No, może w pięciu.
Z początku ten poradnik, do którego popularności przyczyniła się w dużej mierze Kasia Tusk (czyniąca życie łatwiejszym) wydawał mi się pretensjonalną lekturą dla grzecznych panienek. Lekcje Madame Chic – Opowieść o tym, jak z szarej myszki stałam się ikoną stylu – nie wiem jak u Was, ale u mnie ten tytuł powoduje mimowolny grymas twarzy. To tak, jakby ktoś wziął opowieść o Kopciuszku i przepisał ją w formie punktów. Jednak kiedy po wyprawie do Paryża na własne oczy zobaczyłam, o co chodzi z tym urokiem i czarem tamtejszych kobiet, zaczęłam się zastanawiać, czy nie przydałaby mi się lekka inspiracja ich stylem (co mogłoby uratować mnie od takich sytuacji, jakie przed chwilą opisałam w statusie na Facebooku). 

 

I… no cóż.

 

„Lekcje” składają się z trzech części, odpowiadających kolejnym aspektom bycia ‚chic’, takim jak: dieta i aktywność fizyczna / styl i uroda / jak żyć z klasą. Jeśli jesteście blogerkami, lub tak jak ja obserwujecie kilkaset blogów, treść pierwszej części znajdziecie na blogach o zdrowiu i byciu fit, drugiej – na blogach kosmetycznych i o organizacji, trzeciej – na blogach lifestylowych. Autorka na pewno nie wyjawia nam żadnego sekretu, ani nie mówi niczego odkrywczego. W zasadzie są to same ogólniki, z jakich dobrze zdaje sobie sprawę przeciętna, dbająca o siebie kobieta.

 

I tak np. w pierwszej części poznajemy takie życiowe mądrości, jak to, że ‚podjadanie nie jest chic’, a chodzenie po schodach wyrzeźbi nam łydki. Druga mogłaby wydać się Wam szczególnie zabawna, bo autorka daje odkrywcze rady na temat makijażu, zwanego le no make-up (wymawiając to aż mam ochotę zakręcić wąsa i poprawić okular na oku), albo poleca szczoteczkę Clarisonic. Jej porady na temat garderoby można zaś sprowadzić do tego, że szafa kobiety powinna ograniczać się do dziesięciu głównych ciuchów, dobrze dopasowanych do sylwetki i karnacji…

 


fragment książki lekcje madame chic

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 


W trzeciej części mamy czysty lifestyle (nie wiem jak by to rzec po francusku). Są więc porady takie jak ‚zakładaj swoją najlepszą bluzkę nawet do dentysty, nie wiesz kogo tam spotkasz‚, albo coś w stylu ‚bądź tajemnicza i uśmiechaj się jak Mona Liza, rozmawiając półsłówkami’…  poza tym: nawiąż kontakt ze sztuką, wydawaj przyjęcia, ciesz się z małych rzeczy, nie oszczędzaj porcelanowego serwisu do kawy, nie kupuj za dużo przedmiotów, odkładaj rzeczy na swoje miejsce…

 

Ojeju.

 

To wszystko, to wszystko… już było! Banał goni banał. Gdyby jeszcze uzupełniało go więcej zabawnych anegdot z historii pobytu autorki u rodziny Chic – ale niestety. Do tego te irytujące podsumowania na końcu każdego rozdziału (jak na zdjęciu powyżej). Wygląda to tak, jakby autorka uważała czytelnika za ułomnego, któremu musi tłuc swoje proste przesłanie do głowy po kilka razy, powtarzając je jeszcze prostszymi słowami i krótszymi zdaniami, aż może w końcu dotrze…

 

Oszczędźcie sobie kupna tej książki i te trzydzieści-parę złotych wydajcie na coś łatwiej strawnego – na przykład zapas warzyw. No chyba, że chcecie obdarować jakąś nastolatkę, która obecnie przeżywa fascynację ‚byciem damą’ – ona być może dowie się z tego poradnika czegoś nowego.

 

Wy – nie sądzę.

83
Dodaj komentarz

avatar
39 Comment threads
44 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Anonimowy
Gość
Anonimowy

Też przeglądałam tę książkę w księgarni, acz odstraszyły mnie jej rozmiary i ogromna czcionka. Po twojej recenzji widzę że niczego nie straciłam ;)
Choć przy okazji chciałabym zauważyć, że takie minimalistyczne podejście może być czymś nowym dla mnóstwa dziewczyn- takich, które kupują dla samego kupowania. Ja sama miałam szafę wypchaną ciuchami, zagraconą kosmetykami komodę, zawalone biurko. I właśnie pewien poradnik skupiający się na minimaliźmie zmobilizował mnie to zmiany :)

Catastrophe Waitress
Gość

Pierwszy raz widzę negatywną recenzję tej książki! Planowałam ją kupić zaraz po sesji, ale po przeczytaniu Twojego "streszczenia", a przede wszystkim tego fragmentu na zdjęciu, raczej sobie odpuszczę… "Poszukaj najlepszych kosmetyków na jakie Cię stać" – serio? Oo

Nika
Gość
Nika

ten poradnik mnie kompletnie zawiódł.

Agata Smaruje
Gość

poradniki dla idiotów… nigdy tego nie rozumiałam. jedyny sens, jaki w tym widzę to ten, że ktoś naczyta się banałów i potraktuje to jako zachętę do działania. no wiesz, książka w roli osobistego trenera. innej odpowiedzi nie znajduję…

Kroliczek Doswiadczalny
Gość
Kroliczek Doswiadczalny

Miałam trochę poradników w życiu, ale tylko jeden spowodował u mnie zmiany.
Przy reszcie kończyło się na przeczytaniu, konkluzji 'no, całkiem mądre' i wróceniu do starych przyzwyczajeń :)

tekashi
Gość

Podjadanie nie jest chic? pfff Autorka się nie zna i tyle.
Ja to nawet nie chcę myśleć, co jest w książce Perfekcyjnej Pani Domu. Ale ja tam PPD nigdy nie będę – nie mam kasy na operacje i zatrudnienie sprzątaczki. Wolę hodować koty z kurzu. ;D

Kroliczek Doswiadczalny
Gość
Kroliczek Doswiadczalny

W książce Perfekcyjnej Pani Domu jest ładna okładka, wydrążone wnętrze, a w nim biała rękawiczka ;) Koty z kurzu – zawsze to jakieś domowe zwierzątko :))

tekashi
Gość

Psa już mam, a koty też fajne. :) Ulala, wydawca zaszalał.

Karina
Gość

w takim razie nie rozumiem tych zachwytów nad nią. mam wrażenie, że jest mnóstwo takich pozycji. w każdym razie dzięki za streszczenie ; )

Kroliczek Doswiadczalny
Gość
Kroliczek Doswiadczalny

Proszę bardzo, miałam cel żeby choć jedna osoba oszczędziła sobie tego wydatku:)

Just Lovely
Gość

Ja nie mam książki, ale mam z tej serii kalendarz i jest świetny :)

Pepa
Gość

Kasia Tusk promowała tę książkę? Kiedyś wpadłam na jej bloga i wśród pięknych zdjęć kosmetyków HR pojawiła się wzmianka o książce- biografii Heleny Rubenstein. I te urocze zdjęcia Kasi na kanapie wyglądającej w wersji "po domu" lepiej niż ja kiedykolwiek. No i kupiłam… męczę książkę od roku ponad i przeczytać nie mogę :/

Kroliczek Doswiadczalny
Gość
Kroliczek Doswiadczalny

Oj, widzę że wpadałaś w tą samą pułapkę ;)

Agata Smaruje
Gość

akurat bio Helenki jest bardzo ciekawa :)

Kroliczek Doswiadczalny
Gość
Kroliczek Doswiadczalny

Mówisz? No to może poszukam w bibliotekach zamiast kupować, bo ostatnio rzadziej bywam w bibliotece niż w księgarni :)

Aneta Starosta
Gość
Aneta Starosta

Wszelkie poradniki zupełnie nie trafiają w moje upodobania czytelnicze.
Świadomie odpuszczam tego typu lektury.

Kroliczek Doswiadczalny
Gość
Kroliczek Doswiadczalny

Dziękuję za miłe słowa, no i witam na blogu :))

Zielone Serduszko
Gość

Wydaje mi się, że coś słyszałam o tej książce. Ja za to, niejako też z polecenia Kasi Tusk, kupiłam inną książkę – Jackie czy Marilyn? Kiepsko idzie mi czytanie, chyba spodziewałam się czegoś innego.

PS. Trafiłam do Ciebie dzięki wczorajszemu wpisowi Pauli z one little smile. Bardzo mi się tu podoba i zostaję na dłużej. Pozdrawiam Króliczku! ;)

Rincewind99
Gość

Nawet mi przez myśl nie przeszło by kupić tego typu książke ;)

favtrav
Gość

Chyba jestem daleko, daleko w tyle bo jeszcze nie słyszałam o tej książce :( ale to może i dobrze.. :)

narja
Gość

Mnie jakoś nigdy nie ciągnęło do takich poradników, jak teraz czytam te wyrywki to chyba dobrze:)

ernestyna
Gość

Ale ubaw :) Pierwsze słyszę o tej książce oraz o istnieniu nastolatek, które chcą byc damami…No chyba, że w myśl powiedzonka: "Bawimy się jak damy, jak nie damy to się nie bawimy" :P

Kroliczek Doswiadczalny
Gość
Kroliczek Doswiadczalny

Uhuhuhu – bo inaczej impreza nieudana? :) takie prawdziwe :D

Pysia
Gość

Nawet nie słyszałam o tej książce :D jakoś bycie damą mnie nie kręci :D wolę być nieogarniętą i nieelegancką sobą :D

Kroliczek Doswiadczalny
Gość
Kroliczek Doswiadczalny

;) może i dla takich osób niedługo będą poradniki, aby to nieogarnięcie doprowadzić do perfekcji ;)

KasiaS1980
Gość

Większość kobiet lubi takie porady, bez względu na wiek czy cokolwiek innego. Czytają od najmłodszych rad Bravo Girl, później przenoszą się na Joya i Cosmopolitana, a przecież tam takie bzdury czasem wypisują, że aż strach się bać. Ja lubię poradniki, zwłaszcza te dotyczące zdrowia i odżywiania, tego typu książki, jak ta, którą tu przedstawiasz, nigdy mnie nie interesowały, bo cóż odkrywczego może być w takiej książce? Ale książka chyba się sprzedaje, podobnie jak poradnik perfekcyjnej pani domu, niani idealnej czy książki w stylu: jak zapanować nad chaosem we własnym życiu – choć tę ostatnią chętnie bym przeczytała ;) Pozdrawiam :)

Kroliczek Doswiadczalny
Gość
Kroliczek Doswiadczalny

Sama przeszłam przez etap Bravo Girl, potem ambitniejszej jak mi się wydawało Dziewczyny czy czegoś takiego, dalej nieco niegrzecznego Cosmo (och, ale była podnieta w liceum) – aż w pewnym momencie zorientowałam się że tam wszędzie są te same, powtarzane informacje, jedynie dopasowane do wieku odbiorcy i jego zasobów w portfelu. Ale musiałam trochę wydać na te gazetki, żeby dojść do tego wniosku;)

Milie P.
Gość
Milie P.

haha, też widziałam ten szał na blogach, ale jakoś się nie skusiłam ;) Generalnie większość zachwalanych poradników i kalendarzy (3 dychy za byle notes z tekstem na każdy dzień w stylu "uwierz w siebie-tylko ty możesz spełnić swoje sny!") to wyciąganie kasy od naiwnych. Mam niekiedy wrażenie, że niektórym czytanie takich "Lekcji… " razem z eleganckim popijaniem cafe latte i woskiem z YC gdzieś w tle, w stylowym skandynawskim wnętrzu dodaje +10 punktów do samooceny. A nawet +20, jeśli zdjęcia z tego wydarzenia trafią na bloga :D

Kroliczek Doswiadczalny
Gość
Kroliczek Doswiadczalny

Ha! i to jest sedno sprawy :) koniecznie potem takie książki trzeba ustawić jedna na drugiej na białym stole w towarzystwie lansiarskiej filiżanki z jedynym słusznym napojem. No, ewentualnie można to czytać podczas wizyty w Starbucksie ;)

KasiaS1980
Gość

Kalendarz Ci się jeszcze przynajmniej do czegoś przyda, ale taki poradnik? Strata pieniędzy.

Kroliczek Doswiadczalny
Gość
Kroliczek Doswiadczalny

Ale już lepsze są chyba takie kalendarze które mają dużo wolnego miejsca zamiast gotowych mądrości wpisanych pod każdym dniem. Ta pusta przestrzeń inspiruje do jej zapełnienia, a jak dostaje się coś już wypełnionego i podanego na tacy, to co zostaje?

rose vanilla
Gość
rose vanilla

Toż to finezja rodem z Cosmo :)

Kroliczek Doswiadczalny
Gość
Kroliczek Doswiadczalny

Powiedziałabym że nawet z Joya :)

Puszysława Kot
Gość
Puszysława Kot

Au, przeczytanie tej jednej, jedynej strony boli.

Właśnie słucham Mozarta, jestem chic!

Puszysława Kot
Gość
Puszysława Kot

O, właśnie się skończył.

Kroliczek Doswiadczalny
Gość
Kroliczek Doswiadczalny

Czyżbyś liczyła na efekt Mozarta? :)

Kaczmarta
Gość

No z tego co pokazałaś to naprawdę ręce opadają – "poszukaj najlepszych kosmetyków na jakie Cię stać". Czyli jakie? Ja tam nigdy z góry nie wiem co będzie dla mnie najlepsze:P Ja się tak zawiodłam ostatnio na Pyszne 25. Miały być ciekawe przepisy do 25 zł, a jest masa przekąsek i dań tak banalnych, że nie wiedziałam czy śmiać się czy płakać. Albo jestem zbyt zaawansowana kulinarnie, zbyt wymagająca, albo ta książka jest dla osób, które dopiero zaczynają gotować :D Ot taka dygresja :)

rose vanilla
Gość
rose vanilla

A ja w Pyszne 25 znalazłam parę fajnych przepisów które wykorzystuję regularnie, książkę dostałam w prezencie i bardzo przypadła mi do gustu. No na pewno nie jest książka dla "kulinarnie zaawansowanych" no ale ja się do takich nie zaliczam :)

Kroliczek Doswiadczalny
Gość
Kroliczek Doswiadczalny

To z kolei ja nie słyszałam kompletnie o tej książce :)

OjKarola
Gość

Widziałam ją już kilka razy na blogach, ale nawet przez moment nie pomyślałam, żeby sobie kupić.

Klaudia Kawczyńska
Gość

Chyba za mało blogów przeglądam, bo nie słyszałam o tej książce ANI RAZU – i dobrze :D nie mam czasu na naukę, a co dopiero, żeby poradnikami sobie czas zajmować ! :P

A tak w ogóle – czy my, kobiety, potrzebujemy jakiejś 'CHIC' co by nam mówiła, co wolno, a czego nie, żeby być takim, a nie innym? Do diaska! Ludzie, zacznijcie być sobą. Po co robić z siebie kogoś innego na siłę. Większej sztuczności nie ma. A potem chodzą takie oh ah i 'NATURALNA PIĘKNOŚĆ'

Kroliczek Doswiadczalny
Gość
Kroliczek Doswiadczalny

Szczerze mówiąć liczyłam na to, że w tej książce znajdę jakieś konkretne porady na temat sposobu ubierania się Francuzek, który rzeczywiście jest przemyślany i imponujący. Ale nic sensownego, nowego nie znalazłam. Same ogólniki. Chyba wybiorę się po prostu do stylistki kiedyś, tak jak mam w planach ;)

Klaudia Kawczyńska
Gość

A może lepiej bądź sobą, noś to, co uważasz za fajne i nie przejmuj się ? :) czytałam twój wpis na fanpage'u i powiem Ci szczerze, ze też nie raz tak mam, a przecież kupuję w sklepach, gdzie ubierają się tylko nastolatki. Wiec wiem jak to jest, gdy starsza pani ma taki sam jak ty płaszcz ( a jaki to wstyd kiedy idzie się ze znajomymi!!) albo inne tego typu rzeczy :))No chyba, że wyjątkowo nie wiesz jak się nosić itp, a bardzo byś chciała wyglądać 'inaczej', w takim przypadku śmiało! Ale napisz też recenzję z takiego spotkania ze stylistką!… Czytaj więcej »

Kroliczek Doswiadczalny
Gość
Kroliczek Doswiadczalny

Hej, to nie jest tak że mam jakieś kompleksy na punkcie swojego ubioru, ale chciałabym coś zmienić bo na co dzień ubieram się bardzo zwyczajnie i raczej bez pomysłu. Chciałabym trochę ciekawiej zestawiać ze sobą codzienne ubrania i mądrzej je wybierać podczas zakupów :)

Klaudia Kawczyńska
Gość

no to może warto spróbować :D ale pamiętaj o tym napisać!! :D będę jedną z pierwszych, która taki post skomentuje :DD

Kroliczek Doswiadczalny
Gość
Kroliczek Doswiadczalny

Taka wizyta u stylistki czy personal shoppera to niezły wydatek, ALE to też inwestycja na spory kawałek życia, więc jak odłożę jakąś kwotę to się wybiorę i na pewno napiszę o tym na blogu ;)

lacquer-maniacs
Gość

He, he, he… Czekałam na to, aż ktoś odkryje prawdziwe oblicze tej książki i będę mogła wreszcie przeczytać o tej książce coś negatywnego… Co prawda nie czytałam tej książki, więc w ogóle nie powinnam się na jej temat zapewne wypowiadać, ale już to, co pokazuje Panna Tuskówna powinno chyba wprawić nas w podejrzenie… W końcu Kasia Tusk to pierwsza dama elegancji ;) Teoretycznie nic do niej nie mam. TEORETYCZNIE. Ale nie o Tusk miała być mowa… Szczerze mówiąc zastanawiałam się co też taka książka może nowego wnieść. No i odpowiedziałaś mi pięknie na te pytania! Moja intuicja, żeby omijać tę… Czytaj więcej »

Kroliczek Doswiadczalny
Gość
Kroliczek Doswiadczalny

Moja też mi coś podpowiadała, ale jej nie posłuchałam, niestety… :)

Kociamber w podróży
Gość

O dobrze, że napisałaś, nie wiedziałam nawet, że był na nią blogowy szał i myślałam nad tym, żeby sobie ją kupić. To chyba rzeczywiście strata kasy!

Kroliczek Doswiadczalny
Gość
Kroliczek Doswiadczalny

Oj, lepiej wydać to na co innego. Są wyprzedaże, jakiś fajny t-shirt można za to kupić ;)

Monika Telka
Gość
Monika Telka

Przyznam, że też nie wiedziałam, że jest jakieś wow w kierunku tej książki. W każdym bądź razie Twoja recenzja – jest drugą jaką dziś znalazłam z goła inną od poprzedniej. Tamta opowiadała jak to Chic otworzył oczy na pewne rzeczy i "zmusił" do wprowadzenia kilku dodatkowych punktów do listy postanowień noworocznych. Cieszę się, że trafiłam do Ciebie – przynajmniej zaoszczędzę parę groszy na zbędnej makulaturze … choć z ciekawości rzuciła bym okiem i na własnej skórze sprawdziła o co to wielkie halo jest … może w sieci gdzieś znajdę :)

Kroliczek Doswiadczalny
Gość
Kroliczek Doswiadczalny

Nie no, może ktoś zacznie sprzątać w szafie po tej lekturze i wyrzucać niezbyt ładne/rozciągnięte rzeczy, ale ja akurat takie porządki robię średnio co dwa miesiące. Nie sądzę na pewno żeby rady odnośnie makijażu na coś się przydały, bo to wie prawie każdy – ograniczyć liczbę kosmetyków, nie przesadzaj, itp. A otaczanie się małą ilością przedmiotów wysokiej jakości – to też dość popularna porada. Naprawdę nie ma tu nic, o czym by już nie trąbiono w sieci/gazetach.

Monika Telka
Gość
Monika Telka

co do pielęgnacji i malowania mam swoje rytuały, latami wypracowane :), w szafie sprzątam jak się nabałagani średnio raz na 2,3 miesiące. Otaczam się rzeczami na które mnie stać i pasują do mojego "disajnu" czy też gustu. Do ograniczenia kosmetyków – do tego wniosku doszłam sama rok a właściwie 1.5 temu jak podczas sprzątania wyrzucałam nowe, prawie nie używane lub nie używane w ogóle opakowania kosmetyków bo się przeterminowały … utwierdzam się w przekonaniu, że dobrze, że wow na Madame Chic mnie ominęło

Olga
Gość

jakimś cudem w ogóle nie wiedziałam, że jest szał na tę książkę (pierwszy raz przeczytałam o niej w tym poście), ale też nie rozumiem kto z dostępem do internetu w ogóle by chciał po coś takiego sięgnąć…

Kroliczek Doswiadczalny
Gość
Kroliczek Doswiadczalny

Nawet nie z dostępem do internetu, ale zwykłych babskich gazet – bo żadnej rewolucji która wykraczałaby poza ich zakres, tam nie ma.
No widzisz, są naiwne jak ja, co czasem się skuszą na taką głupotę w ciemno ;)

Kamyczek
Gość

Przeglądałam ją w księgarni i właśnie takie miałam odczucie: banał.

Kroliczek Doswiadczalny
Gość
Kroliczek Doswiadczalny

Szkoda że ja nie miałam jej okazji przejrzeć tylko kupiłam w ciemno wierząc opiniom na blogach. Ile razy sobie mówiłam – nie słuchaj tych bab… :P

Gaffi
Gość

Hmm, ktoś chciał dobrze pokazując dziewczynom drogę do bycia zadowolonej z samej siebie, tworząc ze zwykłej dziewczyny z sąsiedztwa damę ą ę, która pije kafuczi w porcelanowej filiżance (ja osobiście wolę ulubiony kubek z kotami;-)). Takie poradniki trzeba czytać z dystansem traktując je czasami jak kabaretowy skecz, nie mniej jednak my kobiety lubimy takie "babskie pitolenie";-).
Ale teraz wiedząc jaka jest cena poradnika nie kupiłabym…

Kroliczek Doswiadczalny
Gość
Kroliczek Doswiadczalny

Ale tu jest za dużo tego pitolenia:/
aż mi się przypomina fragment filmu Dzień Świra z kobietami trajkotającymi w pociągu ;)

Gaffi
Gość

Ja mam Kondrata w głowie, za każdym razem kiedy jeżdżę komunikacją;-)
Z poradników cenię sobie dlaczego mężczyźni kochają zołzy, dla mnie taka mała rewolucja w myśleniu i postępowaniu;-)

Kroliczek Doswiadczalny
Gość
Kroliczek Doswiadczalny

O ten też się otarłam. U mnie w życiu trochę się nie sprawdził ale zgodzę się, że niektórym kobietom mógłby przemówić do rozsądku, o ile by sobie na to pozwoliły:) Z poradnikami chyba jest ten problem, że albo trafiają one do osób, którym nie są za bardzo potrzebne, albo do takich które wewnętrznie nie chcą żadnych zmian.

anitk4
Gość

chyba nie podążam ślepo za modą w blogosferze bo mnie ominął ten książkowy szał :)

Kroliczek Doswiadczalny
Gość
Kroliczek Doswiadczalny

Znowu wychodzi na to, że za dużo blogów śledzę ;)

FixationStation
Gość

Co za bzdury :D Już po tej jednej stronie podsumowania można zauważyć, że to same banały powtarzające się na setkach blogów i wszystkich kobiecych czasopismach. Och, idę, mam mdłości…

Kroliczek Doswiadczalny
Gość
Kroliczek Doswiadczalny

No cóż, masz w 100% rację.

Paulina Pieśla
Gość
Paulina Pieśla

mnie najbardziej kusi poradnik perfekcyjnej Pani domu:D na inne ksiązki raczej nie zwracam uwagi:D

Kroliczek Doswiadczalny
Gość
Kroliczek Doswiadczalny

Ja Ci streszczę jak być perfekcyjną panią domu – zrób kilka operacji plastycznych, potem pouczaj innych sprzątając im domy w pełnym makijażu i wykrochmalonej bluzce, ale za to gumowych rękawiczkach, jednocześnie nie dbając o sprawy własnego związku… ups, wyszło okrutnie, ale chyba taka prawda o tej pani;)

Aswertyna
Gość
Aswertyna

alez wielkie litery :D plus niezbyt obfite rozmiary –> mniemam że jakbym chciała to jeden wieczór i po problemie by było :D
do tej pory nie słyszałam o tych LEKCJACH i dalej wole żyć bez nich :D takie pseudoporadniki omijam jak kot wanne z wodą :D

Kroliczek Doswiadczalny
Gość
Kroliczek Doswiadczalny

Jakbyś chciała – ale nie chciałabyś, podejrzewam :)

Jusia bloguje
Gość
Jusia bloguje

Ha, najbardziej bawi mnie to, że jestem naprawdę zapalona do czytania.. i.. nigdy o tym gównie nie słyszałam ! Prawdę mówiąc niczym tak nie gardzę, jak ksiązkami w formie poradników. Kominka kupiłam dla beki, bo byłam ciekawa jak się sprawdzi w roli pisarza i czy może jednak, coś skorzystam z jego " porad". Takiej głupoty nie kupiłabym nawet za pięćdziesiąt groszy ,ale tak , zgadzam sie z poprzedniczką. Kobiety lubią czytać takie bzdury. Weźmy w rękę przeciętną Pani Domu , Poradnik czy Naj – od zarania dziejów te same tematy , według mnie bomba, której nie może zabraknąć w żadnej… Czytaj więcej »

Kroliczek Doswiadczalny
Gość
Kroliczek Doswiadczalny

Przepastna jest blogosfera i można pominąć pewne hity ;)
Rzeczywiście niektóre kobiety co roku czytają te same porady w gazetach – jak idzie lato, to jak pielęgnować stopy, jak idzie zima – to propozycje czapek, losowo w ciągu roku o zaletach małej czarnej, byciu bardziej kobiecą i właśnie elegancką, tfu, szykowną :) ta książka to kilka takich gazetek zebranych w jedną.

Adrianna ▲
Gość

Faktycznie jakiś czas kusiło mnie jej kupno, ale cieszę się, że zdrowy rozsądek wygrał. Damą tak czy siak nie będę bo uwielbiam moje trepy, sportowe kurtki i wyprawy w góry. A wzmianka o szczoteczce do czyszczenia twarzy? Nawet zabawna…chociaż w sumie? Coś za 600 zł musi być Chic!

Kroliczek Doswiadczalny
Gość
Kroliczek Doswiadczalny

Podejrzewam że można znaleźć taki sposób chodzenia po górach, który byłby bardziej chic ;)

Agusiak747
Gość

Wydaje mi się jednak, że dużo kobiet mimo wszystko nie zdaje sob sprawy z tych banałów :P

Kroliczek Doswiadczalny
Gość
Kroliczek Doswiadczalny

Myślę że blogerki akurat nie są pod tym względem takie ostatnie;) a to wśród nich panował taki duży szał na tą książkę :)

Anna Tabas
Gość
Anna Tabas

Śmieszą mnie takie książeczki :P

Kroliczek Doswiadczalny
Gość
Kroliczek Doswiadczalny

No właśnie momentami w trakcie tej lektury uśmiechałam się 'pod wąsem' :)

Aurora
Gość

Kurka, nie jestem chic :P ale wybieram podjadanie :D

Kroliczek Doswiadczalny
Gość
Kroliczek Doswiadczalny

Ja zdecydowanie też ;)

Natalia W.
Gość
Natalia W.

Niestety wszystkie książki tego typu są o podobnych treściach i niczym się od siebie nie różnią. 'Złote rady' na które wpadłybyśmy same…

Kroliczek Doswiadczalny
Gość
Kroliczek Doswiadczalny

Znam jeden(!) poradnik który rzeczywiście wywołał u mnie zmiany. Jest o bałaganie w życiu. Mam w planach o nim jeszcze napisać.

LotsOfSources
Gość
LotsOfSources

Dokładnie!
Podobnie zawiodłam się na ' Paryskim Szyku' Ines de la Fressange, choc on ma jeszcze dodatek o sklepach w Paryżu i wnętrzach. Fajnie mieć 'na półce', ale bez szału jeśli chodzi o porady.

Kroliczek Doswiadczalny
Gość
Kroliczek Doswiadczalny

Też widziałam jego recenzje, często w zestawieniu właśnie z tą książką. To dobrze, że tamtego nie kupiłam, bo jest jeszcze droższy.