Przeczytałam ostatnio wiadomość, że w pewien duński profesor seksuologii zaapelował o zmiany w tamtejszym programie nauczania, postulując, by w ramach edukacji seksualnej uczniowie na zajęciach oglądali filmy porno. Wszystko po to, aby uzmysłowić im różnicę pomiędzy tym, co widzą na ekranie, a prawdziwym życiem.
Profesor, któremu na nazwisko Graugaard, powiedział też, że edukacja seksualna w Danii jest obecnie nudna jak flaki z olejem i zbyt skupiająca się na kwestiach technicznych, włączając w to prezentację zakładania kondomów na ogórki. Dodał, że dla dzieci i młodzieży korzystniejsze byłoby nauczenie ich wreszcie krytycznego spojrzenia na porno – z dystansem i refleksją, że nijak ma się ono do rzeczywistości. Młodzież, która w Danii (i nie tylko tam) kopiuje zachowania podpatrzone na filmach XXX, wystawia się na pewne urazy – fizyczne, od niemożliwych do powtórzenia wygibasów, i te psychiczne, od rozczarowań, kompleksów i złamanych serc.

 

Dziwi mnie, jak wiele negatywnych głosów zebrał artykuł z tą wiadomością. Wiele osób nazwało to w najlepszym razie głupotą,  w najgorszym – całkowicie niemoralnym spiskiem, zmierzającym do rozkładu społeczeństwa, poprzez sprawienie, że dzieciaki nagle zaczną parzyć się jak króliki (pozdrawiam).

To już się stało

Tak sobie teraz myślę, czy ludzie są na tyle krótkowzroczni, że nie dostrzegają, że to wszystko dzieje się JUŻ, teraz, czy też może pierwsze zdanie o planie pokazywania porno w szkołach tak ich zacietrzewiło, że z wrażenia nie byli w stanie doczytać o celu takich działań i musieli mentalnie popuścić w komentarzach?Tego nie wiem, ale wiem tyle, że ci, co będą w przyszłości pracować na moją emeryturę (tym zdaniem chciałam wprowadzić jakiś komediowy akcent), używają porno jako podstawowego narzędzia do zdobycia wiedzy o seksie. I jest to rzecz powszechniejsza, niż popalanie papierosów za rogiem szkoły. Wiedzę tą wyniosłam z kontaktów z gimbazą uczęszczającą do świetlicy środowiskowej, w której miałam kiedyś praktyki, jak i z rozmów z nieco starszymi kolegami – studentami, którzy w praktyce również zaliczali się do grupy dzieci, tyle że bardziej wyrośniętych i trochę mniej wstydzących się kupować w aptece kondomy (i witaminę C i plaster do tego, poproszę, robię zakupy koledze). Obie grupy w porno szukają dokształcenia w sprawach, które z powodu burzy hormonów tłuką im się bez przerwy po głowach. Ta pierwsza: gdzie włożyć i co z tym zrobić, druga: na ile różnych sposobów włożyć i jaka wysokość jęku oznacza, że ona jest już po.

Bijta się w pierś

I powiem Wam coś, taki stan rzeczy wcale nie jest winą zwiększonej dostępności pornografii. To wina tego, że:a) rodzice nie rozmawiają ze swoimi młodymi o seksie,

b) bo z nimi nikt nie rozmawiał o seksie,
c) więc liczą na to, że szkoła załatwi temat, albo jakoś samo wyjdzie,
d) a szkole brakuje prawdziwych specjalistów od wychowania do życia w rodzinie, przez co zajęcia te prowadzi pani od polskiego, która wieczorowo ukończyła iluś-tam-godzinny kurs przygotowawczy i dorabia do pensyjki pogadankami o podpaskach i chorobach wenerycznych, walcząc przy tym zapewne z wewnętrznym obrzydzeniem i znużeniem,
e) albo co gorsza, miesza się w to  katechetki lub księży, którzy przy okazji pouczają o prawdziwym celu prokreacji i posiadania genitaliów (rączki na kołdrę!).
Efekt jest taki… że żaden, bo pomimo, że ileś tam osób próbuje ciosać dzieckom w głowach jakąkolwiek wizję seksualności, to wszystko to naznaczone jest potępieniem, wzbudzaniem poczucia winy i straszeniem, albo z drugiego bieguna – pomijaniem większości tematów, które młodym krążą po głowach i zostawianiem tego ich domysłom. Przykład z życia – sami zainteresowani wypowiadają się w komentarzach tutaj.

PPO – Porno Prawdy Objawione

I tak oto, od momentu gdy Internet stał się powszechnym gościem w naszych domach, wyrasta nam pokolenie, które przekonane jest, że:

– Do łóżka nie ma wstępu bez szpilek lub PRZYNAJMNIEJ fikuśnego szlafroczka,
2 – Każdemu mężczyźnie na widok nagiej kobiety, ba, na samą myśl o niej, natychmiast odpływa krew z mózgu w wiadomy rejon,
3 – Wielokrotne kobiece orgazmy i natychmiastowa męska regeneracja sił to coś absolutnie naturalnego, a odstępstwo od tego musi zapewne oznaczać jakąś mutację lub chorobę,
4 – Jako gra wstępna wystarczy przyniesienie kobiecie pizzy lub naprawienie jej samochodu,
– Hydraulicy to najbardziej usatysfakcjonowana seksualnie grupa społeczna,
6 – Każda kobieta po wyjęciu mężczyźnie ze spodni penisa jest zafascynowana, więcej euforii doznaje tylko wtedy, gdy jej cała twarz spływa nasieniem, za co zawsze jest bardzo wdzięczna partnerowi,
7 – Wszystkie kobiety uwielbiają obdarowywać mężczyznę oralną rozkoszą i same doznają satysfakcji, gdy to robią z nieodłącznym jękiem,
8 – Seks analny nie wymaga żadnych wcześniejszych przygotowań, doskonałym pomysłem jest też naprzemienny holes switching,
9 – Każdy penis jest monstrum, produkującym hektolitry spermy,
10 – Każda kobieta jest idealnie wydepilowana, a po pierwszym dotknięciu przez mężczyznę cała spływa wilgocią.

 

I choć te 10 punktów napisałam śmiejąc się pod wąsem, to jednak kiedy dowiemy się, o co pytani są edukatorzy seksualni z grupy Ponton, która co lato uruchamia specjalny telefon zaufania dla nastolatków, złapiemy się za głowę. Oni naprawdę tak to wszystko postrzegają, garstkę z ich pytań można znaleźć w raportach z działalności wakacyjnego telefonu zaufania
 
 

Jak zamknę oczy, to problem zniknie

Ktoś, gdzieś, kiedyś powiedział mądre zdanie, że seks na ekranie (i papierze) jest dużo bardziej ekscytujący niż w rzeczywistości. Przynajmniej na pewnym etapie życia. Szkoda tylko, że gdy ktoś inny chce wreszcie przekazać tą prawdę poszukującym dzieciakom, natyka się na widły i kosy ustawione na sztorc (oraz szkarłatną farbę w pogotowiu). Porno jest i będzie w życiu nastolatków, handlujcie z tym, niezależnie od ilości rodzicielskich blokad czy szlabanów, oni zawsze znajdą sposób.Wystarczyłoby się tylko z tym pogodzić i otwierając oczy na zastaną rzeczywistość, nauczyć ich jego obsługi – czyli z mądrością i empatią pokazać, co nie jest prawdziwe, co przekoloryzowane i co mocno krzywdzące, ujawniając przy tym część oszustw i brudów przemysłu porno.

Unikanie tematu nie sprawi, że problem zniknie. Sprawi tylko, że wyrosną nam tysiące uzależnionych od porno, skrzywionych być może na całe życie młodych ludzi. Chłopaków, dla których fapowanie pod coraz ostrzejsze filmiki będzie atrakcyjniejsze od seksu z prawdziwą kobietą, i dziewczyn, przekonanych, że powinny głośno jęczeć, zrobić sobie cycki i zamienić się w wampa, którym prawdopodobnie nie są, no ale skoro wszyscy tak robią… 

PS – A skoro o dziewczynach mowa – jak załatwimy już sprawę porno, to samo odczulanie proponuję przeprowadzić przy seansach komedii romantycznych i bajek Disneya, które płci pięknej robią nie mniejszą wodę z mózgu, niż chłopcom pornusy.



Suplement:
Zdjęcie – Gwyneth jako Miss Holliday w Glee
Ciekawy blog poświęcony wyłącznie zagadnieniu uzależnienia od porno, jego leczeniu i skutkach – http://nadopaminie.blogspot.com/