Zanim przejdę do tematu interpretacji snów, jeszcze kilka słów na temat przygotowań do tego procesu. Bo raczej ciężko będzie zabrać się za analizowanie i tłumaczenie, jeśli nie będziemy ich w ogóle pamiętać. Znajdziesz tu odpowiedź na pytania dlaczego nie zapamiętujesz snów; jak poprawić ich zapamiętywanie (a nawet codziennie budzić się ze snem zapisanym w pamięci); oraz co jeszcze warto zrobić przed wejściem w świat analizy snów.


DLACZEGO NIE ZAPAMIĘTUJESZ SNÓW?

 

Tłumaczenie, że „Ty po prostu tak masz” nie jest w tym przypadku prawdą. Albo przynajmniej nie jest stałą prawdą. Mnóstwo osób z powodzeniem prowadzi dzienniki snów i codziennie poddaje swoje sny analizie. Ty też możesz, najpierw tylko przyjrzyj się przyczynom, które mogą Ci w tym przeszkadzać.

– Czynniki zewnętrzne –

Być może, tak jak pisałam w pierwszym poście z tej serii, budzisz się zawsze poza fazą REM. A może po prostu wyrywa Cię ze snu ostry dźwięk budzika albo druga osoba szarpiąca Twoje ramię, przez co Twoje wybudzenie nie należy do najprzyjemniejszych i przypomina oblanie zimną wodą. Nawet jeśli jeszcze przed sekundą śniłeś sen, po takiej pobudce trudno będzie utrzymać go w pamięci. Kolejna sprawa to alkohol lub narkotyki, a także niektóre rodzaje leków (nasenne, uspokajające) – sen pod ich wpływem jest tak naprawdę pozbawiony marzeń sennych, a tym samym nie daje prawdziwego wypoczynku. Nie warto się tego pozbawiać.

– Odrzucenie snu –

Niektórych snów nie zapamiętujemy dlatego, że nasz umysł odrzuca ich treść, ze względu na jej absurdalność, niedorzeczność, pozorny brak sensu. Sęk w tym, że pozorny jest tu słowem kluczem. Większość snów jakie będziesz tłumaczyć i interpretować na początku wyda Ci się zwyczajnie głupia lub dziwaczna. Często jednak właśnie takie maksymalnie udziwnione i absurdalne sny zawierają najważniejsze przesłania. To sposób podświadomości na zwrócenie na nie uwagi, tak jak niektórzy próbują zwrócić ją na siebie krzykliwym strojem czy teatralnym zachowaniem. Nie można ignorować takich głośnych sygnałów.

–  Zbytnie przywiązanie do racjonalności –

Czyli bardziej hardkorowa wersja poprzedniego punktu. Takie osoby odrzucają właściwie każdy sen. Znam sporo ludzi o ścisłych umysłach, przesyconych przekonaniem, że tylko to, co można zmierzyć, dotknąć i to, co dokładnie opisała nauka jest prawdziwe. Ten filtr, za pomocą którego postrzegają rzeczywistość nie zakłada możliwości, że sny są czymś więcej niż bezsensownym zlepkiem obrazów. Świat nieracjonalny (a takie są właśnie sny) dla nich po prostu nie istnieje. A szkoda, bo mógłby uzupełnić ich wiedzę o wiele cennych informacji. Nie brakuje naukowców, którzy swoich odkryć dokonali dzięki snom.

– Opór i lęk –

Lęk przed nieznanym – ile osób taki odczuwa? Niektórzy boją się nieznanego-złego (stranger danger :) na tyle mocno, że nie dopuszczają go do siebie nawet w snach. Boją się też utraty kontroli, jaka przydarza im się podczas snu. To często ludzie, którzy na co dzień mocno trzymają ster swojego życia w rękach i nie dopuszczają do siebie myśli, że coś mogłoby przebiegać nie tak, jak oni to zaplanowali. Z tego powodu tłumią swoje sny, a w ciągu dnia – często także emocje. Jednak to, co  jest długo tłumione, zawsze musi znaleźć ujście. Jeśli nie w snach, jeśli nie w wybuchach emocji, to np. w stanach lękowych, atakach niezrozumiałego niepokoju, czy w najgorszym przypadku – buncie ciała (chorobach, zawale, wylewie itp). Dlatego pamiętaj – raz na jakiś czas poluzuj tam, gdzie Cię ciśnie! I nie bój się snów, one nie gryzą. A nawet gdy gryzą, to zawsze się budzisz.

CO ROBIĆ ŻEBY ZAPAMIĘTYWAĆ SNY – WSZYSTKIE?

 

Zapamiętywanie snów to umiejętność, którą może wyćwiczyć każdy, jeśli rzeczywiście tego chce. Wystarczy stosować się do tych kilku zasad:


– przyjmij do wiadomości, że CODZIENNIE coś Ci się śni – to otwiera ciekawość na poznanie treści tych snów;


– popracuj nad motywacją – o wiele łatwiej będzie Ci zapamiętywać sny, jeśli postawisz sobie jakiś osobisty cel, w którego realizacji pomoże Ci ich interpretacja. Może to być np. zdobycie wiedzy o samym sobie, dotarcie do źródła lęków, itp.


– przed snem oczyść umysł z codziennych problemów – jeśli coś nie daje Ci zasnąć, zapisz to na kartce lub zaplanuj działanie w tej sprawie. To pozwoli zamknąć dzień i przejść do fazy snu. Tuż przed zaśnięciem, w fazie głębokiego relaksu, skup się na chęci zapamiętania snu – możesz np. mówić sobie w myślach „zapamiętam dzisiejsze sny”;


– po przebudzeniu nie zrywaj się od razu z łóżka, nie wykonuj gwałtownych ruchów, tylko zadaj sobie pytanie „co mi się dzisiaj śniło?”;


– zawsze zapisuj sen w przygotowanym wcześniej notatniku (najlepiej, żeby taki leżał tuż obok łóżka, bo wstawanie w poszukiwaniu czegoś do pisania też może wytrącić sen z pamięci). Nawet jeśli wydaje Ci się, że doskonale go zapamiętasz bez zapisywania, to uwierz mi – w 9 na 10 przypadków tak nie będzie.


 

DZIENNIK SNÓW

 

I ostatnia rzecz, zanim zabierzemy się za interpretację. Naprawdę powinieneś założyć dziennik snów. Trudno jest pracować nad snami bez ich zapisywania. Dziennikiem snów może być specjalny zeszyt, czy mały notes. Tak jak pisałam wcześniej, ważne żeby leżał razem z długopisem blisko łóżka i żeby rano było łatwo po niego sięgnąć. Jeśli będzie ładny, tym przyjemniej będzie Ci się po niego sięgało i przeglądało zapisane sny, a to jeszcze bardziej pogłębia motywację i zwiększa szanse na zapamiętywanie.

Jak opisywać sny? Doświadczenia różnych specjalistów pokazują, że najlepiej jest opisywać wszystko w czasie teraźniejszym, np. „Idę przez ciemny, świerkowy las i jest mi zimno”. Nie przykładaj wielkiej wagi do stylistyki czy błędów, bo te notatki służą wyłącznie Tobie. Pisz tak, żebyś sam siebie zrozumiał.

Opisuj miejsca, wydarzenia, emocje, kolory, zapachy – każdy szczegół ma znaczenie. Jeśli przychodzą Ci do głowy jakieś pomysły na znaczenie danej rzeczy we śnie, też od razu to zapisz. Dodatkowo możesz zamieścić w dzienniku jakiś szkic, przedstawiający scenę ze snu lub wygląd jakiejś rzeczy. Po opisaniu całej fabuły możesz jeszcze dodać swoje obecne wrażenia, np. jak się czułeś po przebudzeniu, czy byłeś spokojny, czy obudziłeś się ze strachem i bijącym sercem, itp., albo okoliczności, w których wczoraj zasypiałeś, np. po ciężkiej kolacji, po intensywnym wysiłku fizycznym itd.

Prowadzenie dziennika snów wkrótce powinno wejść Ci w krew, podobnie jak zastanawianie się nad tym, co Ci się śniło i co to znaczyło.


Na blogu ukazały się też inne posty dotyczące snów – zajrzyj koniecznie!

Polecam te książki o snach: