagi słabnie i zanika. To zarówno szansa, jak i zagrożenie. Przykładaj więc uwagę do tego, o czym myślisz najczęściej i bądź świadom, komu lub czemu dajesz w ten sposób siłę. Więcej o potencjale wynikającym z koncentracji przeczytacie u Hani.

4. MANAWA – Moment mocy jest teraz.

Teraz możesz zacząć wszystko od nowa. Teraz możesz wystartować z tym, co zawsze odkładałeś. Teraz zaczyna się pierwszy dzień reszty Twojego życia. Zacznij teraz, bo nigdy nie będzie lepszego momentu!

Skupianie się na przeszłości i przeżywanie od nowa tego, co wydarzyło się kiedyś, zabiera nam energię i rozprasza. Wybieganie myślami wyłącznie w przyszłość i życie samymi marzeniami też jest błędem, bo nie pozwala nam dostrzegać możliwości, które trwają tu i teraz. Ta, właśnie ta chwila jest najważniejszym co mamy. Nie bez powodu tak wiele praktyk duchowych skupia się na ćwiczeniu uważności i zakotwiczenia w teraźniejszości.

5. ALOHA – Miłość jest po to, by przynosiła szczęście.

W naszej kulturze wiele mówi się o miłości partnerskiej czy rodzicielskiej, o jej składnikach, o namiętności i pożądaniu, które zwykle wiążą się z pewnymi oczekiwaniami wobec siebie nawzajem. A oczekiwania mają to do siebie, że trudno jest spełniać je całkowicie i nieprzerwanie. Tymczasem hawajska definicja miłości zawiera się właśnie w słowie ALOHA, które poza powitaniem, można przetłumaczyć jako: „być z kimś tu i teraz i być szczęśliwym”. To chyba najczystszy i najprostszy przepis na nią – po prostu radość z doświadczania nawzajem swojej obecności i tętniącego w nas życia. Bez oceniania, bez niespełnionych oczekiwań, bez pretensji, bez lęków.

Tak rozumianą miłość można doświadczyć nawet w samotności, kiedy po prostu docieramy do uczucia, że ponad wszelkimi podziałami jesteśmy jednością z całym wszechświatem. Kiedy zaczynamy czuć się jego istotną cząstką, niezbędnym elementem większej całości, która troskliwie i czule nas otacza – znów niezależnie od tego w co wierzymy. To prawo ponad religiami.

6. MANA – Cała moc pochodzi z naszego wnętrza.

Największa siła tkwi w nas samych. W środku jesteśmy pełni potencjału i nieskończonych możliwości – nie potrzebujemy szukać ich w innych ludziach czy gdziekolwiek na zewnątrz. Wielu ludzi, zanim uświadomi sobie tą prawdę, oczekuje, że ktoś pokocha ich, dlatego, że sami nie kochają siebie. Że ktoś otoczy ich opieką, bo wydaje im się, że nie są w stanie zrobić tego sami. Że ktoś doda im siły i wesprze, zapominając, że nie da się przejść przez życie będąc ciągle pchanym do przodu – trzeba znaleźć własny napęd.

Mamy w sobie ogromną moc, która każdego dnia napędza nas do życia. Czasami tylko coś sprawia, że ją w sobie tłamsimy, nie wykorzystujemy w pełni albo uzależniamy jej wielkość od zewnętrznych czynników – przypadków, rządu, bliskich i nieznajomych… Ale to złudzenie – nikt i nic nie ma prawdziwej możliwości zabrania nam siły ani jej dodania. Wszystko co nam potrzebne, mamy wewnątrz siebie i tylko MY tym zarządzamy.

7. PONO – Skuteczność/rezultat jest miarą prawdy.

Jeśli zamierzasz osiągnąć jakiś cel, musisz wybrać odpowiedni środek do jego realizacji. Możliwości jest wiele i nie każda z nich jest właściwa. Co więcej, nie każdy cel, który sobie założyłeś jest dla Ciebie korzystny. Jeśli po drodze pojawiają się kłopoty, trudności, nieprzyjemności, zastanów się skąd się to bierze. Czasem nie ma sensu  brnąć w coś, co przynosi tylko wypalenie, zniechęcenie czy ból.

Ta zasada dotyczy każdego aspektu naszego życia – aktywności fizycznej, diety, pracy, czy związków w jakie wchodzimy. Nie warto słuchać podpowiedzi innych, nie warto sugerować się modnymi przepisami na życie, które mimo całej swej cudowności nam nie służą albo przez dłuższy czas nie przynoszą żadnych efektów. Jeśli odnalazłeś swoją własną metodę, która daje Ci pozytywne skutki i szczęście, możesz się jej trzymać, niezależnie od tego, co mówią inni.