Lepiej późno niż wcale, czyli w 3. dniu 5-dniowego wyzwania blogowego u Uli Phelep postanowiłam do niego dołączyć i skrobnąć coś od siebie. Dzisiejsze zadanie nakazywało wyliczyć 10 rzeczy które lubimy i 10, których nie znosimy. O dziwo, okazało się że przy pierwszej części poszło mi znacznie łatwiej. Jednak nie jestem taką marudą, jak o sobie myślę.  Jeśli choć trochę ciekawi Was jakie rzeczy wywołują u mnie przyjemne ciarki, a przez jakie zgrzytam zębami, zajrzyjcie i najlepiej dajcie znać co mamy wspólnego.

CO LUBIĘ

1. Uwielbiam uczucie, kiedy po całym dniu przykładam rozgrzany policzek do chłodnej poduszki, a moje ciało zapada się w tej miękkości. I gdy już jestem gotowa by zasnąć, lubię ten moment, kiedy jeszcze potrafię utrzymać świadomość na granicy snu i jawy, ale czuję, że ściąga mnie głębiej.

2. Ludzi, którzy czytają gdzieś na ławce czy w tramwaju i uśmiechają się do treści książki, gazety, lub swoich myśli.3. Wariatów i oszołomów, ale tych niegroźnych. We Wrocławiu ich nie brakuje, a to miasto straciłoby coś ważnego, gdyby ich zabrakło. Myślę, że tacy odmieńcy mają niesamowitą odwagę bycia sobą w czasie, gdy ‚normalni’ starannie trzymają przed sobą maski. Jest taki cytat który bardzo lubię „kto ukrywa własne szaleństwo, umiera niemy”. True.

4. Słuchawki nauszne Sennhaiser za jakość dźwięku i to, że pozwalają całkowicie odciąć się od świata i zatopić w muzyce. Co do samej muzyki, uwielbiam to uczucie, kiedy słuchając jej mam na rękach ciarki, a z tyłu głowy to przyjemne łaskotanie zwane ASMR. Lubię też kawałki, które pozwalają mi wejść w trans – np. ten poniżej. Odpływam i nie ma niczego poza bitem, któremu pozwalam się wypełnić. A wypełnianie wychodzi najlepiej w ciemności i samotności i takie chwile odosobnienia też kocham.
5. Kruchość bezy i moje każdorazowe złudzenie, że tym razem zjem ją tak, jakby zrobiła to  Jolanta Kwaśniewska.6. Cudze koty, które jednak dają mi się pogłaskać i same ocierają się o nogi, co pozwala sobie wmawiać, że „dobrych ludzi zwierzęta się nie boją”.

7.
Wsie do których nie dojeżdża autobus, przejeżdżający samochód jest
wydarzeniem dnia, a zza drewnianych płotów wystają malwy, dziewanny i
słoneczniki. W zeszły weekend taką odkryłam i to obok miejsca, w którym
mieszkałam 20 lat.

8. Lubię obserwować jak ludzie stają się lepszymi wersjami siebie i rozwijają. Kiedyś pewna swojego przekonania mówiłam twardo „ludzie nigdy się nie zmieniają (a już zwłaszcza faceci)”. Dziś znam co najmniej kilku, którzy na moich oczach stali się kimś wyjątkowym.

9. Mimikę Shah Rukh Khana – no co ja zrobię, że mimo świadomości całej tandetnej otoczki Bollywood, on zawsze mnie rozbraja?
10. Może jeszcze… moje imiona i nazwisko? Joanna Agnieszka Kinga, zapisując inicjały otrzymujemy JAK, a „jak” to pytanie, które jest w dużej mierze przyczyną  postępu cywilizacyjnego! Za to moje nazwisko czytane wspak daje „ALERT” czyli alarm, czyli znak ostrzegawczy, czyli coś w stylu watch out, we got badass over here. Tak właśnie lubią sobie nadinterpretować takie rzeczy grzeczne dziewczynki.I w zasadzie, to tę listę mogłabym tworzyć dalej i punktów nie zabrakłoby mi na długo, co jest chyba pozytywnym obajwem :)


CZEGO NIE LUBIĘ

 

1. WINDOWS 8! Wrrrrraarr! Co za niesamowicie nieznośny system! Mam wrażenie, że został on żywcem zerżnięty (bo zainspirowany to za małe słowo) od Apple – te wszystkie aktualizacje ze sklepu, dziwaczne kafelki, aplikacje działające potajemnie w tle i zamulające komputer, czy traktowanie użytkowanika jako idiotę, za którego trzeba podjąć wszystkie decyzje, o niektórych nawet mu nie mówiąc. Aaaaa, pragnę formatu!!!

 

2. Nie lubię tego, jakim jestem leniem strasznym. Kiedyś była taka bajka Braci Grimm o królu, który miał kilku synów i postanowił, że królestwo odda temu, który będzie najbardziej leniwy. Każdy kolejny opisywał skrajne przykłady lenistwa zagrażające kolejno wygodzie, zdrowiu i życiu, a ja kuźwa, ja tę bajkę rozumiem i czasami co gorsza, stosuję w praktyce! Jestem mistrzem robienia wszystkiego z kanapy. W pozycji półleżącej trzymam na brzuchu laptopa, testuję długość swoich kończyn sięgając po herbatę lub przechylam się przez oparcie zwisając za nim tyłkiem, żeby podłączyć zasilacz, przez co nieraz  lądowałam na twarzy i oblewałam różne rzeczy dookoła. Shame on me!

 

3. Nie lubię tego, że nie umiem śpiewać, nie mam prawie w ogóle słuchu i nigdy nie nauczyłam się grać na żadnym instrumencie. Kiedy słyszę wyjątkowo dobry kawałek, mam jakąś małą zadrę w sercu wiedząc, że gdybym chciała towarzyszyć swoim głosem wokaliście, brzmiałabym jak ranny jeleń, a ptaki odleciałyby z drzew w promieniu pół kilometra.
4. Nie lubię tego, że my, Polacy, jesteśmy biernymi specjalistami w
każdej dziedzinie, tylko kutwa, robić nie ma komu, bo się nie opłaca,
nie warto, bo i tak się nic nie zmieni.

 

5. Nie lubię ludzi myślących, że wszyscy wokół też chcą słuchać ich muzyki – chodzi mi o komórkowych dj-ów czy osiedlowych Wirtuozów Otwartego Okna i Głośnika Na Balkonie…
6. Nie lubię ludzi torujących drogę przed przejściem dla pieszych, na schodach, w wejściu do tramwaju. „Tu weszłem i tu bedem stał!”.  Nawiasem mówiąc lubię mojego chłopaka za to, że śmiało pomaga im zająć prawidłową pozycję łokciami. Dla tych rodzajów ludzi powinien być specjalny krąg w piekle.
7. Nie lubię nadejścia września. Nie chce mi to przejść pomimo że już dawno nie noszę szkolnego mundurka (żartuję, nigdy takiego nie nosiłam przed osiągnięciem pełnoletności, if you know what I mean).
8. Nie lubię ludzi, którym wydaje się, że wszystko im się należy, a inni są tylko środkiem do osiągnięcia tego wszystkiego. Cholera, widuję ich coraz częściej.
9. Nie lubię myśli o swoich umysłowych ograniczeniach i tym, że choćbym wyszła z siebie i stanęła obok, to w tym życiu nie uda mi się pojąć niektórych rzeczy.10. I na koniec – nie lubię wyszukiwania na siłę ostatniego punktu wyliczanki. Dobranoc zatem!

PS – Więcej o tym, co lubię i nie lubię w postach 50 faktów o mnie – część 1 oraz część 2.

50
Dodaj komentarz

avatar
22 Comment threads
28 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
23 Comment authors
DorotaKróliczek DoświadczalnySonjaKarinaNaughty Girl Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Dorota
Gość

Co prawda śpiewać trochę umiem, zwłaszcza w łazience i po pijaku, ale pozostałych punktów też nie lubię. :))

Sonja
Gość
Sonja

Ja jestem takim człowiekiem co się bezwiednie w autobusach śmieje z książek, a potem mi głupio :D I a propos życia autobusowego, to też nienawidzę ludzi słuchających muzy prosto z telefonu. Czasami rozważam poważnie czy nie podejść, nie dać im 10 zł i poprosić żeby zaczęli zbierać na słuchawki. Z kolei Windows 8 zdaje się bardziej systemem wygodnym na smartfony, ale nie na komputery.

Króliczek Doświadczalny
Gość

Taki gest na pewno zatkałby niejednego autobusowego dj-a :)

Karina
Gość

ludzie uśmiechający się sami do siebie / czytanych treści są cudowni ; ) a windows 8 okropny! taka natura : )

Króliczek Doświadczalny
Gość

Pozwalają wierzyć, że poczucie humoru nie zanika w tym smutnym społeczeństwie ;)

Naughty Girl
Gość
Naughty Girl

Aaaa !! Sharuczek <3

Króliczek Doświadczalny
Gość

I te jego miny :)

Magda | Skrytka Magdaleny
Gość

Windows 8. Muszę go używać w pracy. Ten kto go wymyślił powinien spłonąć żywcem w piekle…

Króliczek Doświadczalny
Gość

TAK! Już wolę korzystać z Linuxa!

Mila Bizoń
Gość

Hmmm… pytanie za 100 punktów… jakim cudem masz trzy imiona? :D Takie w dowodzie? Przecież to chyba niemożliwe, albo przynajmniej całe życie wydawało mi się, że w Polsce można dziecku nadać tylko dwa imiona. No chyba, że urodziłaś się w jakimś egzotycznym kraju :)

Króliczek Doświadczalny
Gość

Tak, w Hiszpanii i do tego mam jeszcze 2 inne i 3 nazwiska:P

A nie słyszałaś o imieniu z bierzmowania? Do dowodu się nie wpisuje, ale w numerologii się liczy ;)

Mila Bizoń
Gość

Jak dla mnie z bierzmowania się do niczego nie liczy :D A na bierzmowaniu miałam Izabela, tylko po to, żeby być MIB – Men In Black haha xD Ale nigdzie nie używam, nie podaję i w sumie sama mało pamiętam o nim ;)

Kot Bury
Gość
Kot Bury

Chłodna podusia, tak bardzo <3

Mam dokładnie ten sam problem ze śpiewem. I z tańcem. Uwielbiam śpiewać i tańczyć, ale jak rozdawali talenty w tych dwóch dziedzinach, stałam w innej kolejce ;).

Króliczek Doświadczalny
Gość

Z tańcem mam podobnie – tzn wychodzi mi, ale jeśli o tym nie myślę ;)

Eten
Gość

Haha, tak, komentarz odnoszący się śpiewu najlepszy! Może nie zostaniesz Chopinem, ale pójdziesz w ślady Mickiewicza? :D ogólnie to się z tobą w stu procentach zgadzam, szczególnie jeżeli chodzi o samozwańczych dj-ów. Człowiek chce spokojnie pograc, a tu zza okna „Ja. Uwielbiam ją. Ona tu jest. I tańczy dla mnie. ”
I niestety, wielu ludzi myli determinację z chorobliwa ambicją. Pozostaje tylko nie dac się wykorzystać!

Króliczek Doświadczalny
Gość

Mogę być Mickiewiczem, nie mam nic przeciwko.

Uwielbiam pauzy wewnątrz zdań w tej piosence :))

Kot Bury
Gość
Kot Bury

Jakbym o swoich sąsiadach czytała. Kolejne wakacje maglują „Ona tańczy dla mnie”. A ja nie rozumiem, co ludzie mają z tą piosenką… Jest tak strasznie koszmarna. Wolałam już jak puszczali „Bania u cygana, bania u cygana, hej!”;)

usmiechnieteoczy
Gość

Czyli mnie lubisz! ;) Ja jestem człowiekiem co się uśmiecha do książki ;)

Króliczek Doświadczalny
Gość

No to nie mam innego wyjścia jak Cię lubić :D

sour-girl
Gość

ja z kolei tworząc swoje „hejtuję” i „lajkuję” zdecydowanie łatwiej miałam z wypisywaniem hejtów, a wcale nie mam się za marudę … los bywa przewrotny ;)

Króliczek Doświadczalny
Gość

A wiesz, że jak przeczytałam Twoje ‚hejtuję’ to też mogłabym się pod każdym podpisać? :) Może tylko sprawy parkingowe aż tak mnie nie ruszają, bo nie jeżdżę samochodem, ale cała reszta tak, po prostu w momencie pisania na to nie wpadłam. W zasadzie to obie listy można by jeszcze bardzo rozciągnąć :)

Patrycja Pieguska
Gość

świetnie, że dołączyłaś:)
hah… widzę wiele podobieństw, choć może wcale nie wypisałam… a jak Jolanta Kwaśniewska jada bezy?
Co do 8 w części pierwszej… również zweryfikowałam pogląd w temacie, ale niestety, istnieją osobniki niereformowalne…

pozdrawiam ciepło
:)

Króliczek Doświadczalny
Gość

Jolanta Kwaśniewska prowadziła kiedyś taki program w tv, coś w stylu „jak być damą”, o zasadach savoir vivre itd. I były tam odcinki typu „jak elegancko zjeść ptysia” na przykład, co mnie bawiło niezmiernie. Myślę więc, że i na bezę by znalazła odpowiedni sposób ;)

Patrycja Pieguska
Gość

hahaha, tak program kojarzę, ale chyba tylko raz oglądałam…
ja nie umiem jeść ładnie burgerów, ale tego zapewne pani Jolanta nie jada;)

Patrycja Pieguska
Gość

aaa i moje okrutne lenistwo… czasami myślę, że gdyby nie to, mogłabym osiągnąć fajny sukces w życiu… pewnie, jak większość ludzi;)

Patrycja Czerwińska
Gość
Patrycja Czerwińska

Ciekawa rozkmiina a propo imienia i nazwiska, a Twoja interpretacja o śpiewie zwaliła mnie z krzesła – takich porównań dawno nie czytałam :D

Króliczek Doświadczalny
Gość

Jako że nie mam talentu muzycznego poszłam w pseudo-poetyckie porównania, żeby sobie zrekompensować ten brak :P

Piguła
Gość
Piguła

Windows 8 na początku może się wydawać tragiczny, ale z czasem większość ludzi się do niego przekonuje. Oczywiście wszytko zależy do czego jest ci ten komputer potrzebny ;)

Króliczek Doświadczalny
Gość

Ja ma na odwrót – najpierw wydawał mi się w miarę, a teraz odkrył przede mną wszystkie swoje wady. Nie będę się męczyć, wracam do 7, bo ta wersja mnie spowalnia…

dhwani09 .
Gość

O BOŻE TY TEŻ KOCHASZ SHAHRUKHA? będę niemerytoryczna, milion serduszków <3 <3 <3

Króliczek Doświadczalny
Gość

Kocham, a jakże, i zawsze byłam zazdrosna o występującą u jego boku Kajol czy Preity czy inną Rani :)

xxxchuda
Gość

Jak można go nie kochać <33333333333333 , Zapomniałam dodac , że kocham Bollywood <3

pysia buu
Gość

hahaha puściłam sobie tą trochę dziwną muzykę a później patrzyłam na głowę tego faceta :D bezcenne :D Powiem tak – zgodność punktów nie lubianych – 99 % :D teraz już do września nic nie mam :D

Króliczek Doświadczalny
Gość

Razem to mogło być ciekawe połączenie ;)

Fabryczna
Gość

Windows 8 to dziadostwo! Przy zakupie nowego sprzętu pilnowałam, żeby przypadkiem nie zainstalować właśnie tego systemu. :D
Też tak sięgam po różne rzeczy – tylko czasami ląduję na podłogę. Albo się poddaję w połowie i wstaję, aby coś sięgnąć.

Króliczek Doświadczalny
Gość

Ja kupiłam już z tą 8, nie wiedząc czego się po niej spodziewać no i już wiem że to zło w czystej postaci!

Whatka
Gość

Ja też jestem JAK – Joanna Agnieszka Katarzyna i ten, nigdy nie lubię wymyślać ostatniego punktu :D masakra :D

Króliczek Doświadczalny
Gość

Joanna Agnieszka – najładniejszy zestaw imion ;)

Arcy Joko
Gość

Rozbawiłaś mnie punktem o szkolnym mundurku :D Swoją drogą ja w liceum miałam szkolny kołnierzyk, musiałyśmy go zakładać na każde ważniejsze szkolne okazje i nawet do niektórych szkolnych zdjęć :]

Shah Rukh Khan czy jak mu tam też mnie rozbraja! Oglądałam prawie wszystkie możliwe dostępne filmy z nim :D Zresztą jednym z moich ogólnie ulubionych filmów nie tylko wśród Bollywood jest Veer- Zara widziałaś? :)

Króliczek Doświadczalny
Gość

Zawsze mnie rozbrajały takie doczepiane kołnierzyki, albo koszula, albo bez koszuli, a nie takie dziwne doczepianie…

Ja też oglądałam wszystko co było mi dostępne z nim w roli głównej! Veer Zarę też lubię, choć chyba jeszcze bardziej podoba mi się Kal Ho Naa Ho. Miliony łez :)

Arcy Joko
Gość

My też się buntowałyśmy z tymi kołnierzykami, ale generalnie jakoś pod koniec szkoły nawet miałyśmy do nich sentyment :D

L.
Gość

Łączę się przy cierpieniu podczas korzystania z Windows 8. Poświęciłam temu kiedyś fragment wpisu, taka byłam rozsierdzona. Chyba powinnam przetłumaczyć go na angielski (tak jak i Twoje żale) i wysłać Billowi. Priorytetem.

(U mnie na dole „Takie tango” Budki Suflera. Całe osiedle tańczy.)

Króliczek Doświadczalny
Gość

Widziałam ten wpis u Ciebie, coś mnie korciło wtedy by powiedzieć że ‚nie jest taki zły, no co Ty’. Po czasie lepszego zaznajomienia się z tym systemem spotkała mnie kara za pychę.

xxxchuda
Gość

a ja, wychowana w mieście , jakoś nie przepadam za wsiami… Brakuje mi sklepów , zapachu benzyny , tego gwaru , grajków ulicznych :)
A jeśli chodzi o Windows 8 , to także jestem na nie! :P

Króliczek Doświadczalny
Gość

A ja wychowana na wsi, mieszkająca obecnie w dużym mieście mam tak, że gdy za długo przebywam w jednym z tych miejsc, to tęsknie za drugim :)

Anna Tabak
Gość

Twój punkt 6 z części „nie lubię” – ja wręcz nie znoszę. Dodałabym do tego ludzi poruszających się w sposób nieskoordynowany, w dziwnych kierunkach, potrącających i włażących pod nogi. Jakby na chodniku czy w galerii nie mógł obowiązywać ruch prawostronny…

Króliczek Doświadczalny
Gość

Tak tak tak! Odrobina empatii by wystarczyła nawet, małe zerknięcie w bok czy do tyłu, czy czasem ktoś za mną nie biegnie na autobus, albo nie próbuje się przecisnąć…
Robię się agresywna jak jestem świadkiem czegoś takiego. Aż mam ochotę wsadzić takiemu delikwentowi parasolkę pod żebro. Nie mówię o tych, którzy czasem się zagapią, ale są tacy, co chyba robią to z premedytacją!

Produkt Natury
Gość
Produkt Natury

tak sobie pomyślałam.. u Ciebie JAK a u mnie JJJ, czy to prawie jak Ku Klux Klan ?
w sumie, z większością lubię to się zgadzam.

Króliczek Doświadczalny
Gość

Masz już białą spiczastą czapę? :)

Produkt Natury
Gość
Produkt Natury

haha NIE . Uf..