Prosta i jakże trafna parodia reklamy leku na biegunkę, którego hasłem przewodnim było „nie biegam i cieszę się życiem”
 



Polskie reklamy ssą. Ssają też. Nie znam tych aktualnie nadawanych w telewizji, ale słucham ich w radio – nie z wyboru, z konieczności. W pracy, włączamy na przykład taki RMF. Muzyka pop, niezbyt ambitna, ale nie przeszkadzająca w wykonywaniu założonych zadań, ma podstawową zaletę: zagłusza różne niewygodne odgłosy, takie jak np. burczenie czyjegoś brzucha. Problem w tym, że oprócz wiadomości i dziwnych konkursów przerywają ją właśnie one: reklamy. I to nie byle jakie reklamy – te najbardziej szlachetne, dotyczące leków, suplementów i wszystkich innych pigułek szczęścia…

Polska przoduje w reklamowaniu środków farmaceutycznych, ale to nie dziwota – my, Polacy jesteśmy na drugim miejscu w Europie pod względem ilości lekomanów (czytaj: osób łykających leki jak cukierki, na wszystko, na każdą okazję; w końcu to takie kolorowe, tak ładnie zapakowane, a każdy kto kupuje, tak bardzo troszczy się o zdrowie swoje i bliskich)… W tej materii wyprzedzają nas tylko delikatni jak pleśń na serze brie Francuzi. Ale to kwestia czasu i jeszcze większej dawki reklamowej hipnozy – wkrótce ich dogonimy, jestem pewna!
Zauważyłam, że te reklamy leków mają swój wyraźny, roczny cykl – wczesną wiosną jeszcze sporo jest środków na przeziębienie i odporność, zaczynają się też pierwsze reklamy preparatów na odchudzanie – w końcu trzeba zbić wagę w cudowny sposób przed wyjazdem na wakacje – pomogą w tym tajemne chińskie, rumuńskie, czy z Księżyca wzięte zioła, za jedyne 99,99.
Okres lata to idealny czas na promocję wszystkich preparatów na potencję i zwiększenie libido – mężczyźni mają gdzieniegdzie nabrać twardości, a kobiety wilgotności – tak, aby dla obojga urlop był udany (a nie udawany, jak jęki i westchnienia w tych spotach).
czeska reklama leku na potencję
Szatan na pewno nigdy nie miał problemów z erekcją. Nie ma mowy, żeby kto inny został twarzą tej reklamy…
Już po urlopie, jeśli wcześniej reklamowane środki zadziałały i rzeczywiście ‚się działo’ – przychodzi czas na leczenie biednych, wyeksploatowanych kobiet z dolegliwości takich jak szczegółowo i obrazowo opisane upławy i zapalenie pęcherza. Poleca Żanet Kaleta lub inna, równie wiarygodna doktor ginekolog. Kiedy paniom już uda się wyleczyć dolne rejony, nadchodzi jesień i trzeba zadbać o górne (tym razem drogi oddechowe), wybierając reklamowany lek na kaszel suchy, mokry, półsuchy, odrywający się i ch.* wie jeszcze jaki … no a potem już tylko odporność, cały czas odporność, bo bez niej zginiemy jak białe szczury w laboratorium! 

Ciekawe kiedy doczekamy w Polsce reklam medycznej marihuany i czy będą puszczać je w radio w rytm reggae?


Zima to takie piękne, takie rodzinne, takie rozśpiewane reklamy: o lekach na grypę, kaszel, katar i wszystkich cudach, które maskują przeziębienie, tak żebyśmy mogli nadwyrężać organizm, nie zauważając tego objawów. W sam raz, aby paść na zapalenie płuc przed wigilijną kolacją. Ale zanim ona nadejdzie, zaopatrzymy się najpierw w lek na wzdęcia, na gazy i wszystkie inne wewnętrzne bulgoty. Najlepiej promowany przez znaną z rzucania kurwami blond diwę polskiej kuchni, albo kogoś równie przekonująco otyłego – w końcu kto inny ma wzdęcia, jak nie oni?Przetrwaliśmy święta, czas na sylwestra – dajemy w palnik ile wlezie, bo jest środek który za nas trawi alkohol, a najgorszy kac czyni jedynie tupotem białych mew… Nowy Rok, nowe postanowienia – znowu schudnę, poprawię odporność, zadbam o serce, jelito, nerkę, prostatę, czy o czystą  i pojemną waginę – na wszystko znajdzie się rada w profesjonalnej i ciepłej w odbiorze reklamie…

Tylko nie zapomnij skonsultować się z lekarzem lub farmaceutą. O ile gościnne bramy służby zdrowia zdecydują, że w najbliższym kwartale należy Ci się taka audiencja.

*ch.. – czyli istota wszechwiedząca. Od popularnego polskiego stwierdzenia „ch$$ wie”, używanego przy każdej okazji i każdym temacie. Bo tylko ch$$ wie wszystko o wszystkim.

75
Dodaj komentarz

avatar
34 Comment threads
41 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
Klaudia KawczyńskaKroliczek DoswiadczalnyOlaSolidaryExpensiveBalbina Ogryzek Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Aniczkowo bloguje
Gość

Świetny styl pisania ;D Wciąga niesamowicie – a co do reklam – zgadzam się z Tobą w 100%

Kroliczek Doswiadczalny
Gość
Kroliczek Doswiadczalny

Miło mi. Puszczam oczko na zachętę do dalszego czytania: ;)

Grumpy
Gość

I jeszcze apetizer! Radiowa reklama tego środka na pobudzenie łaknienia jest okropna. najgorsza.

Strzał w dziesiątk

Kroliczek Doswiadczalny
Gość
Kroliczek Doswiadczalny

By niejadek zjadł obiadek?

Grumpy
Gość

TAK.
Niemal tak samo irytujące jak ten rapujący dzieciak z telewizyjnej reklamy Hochland.

Kroliczek Doswiadczalny
Gość
Kroliczek Doswiadczalny

Całe szczęście nie znam i nie poznam.
Do listy dorzucam Invag czy jakiś taki z opisem "upławy, swędzenie, pieczenie, zapalenie pochwy" – najlepiej emitowany gdzieś w porze obiadu.

Grumpy
Gość

Jestem bardzo złą dziewczynką.
http://www.youtube.com/watch?v=n4CTL4_QUio

"Nie poczujesz mojego lekkiego nietrzymania moczu"- z reklamy wkładek.

Kroliczek Doswiadczalny
Gość
Kroliczek Doswiadczalny

Prawdziwy trueschool!

A to hasełko całkiem zgrabne, copywriter z podwarszawskiej agencji pewnie dostał za nie premię w wysokości 450 zł brutto.

rose vanilla
Gość

Świetny, trafny tekst, po prostu nic do dodania ni mam, poza tym, że zgadzam się w zupełności :)

Eten
Gość

Dla mnie najbardziej wkurzającą reklamą roku jest reklma Żuravitu. Że cośtam cośtam, łazienka, jazzowo-swingowe rytmy… Ygh. Moje ucho "ómaruo". Oraz jeszcze reklama Vitamin Plus (czy jak to się pisze…) dobiła moje małżowiny, młoteczki, kowadełka i inne.
Polacy to hipochondrycy, ile osób (których nie widziałam całkiem spory kawał czasu) zaczynało rozmowę od "wiesz, ostatnio coś mnie głowa/ucho/brzuch/cokolwiek boli…" i jeszcze to spojrzenie cierpiętnika. Za to wydaje mi się, że zaczyna się to u uczniaków – takie wagary "na legalu".

Kroliczek Doswiadczalny
Gość
Kroliczek Doswiadczalny

Żuravit jest na tyle hipnotyzujący, że sama kiedyś o niego zapytałam w aptece, a potem sobie uświadomiłam skąd go znam ;)
W ogóle te wszystkie rozśpiewane reklamy są bardzo ambitne.
A polskie narzekanie na zdrowie to temat na osobnego, bardzo dłuuuuugiego posta :) albo serię postów. Na początek teksty babci w autobusach i kolejkach ;)

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Maryhłany reklamować nie trza !

Kroliczek Doswiadczalny
Gość
Kroliczek Doswiadczalny

Za to maryhuaninę należy.

czerwona filiżanka
Gość

Świetne zakończenie! REklamy leków są tymi które najbardziej irytują ciekawe spostrzeżenie związane z sezonowością nadawania reklam.

Lagoena
Gość

Ooo, jakiś czas temu sama chciałam o tym napisać, ale stwierdziłam, że szkoda nerwów :p Ilość tych reklam jest przerażająca. Wkurza mnie wmawianie ludziom, że mają milion dolegliwości o których nie wiedzą i muszą łykać tabletki np. na zakwaszony organizm i nadmiar wody. Albo pani zdziwiona, że istnieje magnez z naturalnych źródeł. Albo tabletki na kaszel palacza. I rymowanki! Rym do każdej nazwy leku. Co tam, że brzmi strasznie. Ważne, że jest :D Producenci mają tendencję do traktowania ludzi jak idiotów i zachęcania ich oczywistymi rzeczami wynikającymi z działania, postaci albo drogi podania leku. I ludzie to kupują, łykają na… Czytaj więcej »

Kroliczek Doswiadczalny
Gość
Kroliczek Doswiadczalny

Tak, i potem każdy jest znawcą, bo usłyszał o chelatach, przyswajalności, pięciu rodzajach kaszlu itd. :)
Rymy częstochowskie są zwykle bardziej ambitne, ale co zrobić – te z reklam rzeczywiście wbijają się w głowę. Im durniejsze, tym bardziej się je zapamiętuje :)

Aurora
Gość

No właśnie – skoro tyle leków w reklamach to nie chodzi o zdrowie tylko o kasę… dlatego leczę się czosnkiem (hehe) i miodem. Ewentualnie wódką :P

Kroliczek Doswiadczalny
Gość
Kroliczek Doswiadczalny

Jeśli nie jesteś wampirem, zapewne działa :)
Też wierzę w ponadczasową moc czosnku, i po-czosnkowego oddechu!

bognyprogram
Gość

O ile jestem się w stanie wyłączyć przy zwykłych reklamach i olać te pierdoły, to 'śpiewanych' Vitaminerów i Zup Romana nie mogę znieść. Ahggg, czekam na reklamę w rytmach 'Ona tańczy dla mnie', bo przecież nie ma to jak zabić słuchaczy najbardziej osłuchanymi gniotami stulecia:D

Kroliczek Doswiadczalny
Gość
Kroliczek Doswiadczalny

Czy zupa Romana to reklama jakichś zupek, czy… coś na hemoroidy (bo mogłoby się ładnie rymować z częścią ciała nimi dotkniętą).

recenzjatorka
Gość

To zupki instant :D Ale pewnie podsunęłaś komuś właśnie pomysł na kolejne hasło do reklamy i nawę preparatu na hemoroidy :D

Kroliczek Doswiadczalny
Gość
Kroliczek Doswiadczalny

Liczę na prowizję, Internet pamięta, że byłam pierwsza!

Aswertyna
Gość

chyba jestem jedyną osobą która ma obojętny stosunek do reklam. Są to są, nie ma to zajebiście :D ani mnie specjalnie nie denerwują ani nie oczekuje ich…ot i taka to historia

Kroliczek Doswiadczalny
Gość
Kroliczek Doswiadczalny

Dowody, albo to nieprawda! :D

Aswertyna
Gość

a jak pokażę cycki to się liczy?:D

Kroliczek Doswiadczalny
Gość
Kroliczek Doswiadczalny

Jak pokażesz cycki, to ja nawet odrębny post im poświęcę :P

justysiowa
Gość

Uwielbiam Twoje przemyślenia! Chcę więcej! :D

Kroliczek Doswiadczalny
Gość
Kroliczek Doswiadczalny

Będą, niech tylko znajdę czas i energię :)

Gruba Blondyna
Gość

Tu masz przykłady zajebistych reklam:
http://joemonster.org/art/24328/Oszczedne_w_slowach_genialne_reklamy
http://joemonster.org/art/26609/Oszczedne_w_slowach_genialne_reklamy_II

Naszym specom od tej branży brakuje fantazji. No, może pomijając umieszczenie zimnego Lecha w pobliżu Wawelu w 2010r. Miny pasażerów komunikacji publicznej na widok świeżutkiego, ogromnego banneru z tym napisem – bezcenne!

Kroliczek Doswiadczalny
Gość
Kroliczek Doswiadczalny

Lubię minimalizm w reklamach:) I lubię robotę zagranicznych agencji.
Ale akcja z Lechem to było…. hmm, powiedzieć mistrzostwo to niezbyt poprawne :)
Ciekawe jak się to przełożyło na ich wyniki sprzedaży…

inika
Gość
inika

mnie męczy zbezczeszczona piosenka Katarzyny Sobczyk 'O mnie się nie martw'. reklamują jakiś lek, ale za cholerę sobie nie mogę przypomnieć nazwy

Kroliczek Doswiadczalny
Gość
Kroliczek Doswiadczalny

Rytm pamiętam, ale nazwy leku nie = reklama nieskuteczna ;)

MizzVintage
Gość

My z rana w pracy zawsze katujemy Poranne Kakao w dawnej Roxy. Tymon i Kędzior to dla mnie duet idealny. Ale i tej stacji reklamy nie omijają i bajka o gilach Jasia, co ma katarek, do dzisiaj spędza mi sen z powiek…

Kroliczek Doswiadczalny
Gość
Kroliczek Doswiadczalny

ojesu, koszmar z tymi gilami!!!

FixationStation
Gość

A przez okrągły rok w porze obiadowej – zakażenie pochwy…

justysiowa
Gość

Hahaha true! :D

simply_a_woman
Gość

mieszkam w UK. rzadko słucham radia, a jak już, zazwyczaj lokalnego, z lokalnymi wiadomościami(radio wave, Blackpool). i jeszcze ani razu nie słyszałam w tym radiu reklamy leku. żadnego! w tv reklamy leków to jakiś 1%. za to w Polsce ma się wrażenie, że reklamy leków przeważają nad wszystkimi innymi. masakra. i masz rację, nadawane są sezonowo

Kroliczek Doswiadczalny
Gość
Kroliczek Doswiadczalny

No cóż, po prostu w Polsce mają odpowiedni rynek zbytu na takie produkty. W UK za to słyszałam że lekiem na wszystko jest paracetamol ;)

Farizah (Kobieta z Filiżanką kawy...)
Gość

haha ja czekam na mari sprzedawana w aptekach;) swoja droga cykl roku rejlam odkrylam w tamtym roku i pamietam jak z mezem sie z tego smialismy;)

Kroliczek Doswiadczalny
Gość
Kroliczek Doswiadczalny

Na razie takie miłe apteki można znaleźć w Kanadzie ;)

Farizah (Kobieta z Filiżanką kawy...)
Gość

ale jakos od poczatku reklam zubra z zubrami bardzo lubie ta reklame;) moze przez wierszyk " pozwólcie przedstawic sobie: pan żubr we wlasnej osobie. No pokaż sie żubrze. Zróbże minę uprzejma , żubrze"

Kroliczek Doswiadczalny
Gość
Kroliczek Doswiadczalny

Mi się podobają te milczące filmiki Żubra które zakończone są jednym zdaniem i w których występują zwierzęta – całkiem przyjemne :)

Chelsea Lena
Gość

Świetny post! :D Nic dodać, nic ująć :)

Puszyslawa Kot
Gość

Z tą listą krajów to może być tak, że mają regulacje prawne. Na mnie patrzyli jak na ufoludka, gdy w Niemczech poprosiłam o aspirynę. Tam z otarciem chodzą do lekarza i chyba wszystkie leki są na receptę. Ale nie wiem, czy przypadkiem dzięki temu wszystkie nie są refundowane…

Kroliczek Doswiadczalny
Gość
Kroliczek Doswiadczalny

No mają, mają. W takich Indiach za to kupisz każdy antybiotyk i najbardziej złożony lek niemal na ulicy, od ręki. Tam mają raj miłośnicy kodeiny, tramadolu, czy jakichkolwiek psychotropów.

Mila
Gość

U nas wszyscy są na wszystko chorzy… ale nie chodzą do lekarza, leczą się sami ;) W sumie po wysłuchaniu tylu reklam to czują się jakby skończyli medycynę! Ostatnio w internecie widzę reklamy naturalnego leku na raka… taa… nie wiem co to, bo nie klikam… ale pewnie jakieś chińskie zioła, ewentualnie okłady z cebuli a w ostateczności weź młotek i się nim uderz w główkę :D

Kroliczek Doswiadczalny
Gość
Kroliczek Doswiadczalny

Czytałam o jakimś cwaniaku ostatnio który ogłaszał się że wynalazł właśnie taki lek na raka – biedni ludzie którzy tracą nadzieję chwytają się wszystkiego, więc i kupowali od niego takie kapsułki za kilkaset złotych… jak się okazało, po zbadaniu w laboratorium wyszło że był tam ekstrakt z czosnku i jakiejś tam jeszcze popularnej rośliny, albo witaminy C…

Anne Mademoiselle
Gość

Jest jedna reklama, która mnie denerwuje. Tzn. jest więcej, ale jedna wybitnie. Taka rysunkowa, suplementu na potencję. Kobieta i mężczyzna są na żaglówce. Nagle wiatr zawiał, żagiel się rozwinął, a oni sobie schodzą pod pokład w wiadomym celu. No nawet, jak to piszę to się irytuję. Zawsze myślę sobie "a żeby im tam sztorm się rozpętał, jak się będą bzykać".

Oprócz tego o pomstę do nieba wołają te wszystkie śpiewane reklamy podpasek. Uwłaczające. Bo jak mam okres, to nie marzę przecież o niczym innym, tylko o tańcu synchronicznym w białych spodniach z grupą pseudointeligentnych koleżanek (też w białych spodniach).

Kroliczek Doswiadczalny
Gość
Kroliczek Doswiadczalny

Hehe, dobre z tym sztormem, cóż, instynkt prokreacji wspomaganej lekiem – silniejszy ;P

No i rozśpiewane, tańczące panie z okresem – mistrzostwo!

Kasia Rakowska
Gość

Gdy słyszę w radiu piosenkę o leku z żurawiną (na zapalenie dróg moczowych) dostaję szału. Wszystko mnie w niej irytuje – tekst, melodia, głos tej kobiety. A najbardziej wkurza mnie to, że później chodzę i to śpiewam :/

Kroliczek Doswiadczalny
Gość
Kroliczek Doswiadczalny

No właśnie, tak to się kończy, że te melodie zapisują się w głowie i nie chcą z niej wyjść :))

Ewelina
Gość

uwielbiam czytać Twoje posty;) Jak mnie wnerwiają te reklamy upławów i ciągłych problemów kobiecych;/ a zaraz po nich lecą o potencji ……bleeeee…. masakra
ale Ty pięknie to zebrałaś w całość;) podsumowanie mnie rozniosło;*

Kroliczek Doswiadczalny
Gość
Kroliczek Doswiadczalny

Można by pomyśleć, że z wszystkich kobiet nic, tylko ciągle cieknie! 8-/

Balbina Ogryzek
Gość

Króliczku! Zapomniałaś o maści na afty i pleśniawki! Kojarzysz tę reklamę? Dykcja rzekomego dentysty doprowadza mnie do dzikiej furii. Nie raz już rozmawiałam z facetem czy rodzicami, że reklamują tylko i wyłącznie leki i suplementy. Od miesiąca chcę napisać post na ten temat, ale jeszcze nie było okazji. Może się w końcu zbiorę :D Przeraża mnie jak wielki musi być koncern farmaceutyczny i jak wielkie musi on pieniądze na nas zbijać, jeśli wszędzie i zawsze pojawiają się reklamy leków i suplementów. Na 10 reklam mniej więcej jedna jest o proszku do prania, jedna o kosmetyku, jedna o kredycie, a siedem… Czytaj więcej »

Kroliczek Doswiadczalny
Gość
Kroliczek Doswiadczalny

Afty? To ten co go boli jak dotknie i odwołuje wizytę? ;)
Mnie też przerażają koncerny farmaceutyczne i to jak potrafią przekupić lekarzy by zapisywali nam nie to, co służy, tylko to, co jest aktualnie promowane… Pamiętam jak nieraz lekarz upierał się kiedy chciałam zmienić tabletki, że tylko te które biorę będą dla mnie korzystne… smutna prawda

Balbina Ogryzek
Gość

to ten sma gość :D niestety, przeraża mnie to bardzo, naprawdę. Gdzieś czytałam, że najbardziej wpływowe przemysły na świecie to wojenny i farmaceutyczny.

Kroliczek Doswiadczalny
Gość
Kroliczek Doswiadczalny

W nieoficjalnej wersji przed nimi jest przemysł narkotykowy – a o tym już w nowszym poście ;)

żaneta serocka
Gość

mój mózg jak widzi reklamę to całkowicie przełącza się na inne tory.

Kroliczek Doswiadczalny
Gość
Kroliczek Doswiadczalny

Mój choćby chciał – to cały czas ją słyszy, zwłaszcza że reklamy nadawane są głośniej ;)

Daguszka
Gość

Ahhahahahahah ;p ostatnia gwiazdka mnie po prostu powaliła na łopatki ;p
A co do tych debilnych reklam zgadzam się w 100%. Kto to wymyśla?! :O

Kroliczek Doswiadczalny
Gość
Kroliczek Doswiadczalny

Może to jest tak, że reklama dopasowana jest do poziomu większości odbiorców? ;)

Cherry Belle
Gość

Poziom polskich reklam woła o pomstę do nieba, ja co roku na Camerimage oglądam konkursowe reklamy ze świata i… no cóż płakać się chce, reklama jest swoistą sztuką, u nas w kraju, to kicz i malaria :))

Kroliczek Doswiadczalny
Gość
Kroliczek Doswiadczalny

Camerimage to jest zupełnie inna półka :) w Polsce jeszcze długo nie doczekamy się takich reklam.

Ja chętnie bym zobaczyła w Polsce jakieś dobre reklamowe akcje ambientowe, jak za granicą :) Bo telewizja i radio to już trochę przeżytek.

Cathy
Gość

Czytając ten post w radiu (rmf) "leciały" trzy reklamy leków…:D

Kroliczek Doswiadczalny
Gość
Kroliczek Doswiadczalny

Namówiłam ich żeby mi zrobili podkład pod tego posta ;)

swiat martity
Gość

Ale się uśmiałam:D ale w końcu "reklama dźwignią handlu!" :)

Klaudia Kawczyńska
Gość

Kochana, reklamy o lekach to jedno, ale weź usiedź w domu z DWOMA farmaceutami (taaa, fajnie jest).Jak nie mamusia opowiada o swoich ciekawych klientach, jednych śmierdzących, innych już popuszczających (nie, nie nabijam się), tam ktoś dostał złą dawkę, a tu pani wydano za mało, to z kolei mamusi narzeczony prawi o swym punkcie aptecznym, że pracownica to ma nie równo pod sufitem, że smsy pisze do niego takie, a nie inne, że taki lek podrożał w tej hurtowni i trza będzie od innej zamawiać. Ciężkie życie farmaceuty, oj ciężkie.. A jakie ciężkie życie ludzi, którzy z nimi mieszkają :)))) Więc… Czytaj więcej »

Kroliczek Doswiadczalny
Gość
Kroliczek Doswiadczalny

Trudny masz żywot. A nie chcą czasem i Ciebie wysłać na farmację? :))
Ale w to że historii z apteki mają multum, to akurat nie wątpię. Wszędzie gdzie rozchodzi się o leki i zdrowie "dzieje się".

Klaudia Kawczyńska
Gość

Oj chcą, ba to już jest decyzja podjęta :D ale nie mam z tym akurat problemu, bo jak nie będę sobie radzić, to będą musieli mi pomóc. I NIE MA ŻE BOLI :D

Lila
Gość

a mnie ostatnio śmieszy reklama jakiś tabletek na przeziębienie, gdzie dziewczyna leży w łóżku, a facet wchodzi do mieszkania, widzi jej buty i leci jak tygrys na seks, niestety ona chora, bla bla bla, ale na całe szczęście – ona ma TEN lek i na drugi dzien jest jak nowa. No kuurde… taki shit że masakra.Dlatego cieszę się, że nie mam telewizora ;) ale oglądając coś w tvnplayer czy ipli, niestety jakieś tam mi się włączą. Ostatnio byłam w domu u rodziców i oglądałam śmieciowe programy w tv i fakt, tyle jest reklam z lekami na przeziębienie, że powinnam być… Czytaj więcej »

Kroliczek Doswiadczalny
Gość
Kroliczek Doswiadczalny

Jak tygrys na seks – dobre :D
Też błogosławię brak telewizora, ale jak przyjeżdżam do rodziców to czasem obejrzę i czuję się nieco otumaniona ;)

SolidaryExpensive
Gość

Uwielbiam czytac Twoje posty!

Kroliczek Doswiadczalny
Gość
Kroliczek Doswiadczalny

Uwielbiam czytać takie komentarze :)

Ola
Gość

Haha, dokładnie odzwierciedliłaś nasze reklamy :D. Mnie najbardziej irytuje chyba reklama Visaxinum (jakkolwiek się to pisze), nie wiem od kiedy suplement diety leczy, do tego te irytujące "potworki" wrr.. A swego czasu na pamięć znałam piosenkę o pewnym specyfiku wspomagającym odchudzanie :P

Do zobaczenia na spotkaniu, miło będzie poznać! :)

Kroliczek Doswiadczalny
Gość
Kroliczek Doswiadczalny

Mi również, nie mogę się doczekać :)