To jakieś prawo serii, czy co? W krótkim czasie przeczytałam chyba z pięć takich tekstów, wszystkie wpadające w rzewno – umoralniający ton, z przesłaniem: Internet jest zły, bo odpowiada za rozkład ludzkich relacji. Że zamiast spotykać się znajomymi, wolimy napisać do nich na czacie Facebooka, zamiast powiedzieć im komplement, lajkujemy zdjęcie. Że nie wysilamy się z podtrzymywaniem znajomości, bo robi to za nas net, a na spotkaniach w realu nie możemy wytrzymać i patrzymy w smartfony. No ok.
Jakie to prawdziwe, mądre słowa, tak bardzo się zgadzam – padało w komentarzach. Autorzy pęcznieli od świeżo zebranego wirtualnego poklasku, a mi w głowie brzęczało jedno małe pytanie: skoro chcesz, by ludzie nie byli uzależnieni od Internetu, to po co piszesz do nich… przez Internet?

Tak tylko pytam.

Dlaczego, chcąc przemówić do tych swoich zaplątanych w sieć www rówieśników i znajomych, sprawiasz, że nie mogą się z niej wyplątać, bo najpierw muszą skomentować Twój post na blogu i polubić wpis na fejsie? Dlaczego angażujesz ich na social mediach, zamiast przemówić do nich osobiście, po tym, jak zaprosisz ich na piwo do knajpy pozbawionej wi-fi?
Może dlatego, że to wydarzenie odbiłoby się zbyt małym echem w wirtualnej społeczności i nie przysporzyło żadnego lajka?
Bycie ‚w Internecie’ jest znakiem dzisiejszych czasów. Można sobie nad tym ubolewać, tylko proszę – nie wewnątrz tego medium. Bo tutaj znajdują się jedynie tacy sami hipo-kry(p)to-klakierzy, którzy najpierw przyznają, że to takie złe, a potem klikną na kolejny blog, spędzą następną godzinę na wallu i instagramie, wirtualnie rozprawiając nad upadkiem społeczeństwa, albo pisząc ‚this video made my cry’ pod filmikiem, który prawdopodobnie zainspirował wszystkie posty, o których wspominam na początku:
Dziełko zwie się „Look Up”. W podtytule dałabym mu look up from your computer, but first, give me thumb up, and subscription. Autor tego filmu zapewne zaklina wszystkich na youtubie w taki sam sposób. Czy naprawdę łudził się choć przez chwilę, że odmieni swoim 5-minutowym filmem czyjeś życie? Że poza chwilą wzruszenia i setkami share-ów osiągnie jakąś głębszą (niż weekendowa melancholia) refleksję?Rzygam powoli tymi e-mesjaszami, z których każdy bazując na emocjach tłumu załatwia przy okazji swój własny interes. Self-promotion się kręci.

Jest takie bardzo trafne zagramaniczne powiedzenie, czy tam przysłowie:
If you dont walk the walk, you better not talk the talk. Powtórz, zapamiętaj.
A jeśli nie możesz walk the walk ani talk the talk, you better drink your drink and shut the fuck up.
Dziękuję, dobranoc. To pisałam ja, internetowa blogerka.

82
Dodaj komentarz

avatar
20 Comment threads
62 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
23 Comment authors
sour-girlIntrowertyczkaparanoJaKróliczek DoświadczalnyAngua Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Aurora
Gość

Lubię to, mówiąc żargonem internetowym :P

Dorota
Gość

Też lubię to. :D

Pata bloguje...
Gość

moje życie bez tych wszystkich gadżetów byłoby tak okropnie nuuuuuudne. Cholera, otwarcie się do tego przyznaje, jestem absolutnie uzależniona i kocham to uzależnienie z wzajemnością. Mnie już nie naprawią, och, ach.

Króliczek Doświadczalny
Gość

Też kocham, na szczęście zdarza mi się jeszcze wystawić nos poza komputer i wyjść na powietrze, a czasem NAWET spotkać się z ludźmi w realu (taki oldschool jestem).

ecattiem
Gość
ecattiem

Nie no, Króliczku, brawa! Tobie też polać! Ja już jestem aspołeczna na tyle, że nie wychodzę w ogóle (chyba, że na uczelnię), bo zwyczajnie nie ma z kim – wszystkie znajomości mają się dobrze w wirtualu, 200-500 km odległości w świecie realnym. #nolife

Guest
Gość
Guest

Prawdę piszesz! Niechby jeszcze ci piszący, że „Internet to zło” w tych swoich wpisach pokaza

Dorota
Gość

Dokładnie tak! :)

Anna Tabak
Gość

Prawdę mówisz! Niechby chociaż ci piszący, że „Internet to zło” pokazali pomiędzy tymi swoimi wywodami jakie oni mają życie poza siecią, ile zyskali więcej czasu spędzając „offline”… ale nie. Puste słowa. Ja tam Internet lubię i biorę, z dobrodziejstwem inwentarza.

Króliczek Doświadczalny
Gość

Też lubię i lubię angażować Was, żebyście w nim ze mną rozmawiały :P
Jakkolwiek by to złe nie było :)

Kinga
Gość
Kinga

No trochę to nielogiczne używać czegoś, żeby powiedzieć, że jest złe. A jak chcą zmieniać nastawienie ludzi co do Internetu, to może powinni zacząć od siebie ;) Ale lepiej bezsensownie pouczać innych! :D

Nat N
Gość

Ludzie po prostu przyzwyczaili się do tej „wygody”. Zamiast spotkać się z kimś, można to i owo obgadać przez neta. Smutne, ale prawdziwe.

Króliczek Doświadczalny
Gość

Trochę smutne, trochę nie. Dzięki temu wiem co się dzieje 300 km ode mnie, albo dalej, na wyspach, czy w Nl. Z drugiej strony – przez net umawiam się też żeby zobaczyć znajomego z tego samego miasta. A potem już nie siedzimy w urządzeniach mobilnych :)

Dorota
Gość

Dokładnie, ja uważam tak samo. Ja kocham tą wygodę. Wolę internet niż tv.

Dorota
Gość

A ileż można chodzić po znajomych, odwiedzać ich, przyjmować w domu, oglądać TV, tak mamy wszystko uproszczone. Można odezwać się trzymając laptop w objęciach czy tablet w pociągu, czy w kolejce do okienka na poczcie. Nie cierpię takiej hipokryzji. Pisze mi ktoś że siedzę ciągle na fejsie, a co oni tam robią że widzą innych?;)

Hexxana
Gość

Mnie się wydaje, że to chodzenie po domach przemija. Za to dużo łatwiej i wygodniej spotkać się gdzieś na mieście, jechać na wycieczkę itd. Osobiście lubię tę drugą wersję niż spotkania przy stole :P

ecattiem
Gość
ecattiem

Bo spotkania przy stole kończą się, przynajmniej w moim przypadku, zbiorowym siedzeniem w internecie (każdy na własnej komórce), ewentualnie dyskusją o tym, co w internetach słychać – właśnie wróciłam z takiego. A biedna babcia, niezorientowana, a przecież solenizantka, bo to jej urodziny były, poszła w tym czasie pozmywać naczynia…

Króliczek Doświadczalny
Gość

No to rzeczywiście biedna babcia. Trzeba było jej sprawić tablet.

A tak serio, widzę to często, że ludzie nawet w restauracjach siedzą z nosem w komórkach, choć są np na kolacji we dwoje, ale nie jest to też na szczęście tak powszechne jak się o tym mówi. Wszystko zależy od człowieka, jak wykorzysta tą nowoczesność.

ecattiem
Gość
ecattiem

A gdzie tam, tablet, jak ona dwóch pilotów to tv nie ogarnia :D

Czasami to siedzenie w komórce to dobra wymówka, jak ostatnio byłam na ‚randce’ niewypale, to miałam pretekst, że ‚no wybacz, ja muszę być pod telefonem, bo pracuję’. ^^

Króliczek Doświadczalny
Gość

Hahaha, ach te randki niewypały, to były czasy. A ile potencjalnych historii na bloga :P

ecattiem
Gość
ecattiem

Haha, czasy – kobieto, toż to w grudniu było :D

Króliczek Doświadczalny
Gość

Za dużo od tamtej pory siedziałaś w necie, że nie było kolejnej? :D

ecattiem
Gość
ecattiem

Rozszyfrowałaś mnie :( Nie jestem atrakcyjna życiowo, bo nołlajfię w sieci! :D

Króliczek Doświadczalny
Gość

Jak zginiesz z głodu przed tym komputerem (albo od wirusa), to zapalę Ci wirtualnego znicza [*].

ecattiem
Gość
ecattiem

O jedzeniu nie zapominam! Mam wifi w domu, więc mogę siedzieć pod lodówką, wiesz ^^ Ale dzięki, doceniam :D

Króliczek Doświadczalny
Gość

To tak w razie jakby włączyła Ci się faza ‚nie mogę odejść od kompa, bo odświeżam stronę’ ;)

ecattiem
Gość
ecattiem

Rany, jak są konkursy ‚kto pierwszy, ten lepszy’, a mi zależy na wygranej, to tak co nanosekundę jest f5 :D

Dorota
Gość

Pamiętam jak wiałam z takich randek, Różne były preteksty. ;)

Dorota
Gość

Jestem za, kupić babci tablet to wejdzie na grupę pięćdziesięciolatki + i nie wyjdzie. :D :D :D Tam to dopiero wrze życie! Jak weszłam wczoraj to wyleźć nie mogłam. Lepsze to niż sanatorium. ;))) Do tego mam nowych znajomych, ciekawe czy wolnych jak ja.;)))

Dorota
Gość

Biedna babcia. :(

Dorota
Gość

Też wolę wyjść na miasto czy wyjechać gdzieś. W domu i tak wszystko sprowadza się do internetu, bo chcą zobaczyć na przykład fotki rodziny, czy newsy na fb. Ale mi atrakcja! :D

Jolanta K.
Gość
Jolanta K.

Święta prawda. W całym internecie piszą, jaki to internet jest zły. Więc po co z niego korzystają, skoro to takie przekleństwo? Zagadka :)

Króliczek Doświadczalny
Gość

Może na zasadzie ‚chcesz pokonać wroga, poznaj go’ :P

Hexxana
Gość

Lubię MOC Internetu, bo dzięki niej mogę dotrzeć do różnych osób do których normalnie nie miałabym dostępu np. do rodziny czy znajomych gdzieś tam rozsianych po świecie. Poza tym duch czasu jest taki a nie inny. Lubię myśleć, że wykorzystuję przydatne narzędzia jakie daje mi świat, w którym żyję :) A jeżeli ktoś na siłę chce mnie uszczęśliwić, to jego problem, nie mój.

Króliczek Doświadczalny
Gość

Też doceniam to co daje sieć, bo bez niej nie byłoby mojej pracy, nie byłoby tego bloga i wymiany zdań z Wami. Nie byłoby tak łatwych kontaktów z ludźmi za granicą, itd. Banał nad banały, ale wszystko jest dla ludzi, trzeba tylko umiejętnie czerpać.

Dorota
Gość

Dokładnie, masz rację kochana. :)

Dorota
Gość

Dokładnie, ja tak samo. Inaczej nie widziałabym się z kuzynkami, z bratem, nie trenowałabym hiszpańskiego rozmawiając z bratową, prawie nic bym nie wiedziała. A bez bloga, jak tu żyć! :) Ja nie widzę problemu. :)

Niewyparzona Pudernica
Gość
Niewyparzona Pudernica

A tam o dupę rozbić. Internet mnie utrzymuje, relaksuje i uczy w dupie mam mesjaszów. Jak chce się napić to piję w realu, a jak czegoś szukam to szukam w necie.Wszystko jest dla ludzi. A z tymi umoralniaczami to jakaś katastrofa Pani! Co nie zrobisz to zaraz krzykacz się trafi, a to internety złe, a to biegaj, bo modne. A z Ewcią musisz ćwiczyć, bo wszyscy ćwiczą. Jogging taki trędi- biegaj. Jedzenie tylko eko,bo Mac jest zły (a sami po cichczu żrą jak nikt nie widzi).Szampon to tylko bez silikonu, slsy w żelu pod prysznic Cię zabiją. Zero jakiegoś wyśrodkowania,… Czytaj więcej »

ecattiem
Gość
ecattiem

Powiem krótko – polać jej!

Króliczek Doświadczalny
Gość

Podwójnie.

Niewyparzona Pudernica
Gość
Niewyparzona Pudernica

Czekam :D

Króliczek Doświadczalny
Gość

Jeszcze mi zostało 1/3 ciepłego już piwa, ale to z czystego dobrego serca, więc myślę że nie odmówisz.

ecattiem
Gość
ecattiem

Ewentualnie ja mam to nowe Somersby, to się podzielę :D

Króliczek Doświadczalny
Gość

W sensie to blogerskie, w internetach opiewane? :)

ecattiem
Gość
ecattiem

Tak jest, jeżynowe, czy jakie ono to tam jest. Dobre!

Króliczek Doświadczalny
Gość

Dobre, ale ja bym powiedziała że jeżyny to w nim nie czuć, tylko farbowane jabłko raczej.

ecattiem
Gość
ecattiem

Dla mnie to taka ‚radosna oranżada’, więc jest spoko :D

Niewyparzona Pudernica
Gość
Niewyparzona Pudernica

A dla mnie smakowe piwo to nie piwo ;) Jeśli z sokiem to tylko zimą do grzańca na przeziębienie.
Ale jako „radosna oranżada” brzmi ciekawie hehe ;)

Dorota
Gość

Myślę dokładnie to samo. :D Polać i to szczerze! :D

Dorota
Gość

Przydałaby sie opcja ,,lubię to”. Jestem tego samego zdania, :) Ten nick mnie rozbroił do reszty. :D

Króliczek Doświadczalny
Gość

Jest tutaj coś w rodzaju lubię to, pod każdą wypowiedzią, obok ‚odpowiedz’ są te takie jakby dziubki w górę i w dół, czyli dowody uznania albo dezaprobaty, przetestuj :)

Dorota
Gość

Dzięki, :* Jak wrócę ze sklepu to wydzióbkuję więcej bo mi koty padną, a i mi tylko masło z chlebę zostało. :D

Farizah
Gość
Farizah

No masz rację. Ja jednak swoją pracę, naukę ma dzięki internetowi:P Wiadomo nie siędzę 24h ale często komputer jest włączony bo np. słucham muzyki z playlisty na yt:) W tym czasie robie mega mnóstwo rzeczy, bo gdybym tego nie robiła byłabym z robotą z rok do tyłu:P No i nie miałabym czasu dla dziecka. Obecnie mam „czas dla siebie ” dopiero po 22 i tak od 15 w niedzielę. I czasem spotykam się ze znajomymi takie tam posiadówy od 23 do 3 nad ranem ale przeciez nie codziennie tak można. Tak samo można by powiedziec jeśli chodzi o telewizję…. Dlatego… Czytaj więcej »

Króliczek Doświadczalny
Gość

Ja dokładnie tak samo- gdyby nie net, to mój zawód nawet by nie istniał, a i wiele się tą drogą nauczyłam. Telewizora nie mam, więc dostarcza on też rozrywki. I chwała mu za to!

Dorota
Gość

Następna bez TV, ja też nie mam. tzn mam ale odcięłam sobie abonament bo wolę internet i nowy laptop co jakiś czas. :)

Farizah
Gość
Farizah

ja akurat mam telewizję a i tak nie oglądam bo zwykle w tle lecą bajki lub Tvn24 jak mój Małżon ogląda. Wsio:P

Klaudia
Gość

Jest nawet taki filmik wydany przez naszych rodaków : https://www.youtube.com/watch?v=phCSXKqKQuo Ale ten film faktycznie mnie trochę natchnął i wysłałam go mojemu bratu przez fejsa (brat ścianę obok), oczywiście przeczytał, ale nie odpisał (chlip). W każdym razie poniekąd uważam, że masz rację w tym, co piszesz. To prawda, że pisząc o uzależnieniach i o tym, że internet jest jak choroba cywilizacyjna, nikt niczego nie zdziała. Ale z jednej strony zastanawiam się co chcą osiągnąć osoby właśnie tak piszące. Czy chodzi im o rozgłos „Tak, to ta, która powiedziała, że internet jest be! „, czy raczej o „wyższe dobro”, czyli faktycznie żeby… Czytaj więcej »

Króliczek Doświadczalny
Gość

Zawsze możesz rozwiesić na całym osiedlu plakaty, że zapraszasz na piknik, albo darmowe kiełbaski rozdajesz – też da się takie rzeczy osiągnąć bez neta, kiedyś się dało, dziś udaje się zwłaszcza politykom przed wyborami ;)

Klaudia
Gość

Haha okej, to niech te osoby, które tak narzekają na internet teraz ładnie porozwieszają plakaty- nie ma bata na wariata :D Ja tam i tak wolę siedzieć w sieci i czytać ciekawe posty na blogach- bo chociaż czytam, a nie przeglądam tylko obrazki ;D

Króliczek Doświadczalny
Gość

A swoją drogą nie wiedziałam że Sokół zaangażował się w taką akcję jak w tym filmiku. Fajnie z jego strony.

Dorota
Gość

Pewnie że fajne. :) Wydzióbkowałam. :D

Dorota
Gość

Ja tak samo. :)

Dorota
Gość

O tak,przed wyborami to i piwo stawiają. ;)

Agnieszka
Gość

Faktycznie tego typu wpisy zajeżdżają nieco hipokryzją. Trochę mnie wkurza demonizowanie internetu… Owszem, zmienił on relacje między ludźmi, ale czy na pewno na gorsze? Gdyby nie Internet, miałabym co najmniej o połowę mniej znajomych, bo ludzie naprawdę żyją teraz tak szybko, że nie mają czasu na częste spotkania ze znajomymi. Dzięki Internetowi możemy mimo to być w stałym kontakcie. Mogę rozmawiać na czacie lub mailować jednocześnie z kilkoma osobami, nawet będąc w pracy, jadąc metrem czy siedząc w poczekalni u lekarza. Internet daje wielu osobom pracę albo możliwość dorobienia sobie. Nie będę się rozpisywać na temat korzyści płynących z dostępu… Czytaj więcej »

Króliczek Doświadczalny
Gość

I to ostatnie Twoje zdanie bym podkreśliła :)

Angua
Gość
Angua

„Jeśli ktoś nie chce się z nami spotkać to nie jest to wina internetu tylko tego, że widocznie nie ma na to spotkanie ochoty” Tak, ale jakoś ostatnio coraz częściej nie mamy ochoty, również na to, żeby kogoś wysłuchiwać, zamiast tego czekamy tylko, żeby w jego wypowiedź wciąć się z własną, i nie mogę sie oprzeć wrażeniu, ze to jest wina internetu. Ponieważ komunikacja stała sie tak latwa, każdy czuje, ze ma coś do przekazania, tylko trudniej znaleźć kogoś, kto tego wysłucha i skwituje czymś więcej, niż lajkiem. Tutaj komunikacja bezpośrednia jednak ma przewagę, przynajmniej dla mnie, bo rozmawiając z… Czytaj więcej »

aGwer
Gość

Miłością do ciebie pałam aktualnie! Mądre słowa, zgadzam się i koniec kropka!
Sorry, taki mamy klimat.

Trzeba się z tym pogodzić i cholera jasna przestać czepiać, bo ludzie to dalej srają niż dupę mają (wybacz słownictwo, ale taka prawda!).

A Skins uwielbiam! :)

Subiektywna Vera
Gość
Subiektywna Vera

Króliczku, chciałam powiedzieć Ci tylko tyle, że uwielbiam Twoje nowe posty. Zdecydowanie bardziej wciągają mnie niż kosmetyczne :) Wiesz dlaczego? Bo zawsze trafiasz w sedno i pod każdym mogłabym się podpisać, bo zdanie mamy niemalże takie same :)
Przybijam Ci piątkę! :)

Króliczek Doświadczalny
Gość

Bardzo miło to słyszeć :) Piona!

Nika
Gość

zwykły paradoks. masz 100 % racji ludzie sobie zaprzeczają. Chcąc pokazać jacy są anty internet pisząc w internecie robią z siebie totalnych głupków. To chyba wszystko jest tylko po, to żeby o czymś napisać i wygłosić jakikolwiek pogląd.

Króliczek Doświadczalny
Gość

I tak to się kręci, jedni piszą by cokolwiek pisać, a drudzy komentują, by cokolwiek komentować.

Nika
Gość

dlatego warto zastanowić się trzy razy zanim cokolwiek wrzuci się do sieci, internet nie zapomina

Karolina
Gość

Internet uważam za dobrodziejstwo, bo faktycznie mogę pogadać z tymi, którzy są daleko, mogę nawiązać kontakt z osobami zza granicy, którzy mówią w obcym języku. Mogę też zobaczyć jak wyglądają inne kraje bez wyjeżdżania z domu. Nie muszę chodzić do banku, żeby zapłacić rachunek, a zakupy mogę zrobić przez Internet. To są duże udogodnienia. Poza tym, w jaki sposób mogłabym prowadzić blogi, gdyby nie było netu? Nie dałoby się. Jednak czasem wydaje mi się, że zbyt dużo czasu spędzam w sieci, dlatego postanowiłam sobie właśnie robić takie niedziele offline i nawet pisałam o tym posta, ale absolutnie nikogo nie namawiam… Czytaj więcej »

Króliczek Doświadczalny
Gość

Niedziele offline to bardzo przydatna rzecz – zwłaszcza w życiu blogera :)

sour-girl
Gość

od czasu do czasu trzeba wygłosić kontrowersyjny pogląd,to się zwyczajnie dobrze czyta i jest nośne.ot, całe wyjaśnienie.

Króliczek Doświadczalny
Gość

Tylko czy kontrowersyjne jest coś, co wcześniej powiedziało już z dziesięć innych osób?

sour-girl
Gość

sądzę, że nie jest to specjalnie oryginalne, ale kontrowersyjne może być nadal

paranoJa
Gość
paranoJa

Łe, mam nadzieję, że to nie o jednym z moich ostatnich wpisów :D

Króliczek Doświadczalny
Gość

Zajrzałam jeszcze raz, by utwierdzić się, że to nie o Tobie :D U Ciebie pada ważne zdanie – ‚nie radykałom’, i tego się trzymajmy.
A poza tym teksty do których się odnoszę były bardziej płaczliwe ;)

paranoJa
Gość
paranoJa

Radykałowie (jacykolwiek) to największe zło! :D
Można prosić jakieś przykłady? ;> Mogą być na maila, jeśli nie chcesz tutaj :P

Króliczek Doświadczalny
Gość

Ślę na maila :)

paranoJa
Gość
paranoJa

Dostałam, wieczorem odpiszę :)

Introwertyczka
Gość

Nie sądzę, żeby internet powodował rozkład relacji ludzkich. Przed dostępem do internetu również byłam introwertyczką, nic się pod tym względem nie zmieniło. Poza tym internet daje więcej możliwości kontaktu, więc raczej powinien umacniać więzi międzyludzkie, a nie je rozkładać.

Też mnie zawsze zastanawiało, że najwięksi moralizatorzy i propagatorzy teorii, jaki to internet jest zły i jak to trzeba od niego jak najdalej uciekać, głosili owe teorie przez… internet. Albo jest artykuł o tym, jaki facebook jest groźny, niebezpieczny i źle wpływa na psychikę, a pod spodem, pod artykułem, znajduje się button… polub na facebooku. :)