Kto z nas nie spotkał się z nieuzasadnioną krytyką? I nie mówię tu o niezbyt przyjemnych zdaniach przekazywanych po prostu jako informacje, np.: „masz plamy z jedzenia na bluzce”, albo: „jestem zły za to, że spóźniłeś się na spotkanie i przez to nasz plan nie wypalił”. Mam raczej na myśli niesprawiedliwe i przekoloryzowane oceny, które w tych samych sytuacjach przybierają formę: „nie umiesz jeść jak człowiek”, „zawsze jak coś planujemy, to musisz to spieprzyć”.
W idealnym świecie powinniśmy przyznać nadawcy takiego komunikatu prawo do jego wygłoszenia, jednocześnie wyrażając w asertywny sposób, że się z tym nie zgadzamy, albo że jego opinia jest zbyt uogólniona. W prawdziwym świecie często jednak reagujemy emocjonalnie, gwałtownie – bo niełatwo zachować spokój, kiedy ktoś zarzuca nam coś, co prawdą nie jest. I na to tylko czeka nasz krytykant – dostajemy burę za to, że mieliśmy czelność zareagować i zaprotestować, albo za to, że nieuzasadniona krytyka wywołała w nas złość lub sprzeciw. Przecież skoro tak robimy, to najwyraźniej jesteśmy przewrażliwieni, a w ogóle to nie znamy się na żartach!Takie zapędzanie w kozi róg i odwracanie kota ogonem to jedna z technik, jaką stosują ludzie pasywno – agresywni. 

KIM ONI SĄ? 

 

Pasywno – agresywni (dalej będę posługiwać się skrótem PA) to osoby, które nie umieją wyrażać swojego gniewu i tłumią w sobie agresję, żal i inne negatywne uczucia. Czasami nawet nie zdają sobie sprawy z ich istnienia. Przyczyną jest często dzieciństwo, w którym nie mieli prawa głosu, a ich reakcje były tłumione i karane. Przez to nawet będąc dorosłymi, mogą przerzucać swoje negatywne uczucia na inne osoby, czuć się nierozumiani i pokrzywdzeni. Nie wyrażają jednak tego w sposób otwarty, bo boją się konfrontacji – zostało im wpojone, że ta spotka się z porażką lub karą. Nie nauczyli się korzyści z bycia szczerymi i otwartymi, nie nauczyli się jak być w kontakcie ze swoimi emocjami, czują się niepewni siebie, więc starają się odwrócić od tego uwagę sarkazmem i ciągłą krytyką.

Ta ich przeszłość sprawia, że stosują wobec innych zamaskowane zniewagi, wszystko po to, aby nie można było im nic zarzucić. Teoretycznie wyrażają się w sposób, który można potraktować jako wyraz troski czy dobrą radę, w praktyce – jest to ukryta agresja. Kiedy zauważymy, że ktoś stosuje wobec nas takie zachowanie, nie będzie nam łatwo tego udowodnić – oni mają na to przygotowany szereg wymówek i psychologicznych trików, którymi będą nas próbować zmanipulować.

Zachowania pasywno – agresywne w DSM-IV zostały uznane za zaburzenie osobowości i w celu ich leczenia stosowana jest terapia.


RODZAJE ZACHOWAŃ PASYWNO – AGRESYWNYCH 

Pasywno – agresywne zachowania wyrażają się nie tylko w słowach. Osoby z tym zaburzeniem mają szeroki wachlarz sposobów na zmanipulowanie drugiej osoby. Może to być min.:

reakcja mimiką lub gestem – przykładowo: zakładamy do pracy nową sukienkę. Koleżanki nic nie mówią, ale pytająco podnoszą brwi na nasz widok, a potem spoglądają na siebie z krzywym uśmieszkiem, ewentualnie chrząkają znacząco lub tłumią chichot nie odwracając się w naszą stronę;

niejasne odpowiedzi, niedopowiedzenia – to m.in. dobrze wszystkim znane zakończenie dyskusji „ja już lepiej nie będę się na twój temat wypowiadać” – niby nie została wyrażona żadna krytyka, ale zostajemy z negatywnym uczuciem;

uciekanie od odpowiedzialności za swoje opinie – zamiast wyrażenia własnej opinii, zostaje ona wsadzona w usta innych, np. „wiesz, wszyscy ludzie z pracy mówią, że twój facet cię zdradza”,  „ludzie plotkują o tym, że masz problemy ze sobą”. Czasami jesteśmy wręcz  przekonywani, że coś jest naszą osobistą opinią: „przecież ty sam wiesz, że taki jesteś”;

aluzje – czyli kąśliwe uwagi wyrażane niby nie o nas, ale w taki sposób, by nas dotyczyły: „Pracujesz jako sekretarka? Dwie moje znajome są  sekretarkami i sypiają ze swoimi szefami”. Może to też przybrać opóźnioną formę, np. ktoś dowiaduje się, że rodzice kupili nam mieszkanie. Za jakiś czas słyszymy z jego ust: „dojrzałe osoby nie przyjmują żadnej pomocy finansowej od rodziców”, albo „osoby, które same sobie nie zapracowały na mieszkanie czy samochód, nic nie wiedzą o życiu”;

sprzeczne przekazy – czyli ktoś wyraża się wobec nas miło lub przynajmniej neutralnie, ale jego mimika temu zaprzecza. To np. typowe kobiece „Nie, nie gniewam się, wszystko jest w porządku” (albo krótsze „NIC”), podczas gdy jej brwi są zmarszczone, ręce skrzyżowane na piersiach, a nozdrza rozfalowane jak u byka przed korridą;

obracanie w żart – czyli obrócenie krytyki w dowcip jako najlepszy sposób na ukrycie swojego negatywnego nastawienia. To wszystkie te  „jaja sobie robiłem” albo „przecież żartowałem”, wypowiadane po serii niemiłych słów w naszym kierunku. Jest w tym dodatkowa pułapka, bo gdy się sprzeciwimy, mogą nam zarzucić: „nie znasz się na żartach”, „w ogóle nie masz poczucia humoru”;

złośliwy komplement, fałszywa troska – czyli z jednej strony coś miłego, troskliwego, a z drugiej nóż w plecy: „wyglądasz całkiem ładnie, jak na osobę o twojej wadze”, „jak na kogoś o twoim wykształceniu radzisz sobie nieźle”, „nie przejmuj się swoim wyglądem, jak chcesz to znam dobrego i taniego chirurga plastycznego”;

granie ofiary – po zwróceniu przez nas uwagi PA, że jakieś jego zachowanie nam nie odpowiada, lub że zrobił coś źle, próbuje wmówić nam, że to przejaw dyskryminacji: „tak, to znowu moja wina!”, „pewnie, bo ja jestem zawsze ten zły”;

PMS i nadwrażliwość – czyli najpierw Ci nawrzucam, a potem zrobię z Ciebie ofiarę własnych hormonów albo paranoicznej osobowości: „no co ty, chyba jesteś przewrażliwiona, że tak to odbierasz”, „daj spokój, wcale się z tobą nie kłócę, chyba masz masz okres!”.

***
Inną formą PA jest zostawianie anonimowych karteczek bez podpisu, co jest częstą formą komunikacji między wkurzającymi się nawzajem i kłócącymi o obowiązki współlokatorami. Zawsze to jakiś sposób na uniknięcie konfrontacji, który czasem przybiera kuriozalne formy, przykłady w tym filmiku [ENG]:

 

JAK SOBIE Z NIMI RADZIĆ?

 

Jeśli PA jest osobą, z którą nie łączą Cię bliskie więzi, nie ma sensu go zbawiać. Wystarczy, jeśli Twoje zachowanie ograniczy się do zaznaczenia barier i przekazania temu człowiekowi, że nie z Tobą takie numery. Właściwie wszystko można tu sprowadzić do zasad asertywnej komunikacji, czyli m.in.:
  • ignorowania jego narzekań i nie wdawania się w dyskusję, którą on pewnie i tak zdoła obrócić na naszą niekorzyść; zachowania spokoju i nie poddawania się emocjom;
  • przy komunikatach skierowanych niebezpośrednio do nas, ale nas dotyczących, albo niejasnych czy niewerbalnych – wyraźna prośba o doprecyzowanie ich sensu i adresata, np. „widzę że odkąd weszłam do pokoju przewracasz oczami i chichoczesz, czy możesz mi powiedzieć o co chodzi?”. Jeśli mimo takiego otwartego zagrania PA dalej będzie udawać niewinnego, możesz dodać „przykro mi, że robisz miny, ale nie potrafisz powiedzieć o co ci chodzi” – w taki sposób dajesz mu znać, że jesteś świadom jego gierek;
  • jeszcze jedna zasada: nie daj się zdemotywować – PA jest osobą, która stale narzeka i produkuje negatywną energię. Przebywanie w jego pobliżu skutkuje zatruciem atmosfery i może Cię zarazić tym negatywizmem, więc lepiej unikaj jego towarzystwa, na ile to możliwe.

Jeśli PA to osoba z rodziny

 

Spróbuj starej dobrej rozmowy, być może warto powalczyć o to, żeby Wasze relacje się poprawiły i wyzbyły tej niezdrowej agresji. Kilka wskazówek przed rozmową z bliskim PA:


  • nie komentuj wyłącznie jego zachowań, ale mów też o swoich uczuciach z nimi związanych, tak, by dotarło do niego, jak jego zachowanie na Ciebie wpływa;
  • nie oceniaj jego całego charakteru, a jedynie pojedyncze zachowania, które Ci nie odpowiadają, przechodź do nich po kolei, nie omawiaj wszystkich naraz;
  • nie rozmawiaj o tym przy świadkach, nie krytykuj go w towarzystwie, nie przeciągaj też takiej rozmowy w nieskończoność, bo dla niego to będzie na pewno duże cierpienie; czasem lepiej będzie to rozłożyć na kilka sesji;
  • przede wszystkim: daj mu do zrozumienia że Ci na nim zależy i ta rozmowa nie ma na celu kontroli, której PA bardzo się boją, ale polepszenie Waszych stosunków.

 

Ten tekst dedykuję wszystkim tym, którzy muszą ścierać się z PA w domu czy pracy i… sobie – żebym na przyszłość nie dawała się już wciągać w gierki takich ludzi i zamiast się złościć, zaczęła im po prostu współczuć trudnych doświadczeń i braku pewności siebie.