Wykiwaj umysł, zapanuj nad ciałem – 8 life hack’ów

 

Hej dzieci, jeśli chcecie zobaczyć Smerfów świat… to przełączcie kanał, bo ja o czymś innym. Z dzisiejszej wieczorynki dowiecie się, jak zapanować nad niektórymi gwałtownymi reakcjami naszego ciała i jak wymusić na nim działanie zgodne z naszą wolą czy zachcianką.Jeśli wierzysz w istnienie duszy, to zapewne zgodzisz się ze mną, że ciało nie stanowi naszego prawdziwego JA i że dla tego wewnętrznego niewidzialnego CZEGOŚ jest tylko rodzajem pojazdu. Trzeba go zalać odpowiednim paliwem, myć, pieścić i robić regularne przeglądy, żeby zachować jego dobry stan. Jednak nawet te najlepsze i najbardziej zadbane pojazdy mają to do siebie, że zdarzają im się awarie, a my tracimy nad nimi kontrolę, nie mogąc opanować ich reakcji. Utrata kontroli bywa zabawna, ale nie w każdej sytuacji – niekiedy po prostu TRZEBA trzymać się drogi. JAK? Niżej kilka podpowiedzi.

#1 Jak poprawić sobie HUMOR w kilka minut?

Tutaj sprawdza się dobrze znana zasada fake it till you make it, czyli udawaj tak długo, aż coś stanie się rzeczywistością. Przekładając to na kwestie samopoczucia: nawet jeśli jesteś w najbardziej podłym humorze, spróbuj unieść kąciki ust w górę w udawanym uśmiechu. Umysł nie rozróżnia, czy coś rozbawiło Cię naprawdę, czy to ironiczny grymas, więc jeśli wytrzymasz tak kilka minut, wkrótce odczujesz, że Twój humor rzeczywiście stał się lepszy. Podobna zasada działa w drugą stronę – udawanie smutku może sprawić, że rzeczywiście poczujesz się gorzej.To zjawisko przetestował lekarz Eric Finzi, zajmujący się chirurgią skóry. Wstrzykiwał on botoks paraliżujący mięśnie odpowiedzialne za marszczenie brwi osobom chorym na depresję, przez co ich twarz nie mogła przybrać zmartwionego wyrazu. Dzięki tej pętli sprzężenia zwrotnego między ciałem a mózgiem, następowała u nich znaczna poprawa samopoczucia. Jeden z pacjentów, chory na depresję od 13 lat, był nawet w stanie odstawić Prozac. I tak powiedzenie o robieniu ‚dobrej miny do złej gry’ nabiera nagle nowego sensu.

#2 Jak błyskawicznie pobudzić KREATYWNOŚĆ?

Kreatywność? Takie rzeczy to ja wciągam nosem! Wyniki badań opublikowanych w 1994 roku wskazują, że jeśli oddychasz przez lewą dziurkę w nosie, uaktywnia się Twoja prawa półkula. Działa to też na odwrót – oddychając przez prawą, pobudzasz lewą półkulę. Do tego wystarczy wiedzieć, że prawa półkula odpowiada za wyobraźnię, kreatywność, twórczość, a lewa jest ścisłym królestwem analizy i logiki. Jeśli więc masz do napisania jakiś trzynastozgłoskowiec, zatkaj prawą dziurkę, a gdy czeka Cię rozwiązywanie całek, zatkaj lewą i wdychaj tlen śmiało.Obecnie powoli odchodzi się już od całkowitego rozgraniczenia półkul na prawa – kreatywna, lewa – ścisła, bo duże znaczenie mają też połączenia między nimi, ale ta stara metoda nadal pomaga i nawet jeśli miałaby zwiększyć nasze moce o 5-10%, to chyba warto, prawda? Z resztą, wierzę, że student przed sesją spróbuje wszystkiego *złowieszczy chichot*.

 

#3 Jak pokonać ZMĘCZENIE?

Po całym dniu w pracy albo sesji kreatywnego myślenia czujesz się jak bezmózgie, gnijące zombie? Kolejna kawa nie pomaga? Idź pobiegać! Na zmęczenie mózgu najlepsze jest zmęczenie fizyczne. To niby banał, o którym powinni wszyscy wiedzieć, ale jednak wielu osobom brakuje tej równowagi. Po pracy umysłowej wracają do domu przed komputer, zamiast np. wypocić się podczas ćwiczeń. A tymczasem, jak mówią amerykańscy naukowcy (któż by inny, jak nie oni!), wystarczy już nawet 10 minut biegu, by pobudzić organizm do życia i załadować baterie nową porcją energii.Zasada działa też w drugą stronę. Po ciężkim wysiłku fizycznym dobrze jest zregenerować się nad jakimś umysłowym wyzwaniem. Czyli jeszcze raz: równowaga przede wszystkim.

 

#4 Jak ZMNIEJSZYĆ BÓL bez tabletek?

Na ból po skaleczeniu lub urazie nie Goździkowa, tylko… zmiana perspektywy. Naukowcy (tym razem z Oksfordu), odkryli,  że nasz wzrok potęguje doznania zmysłowe, w tym i ból. Jeśli więc patrzymy na bolącą część ciała, ból jest silniejszy. I tutaj można zastosować pewien trik. Jeśli spojrzymy na bolące miejsce przez odwróconą lornetkę (tą stronę, która nie powiększa, a pomniejsza), możemy odczuć, że ból, wraz z widokiem się zmniejsza.Tego powyższego akurat nie próbowałam, ale nie raz doświadczyłam, że urazy zaczynały boleć mnie i znajomych dopiero po tym, kiedy spojrzeliśmy na ranę/rosnącego siniaka. Wyglądało to mniej więcej tak: uderzenie – długo, długo nic – zdjęcie części ubrania, pod którą ukazywał się stłuczony paznokieć lub zdarta skóra – o jezuuuu, jak boliii, zróbcie coś!!! A wystarczyło nie patrzeć…

 

#5 Jak odetkać zatkany NOS?

Katar ma to do siebie, że zawsze przychodzi nie w porę, a jego najbardziej upierdliwą częścią jest zatkany nos i konieczność chodzenia z permanentnie otwartymi ustami a’la Anja Rubik (a tylko ona wygląda wtedy dobrze).Żeby się tego pozbyć: połóż dwa palce u nasady nosa (między brwiami) i naciskaj dość mocno, jednocześnie dopychaj językiem podniebienie, jakbyś chciał je przesunąć wyżej.  Kolejny sposób – zwis głową w dół. Najlepiej podczas wykonywania jednej z jogicznych pozycji, ostatecznie może to być po prostu stanie na głowie pod ścianą. Krótkotrwały efekt odetkania nosa daje także ściskanie czegoś pod pachą – np. piłki tenisowej. Odtyka się wtedy dziurka po przeciwnej stronie ciała. To ten sam mechanizm, który działa, gdy śpimy na boku.

#6 Jak pozbyć się CZKAWKI?

Czkawka, moja zmora! Jeśli nie masz u boku jakiejś osoby o dobrej woli, która skłonna byłaby Cię niespodziewanie przestraszyć, zrób tak: napij się wody, zatykając uszy palcami. Jak to zrobić bez użycia rąk? Po prostu obejmij butelkę wody (najlepiej małą i niepełną) ustami i przechylaj ją aż do momentu, kiedy uda Ci się napić.Jeśli to nie przyniosło ulgi, możesz spróbować też wyciągnąć język jak dyszący pies i przytrzymać go przez chwilę palcami. Ostatecznie możesz także wsadzić sobie dwa palce do gardła, tak jakbyś próbował wywołać wymioty. Ale nie rób tego tuż przed wyjściem do toalety ani po posiłku w restauracji.

 

#7 Jak powstrzymać PŁACZ?

Oglądasz w pracy po kryjomu Youtube, a tam seria wzruszających azjatyckich reklam i biedne kotki do adopcji? Do tego masz PMS? To może sprawić, że do oczu napłyną Ci łzy, mimo że znajdujesz się wśród ludzi, którzy teoretycznie nie powinni ich widzieć. Jednak jest na to ratunek!Spójrz w górę (nie podnosząc głowy) i utrzymaj to przez chwilę, wwiercając wzorkiem dziurę w suficie. Jednocześnie wstrzymaj oddech. Po chwili powoli wydmuchaj powietrze przez usta, wyobrażając sobie że dmuchasz przez rurkę. Jeśli fala płaczu była bardzo silna, możesz dla lepszego efektu ścisnąć z obu stron nos u nasady. No, już dobrze, chłopaki nie płaczą, duże dziewczynki też.

 

#8 Jak powstrzymać KICHANIE / wymusić kichnięcie

Kiedy czujesz, że kręci Cię w nosie jak po dobrej jakości tabace, ale kichnięcie nie chce nadejść, żeby je wymusić spójrz na słońce, lub jakieś inne źródło silnego światła. Nie na wszystkich to działa, na mnie np. niespecjalnie, ale już na mojego męża – za każdym razem.
Jeśli jednak znajdujesz się w jakiejś sytuacji, w której kichnąć nie wypada (np. tuż przed pierwszym pocałunkiem albo podczas mowy pogrzebowej), możesz spróbować to powstrzymać, ściskając nos w połowie, albo silnie naciskając na jego czubek, jednocześnie oddychając tylko ustami. Inny patent – położenie palca wskazującego pod nosem, coś jak udawany wąs. Oczywiście stosuj te sposoby tylko w wyjątkowych wypadkach. Zawsze zdrowiej jest kichnąć – to bardzo potrzebna organizmowi reakcja.
***
Szukając informacji do tego posta miałam jeszcze nadzieję na odnalezienie jakiegoś tajnego sposobu, który mógłby pomóc mężczyznom na zjawisko zwane morning glory, albo na niepożądane, mimowolne erekcje w miejscach publicznych. Niestety, nikt jeszcze nie odkrył w tym temacie niczego w stylu „chwyć się za ucho i stań na jednej nodze”, więc panowie muszą polegać na starym sprawdzonym „pomyśl o teściowej” (które podobno działa całkiem całkiem, dopóki nie trafi na miłośnika kategorii GILF i adult).
A TY, znasz jakieś fajne sztuczki?
Asia | LessFearhttps://www.lessfear.pl
Joanna. Pasjonatka psychologii, copywriterka, wrocławianka. Kocha świat nauki, ale ciągle wierzy w magię. Zadaje za dużo pytań i nie może żyć bez podróży. Jej duchowym zwierzęciem jest ratel miodożer.

75 KOMENTARZE

Subscribe
Powiadom o
guest
75 komentarzy
Newest
Oldest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Kamila

#4 najlepiej to widac u dzieci.

Upadna, rozwala sobie kolano, ale dopoki nie zobacza krwi to nie boli, mama da buzi i bedzie dobrze.
A jak juz pojawia sie krew…

Zuzanna

nie kichniesz, jeśli zamkniesz oczy i wyobrazisz sobie, że patrzysz na czarną powierzchnię, np. ekran wyłączonego tv lub czarna zasłona, posadzka itp.

dhwani09 .

Też mam problem z czkawką – jak małe dziecko dostaję jej kiedy wychodzę z ciepłego pomieszczenia do zimnego (czasem wystarczy, że wyjdę spod kołdry albo ekstremalnie – zdejmę kapcie :D). Mi najbardziej pomaga picie do góry nogami – czyli biorę duży łyk wody, schylam się głową w dół i połykam małymi łyczkami :D Wypróbuję też Twoje sposoby jak mnie następnym razem napadnie :).

Czkawka po zdjęciu kapci – boskie! Ludzki organizm jest naprawdę zadziwiający!

isiak

to samo pomyślalam xd

Zuzanna

Mnie czkawka przechodzi natychmiast, gdy dwa razy połknę jakby tę samą ślinę. To nie jest łatwe, ale też nie trudne. działa w 100%%.

Yennefer

Patent z uśmiechaniem się na siłę znam i stosuję z powodzeniem :) Ale chętnie spróbuję patent na pobudzenie kreatywności :D Ja jeszcze stosuję siłę podświadomości w różnych przypadkach, np. gdy jest mi zimno i szczękam zębami, to wmawiam sobie, że jest mi gorąco, wyobrażam sobie gorącą pustynię etc. i trzęsiawka mija :D Tak przetrwałam zimowe sesje ałtfitowe na blogaska, i dzięki temu już jestem zahartowana i zimno mi niestraszne :D A na czkawkę pomaga zjedzenie łyżeczki cukru :) Patent mojej teściowej, nie znałam go wcześniej, ale faktycznie działa :D Chociaż jest niezdrowy ;)
Pozdrawiam, Yenn

Ten patent z podświadomością też jest super, czasem na mnie działa, ale zwykle tylko wtedy gdy muszę przebywać na dworze niezbyt długo. Bo później nie pomagają nawet fantazje o Afryce :)

Mrslifestyle.pl

Część z tych sposobów nie znałam, bardzo podoba mi się oddychanie na pobudzenie kreatywności, skorzystam i to dzisiaj! :) Na zatkane uszy np. po basenie, kiedy nic nie działa, nawet zatkanie nosa i dmuchanie, wtedy dobrze jest poskakać na pięcie u nogi, u której ucho jest zatkane (czyli prawe ucho zatkane, skaczemy na pięcie prawej nogi) :)

A może być na całej stopie, czy musi być tylko na pięcie? ;)

No właśnie skakanie na całej stopie mi nie pomaga, a na pięcie i owszem ;)

Klaudia St

Nie wiedziałam o tym oddychaniu dla odpowiedniej półkuli mózgu! Jutro mam sprawdzian z matematyki, więc na pewno mi się przyda. Dziękuję!

Mam nadzieję że poszedł dobrze :)

Marta | Fabryka Endorfin

Świetne są te sposoby. Ćwiczyłam je czytając. Dobrze, że nikt mnie nie widział :D
Ten z zatykaniem lewej dziurki przyda się na jutrzejszej kartkówce z funkcji wykładniczej.
Sposób na powstrzymywanie płaczu też na wszelki wypadek zapamiętam :D

Karolina Gie

ostatnio chyba interesujemy się tym samym :) A tak poza tematem – nie umiem przeczytać pierwszej linijki bez śpiewania ;)

Też śpiewałam ją pisząc :)

$133992569

Np gdy ja jestem zmęczony staram się zmobilizować do byle jakiego wysiłku. I wtedy faktycznie zmęczenie przechodzi.
P.S.Pomysł na teściową miażdży system :D

Paweł

Z bólem jest coś na rzeczy. Dzieciaki tak mają, że płaczą z bólu dopiero, jak widzą ranę, zazwyczaj wystarczy zaplastrować i po bólu. Co z oczu to z serca, zresztą, jak sam jak gram w piłkę, dopiero pod prysznicem dociera do mnie, że mam np wybity palec. Wtedy boli.

Króliczek Doświadczalny

Dokładnie, często jest tak, że to rodzice wywołują płacz u dzieci, bo jak zobaczą ich ranę to sami się boją, a dziecko też widząc tą reakcję zaczyna płakać. Wystarczy magiczny plasterek, podmuchanie na ranę i buziak :)

Vero nike

Ge-nia-lne! Dzięki wielkie :-) Ja kicham bardzo często, a więc poradnik mi się przyda.

Michał

Co jest złego w jak to nazwałaś „morning glory”? Trzeba być dumnym z bycia mężczyzną, tak jak natura pokazuje ;).

Króliczek Doświadczalny

Nie no wiadomo, że to normalna sprawa i fizjologia, ale gorzej jak się budzisz wśród innych ludzi i musisz przy nich z tym przeparadować idąc np. do łazienki. Z tego co wynika z wypowiedzi mężczyzn na różnych forach dla wielu z nich to jest problem, gorszy jest chyba tylko wtedy, gdy zdarza im się to na basenie lub pod wspólnym prysznicem :)

$133992569

pod wspólnym prysznicem można to już potraktować jako atut i karte przetargową:D

Miałam na myśli wspólny MĘSKI prysznic :P

$133992569

W niektórych przypadkach to dalej szansa :D

Dotee

No, głośny śmiech nawet na siłę gdy zupełnie nam nie do śmiechu również poprawia humor:) Nawet oglądanie śmiejących się ludzi. Przeważnie to zaraźliwe;p A ze zmniejszeniem bólu mnie pomaga też zwizualizowanie sobie tego bólu – przy zamkniętych oczach, jaki ma kształt, kolor, i jak powoli znika. Chociaż najlepszy sposób na ból to wiadomo, znalezienie jego przyczyny i usunięcie:) Nie byłabym sobą, gdybym nie wspomniała po mistycznemu że… ciało fizyczne, mimo że faktycznie jest tylko jedną z warstw, to też zalicza się do naszego JA. Właściwie to mi przypomniałaś, że miałam się o tym rozpisać:) Idę zatykać sobie dziurki od nosa… Czytaj więcej »

Króliczek Doświadczalny

Jeśli chodzi Ci o ten podział na ciało fizyczne, mentalne, emocjonalne, to nie chciałam go już mieszać do tego posta. Za dużo dobrego na raz, zwłaszcza że nie każdy nawet wierzy w istnienie takiej pospolitej duszy, a co dopiero czterech czy siedmiu ciał, wiec nie czuję się gotowa żeby wprowadzać ten temat tak przy okazji :) Chodziło mi o uproszczenie, że ciało mamy wymienne, a wnętrze zawsze zostaje. :)

Dotee

Dokładnie:)

the Cieniu

Z bieganiem na zmęczenie to super sprawa! Mam w pracy nawet mate do ćwiczeń i jak mam dość i zasypiam nad publikacjami, to tańczę lub ćwiczę. A po całym dniu pracy umysłowej idę na zumbę, choćbym nie wiem jak była zmęczona, a wracam do domu jak nowo narodzona :D

Większość z tych trików znam, czasem naprawde włatwiają życie, np. z tym płaczem lub kichaniem. Kiedyś zachwiało mi się kichnąć w kościele, tuż przed przyjęciem komunii, na szczęście się powstrzymałam i na „Ciało Chrystusa” nie odpowiedziałam „A psik” :D

Pewnie księża nie takie reakcje już widzieli.
Pamiętam jak chyba jeszcze w podstawówce ugryzłam księdza w palec w tym momencie :P

Wygrałaś :)

Rafał Lenart (NZ)

Na płacz sprawdza się lustro. Człowiek nie jest wstanie płakać i patrzeć na swoje odbicie.

O, to jest dopiero ciekawe! Muszę kiedyś spróbować.

Sprawdziłem to na córce :D

Barbara Bajko

Nieprawda, wiele razy ryczałam do lustra.

Paweł

dlatego do lustra się pije

Z miłości do...

Na czkawkę polecam picie wody do góry nogami, stajesz w rozkroku, nachylasz się do dołu, przechylasz szklankę tak żeby się nie oblać i siorbiesz. Uwaga, bo można się zachłysnąć ;)

Też ciekawe :)

Pata bloguje...

ja polecam studentom przy okropnym burczeniu w brzuchu na porannych wykładach, gdzie panuje grobowa cisza wstrzymać oddech i napiąć mięśnie brzucha kiedy czują, że zbliża się ta fala :D

Heh, stosowałam ten sposób w liceum kiedy zapomniałam zabrać kanapek :)

Ja tam lubię rozmawiać z moim brzuszkiem na zajęciach :)

Odtykanie nosa przetestuje dzisiaj na mężu (niech się boi :D), bo go przytkało.
A co do zmęczenia popracowego, to też mi się najlepiej odpoczywa aktywnie.

odcienie nude

Na czkawkę polecam samoprzestraszenie się. Na mnie działa. Stajesz, krzyszysz buu i straszysz sie rękoma, śmiech na sali, ale czkawki nie ma:D

Dobre! :)

Iwona

U mnie na czkawkę pomaga tylko jeden sposób. Uwaga! Może to dziwnie wyglądać, ale 100% działa. Należy nabrać powietrza w płuca i usta, złapać się za nos, aby nic nie uleciało i biegać (może być po mieszkaniu nawet, w to i spowrotem) aż poczujesz, że już nie możesz.

Króliczek Doświadczalny

Byle przy tym nie zemdleć ;)

Iwona

Nie no wiesz jak czujesz, że już nie możesz, to przestajesz. Każdemu działa, nawet jeśli inne sposoby nie pomagają :) To pewniak. Wymyśliłam go już w podstawówce :)

Króliczek Doświadczalny

Na pewno spróbuję, bo czkawki zdarzają mi się całkiem często.

aGwer

Tylko u Ciebie można coś takiego poczytać! Z dziurkami do nosa podoba mi się najbardziej :P
Ciekawe czy faktycznie działa :D

Króliczek Doświadczalny

Spróbuj :)

Zielpy

O sporcie jako niwelatorze zmęczenia wiem od dawna, kawy nie pijam, bo jest nieskuteczna, a trening zawsze pomaga. Przeciwbólowo działa podobno patrzenie na zdjęcie ukochanej osoby, u mnie się sprawdza :) natomiast czkawka ledwo mi przechodzi po wstrzymaniu powietrza, żaden inny sposób nie działa i jeszcze wraca cały dzień. Nie wiem, może to wina refluksu? Może ktoś ma podobnie?

Króliczek Doświadczalny

O, z tym patrzeniem na zdjęcie to nie słyszałam.

Ekstrawagancka

Już wiem jak na zajęciach nie płakać, gdy przeglądam smutne artykuły :D Często mam ten problem, że w kinie chce mi się płakać (a to z nudów, chociaż czasami po prostu ze wzruszenia). Wtedy pomaga mi totalne odcięcie się od świata – na minutę zerkam w lewą stronę i staram się nie myśleć o niczym, zrelaksować się. Czasami działało!

Wychodzi na to, że generalnie skierowanie nagle wzroku mocno w jednym kierunku, prawie aż do zeza i utrzymanie go w tej pozycji, pomaga.

Niewyparzona Pudernica

Ból. Kiedyś stanęłam stopą na dwa szerszenie (lekko śpiące, ale jad miały zdrowy) podczas czyszczenia bombek choinkowych. Myślałam, że to szkło i nie darłam ryja. Podniosłam stopę, żeby wyjąć szkiełko i zobaczyłam jak mi te owady dyndają- zaczęłam kurwiać i drzeć mordę i poczułam ból, a zanim popatrzyłam- tylko mnie zapiekło :O

Kichanie- jak chcę kichnąc to delikatnie poruszam (palcami) chrząstkę nosa, tak w połowie. Zawsze kichnę jakbym miała się rozerwać za chwilę :D

Co robiły szerszenie w bombkach? :D

Niewyparzona Pudernica

Spały :D
Bombki były w pudełeczkach, a pudełeczka na strychu, gdzieś wlazły jebanieńkie ;D

goodnewseveryone

jebanienkie made my day !

Ja kiedyś wlazłam na… strzykawkę ;) Miałam jakieś 9 lat, miałam sandałki i chodziłam po jakiś gruzach z kolegami i coś mnie zakuło, patrzę na dół (przekonana, że to jakaś róża), a tutaj pięknie wbita strzykawka z igłą w stopę (no tak, na 2 cm się wbiła). Wtedy zaczęło boleć. Nie chcę myśleć jakie choroby mogły się na mnie przenieść ;)

Paweł

grubo, ale to wkalkulowane, jak się chodzi po gruzach.

Przemek Kasprzykowski

Ad #2 Nie twierdzę, że metoda nieskuteczna, ale wygląda mi to raczej na efekt placebo. Ale oczywiście wypróbuję:)
Ad #4 Ja stosuję metodę zaproponowaną przez Josha Waitzkina (polecam jego książkę), czyli po prostu zmieniam perspektywę: staram się nie patrzeć na ból jako na coś koniecznie negatywnego a jak na nowe, interesujące doznanie. Staram się z bólem zapoznać i zaprzyjaźnić. I jest to bardzo skuteczne.

Co do oddychania, to taka bardzo uproszczona dla zachodnich potrzeb forma jogi, czy bardziej nawet pranajamy. A nawet jeśli działa jak placebo, też spoko, że działa :)
A co do tego bólu, mam podobnie, o ile nie jest bardzo intensywny i długotrwały – staram się wtedy właśnie obserwować to zjawisko trochę ze zdziwieniem i rozkładać je na części pierwsze. :)

Mila Bizoń

Co do #4 to chyba coś w tym jest, bo jak przetnę palca i nie widzę to nie boli, a jak popatrzę to nagle mój mózg mówi „ej, to boli!” :P Co do czkawki to u mnie działa zatrzymanie powietrza w ustach i przełykanie go, zazwyczaj mi od razu mija. A co do #7 i płaczu to chyba lepiej już uronić łzę w pracy, bo jak ktoś będzie patrzył w sufit, wzdychał i ściskał nos… to chyba to bardzo zainteresuje szefa :D Ja znam też sztuczkę na zatkane przez ciśnienie uszy (w górach,w samolocie) po prostu wydmuchać nos, albo po… Czytaj więcej »

Justyna Włoch

Z zatykaniem dziurek nie słyszałam :D ale aż wypróbuję, bo co mi szkodzi. Tylko ludzie mogą się delikatnie dziwnie patrzeć w pracy, ale co tam!

To i tak nic, były jeszcze bardziej skomplikowane układy nosowo-palcowe, ale sama ich nawet nie umiałam powtórzyć, a co dopiero komuś wytłumaczyć, o co chodzi, więc nie zapisywałam tutaj :)

Marzena T

Na czkawkę mam jedną sprawdzoną metodę. Kiedyś gdy mąż przez ponad 4 godziny nie mógł się z tym uporać próbowaliśmy wszystkich metod po kolei… również z tą szklanką i językiem nie pomagało – dopiero zjedzona łyżka cukru pomogła, być może jest to kwestia indywidualna ale nikomu nie życzę tak długo się męczyć… I coś w tym jest bo popatrzenie się na lampę zawsze powstrzymuje mnie od kichania nie mam pojęcia jak to działa

Mila Bizoń

Niektóre osoby mają cały czas czkawkę, nie wyobrażam sobie tego :/
A ogólnie na czkawkę wielu osobom, które znam pomaga zjedzenie czegoś, np. suchej kromki chleba i od razu im mija :D

Ja najczęściej dostaję czkawki właśnie jak zjem chleb :P

Może to dziwna reakcja Twojego organizmu na gluten, czy coś takiego :D

Ada

w jamie ustnej? yhm.

Agata Matulka

ja zauważyłam, że po prostu człowiek chlebem się ‚zapycha’ i wtedy dochodzi do czkawki, więc teraz zrozumiałe jest powiedzenie mamy, żeby nie jeść łapczywie, bo się zapchasz. :)

Ada

równie świetnie zapycha biały ser (twaróg) i jajko na twardo. Także chlebek z serem i jajkiem to murowana czkawka.

Paweł

to połykanie powietrza z pieczywem, czkawka ponoć się bierze z zapowietrzenia

XYZ

Mi łyżka cukru nie pomaga, ale za to przechodzi mi jak zwieszę głowę między nogi i ewentualnie na chwilę wstrzymam oddech:)

Ostatnie wpisy

Dlaczego ludzie zniechęcają się do psychoterapii albo w nią nie wierzą

Mimo rosnącej społecznej akceptacji dla chodzenia na terapię, często można spotkać się z komentarzami, które w najlepszym razie wyrażają powątpiewanie w tę...

Nie, nie jesteś wysoko wrażliwym empatą

Na tym blogu mogliście zapoznać się z pojęciem osoby wysoko wrażliwej i empaty. Pisałam o nich w czasach, kiedy te pojęcia dopiero wchodziły do powszechnego...

Skutki uboczne euforii

Tyle razy zastanawiałam się, jak wrócić do pisania tutaj. Bo to, że chciałam wrócić, wiedziałam już jakiś kwartał temu, nie wiedziałam tylko,...
75
0
Would love your thoughts, please comment.x
()
x